Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję :))) W głównej mierze zależy ile wanilii jest w tym całym pieprzeniu lub gdzie ten pieprz rośnie, na przykład taki pieprz angielski czyli przestarzale o ziołach angielskich, który nie rośnie w Anglii i który w niczym nie przypomina pieprzu tureckiego, a to nic innego jak papryczka chili, oczywiście pieprz nie służy tylko jako przyprawa, można hodować albo nawet hołdować postawie wpieprzania w kuchni zamiast w jadalni itd itp , jak sam widzisz lira jest tylko bardzo głęboko wpieprzona albo w pieprzona, w tym wypadku zapis dowolny :))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Wiem wiem, staram się napisać, ze można też pieprzyć od rzeczy :))), no konkretnie przypieprzyłeś ciału - aż zabolało. Nie spieprzmy bardziej :))))

Opublikowano

@Konrad Koper jakby tu odpowiedzieć byś się nie uraził, ale skoro ty bez ogródek to ja też; sex owszem ale bez pieprzenia to stosunek, kobiety lubią pieprzenie szczególnie obrotnym językiem, wielokrotnie powtarzane - kocham cię, działa pieprznie, czyż nie? :))
 

Opublikowano

@Konrad Koper nie ja zaznaczyłem wcześniej wieloznaczność, słowo jak najbardziej występuje w słowniku czyt;

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

1. «roślina zielna lub krzew rosnące w krajach tropikalnych i subtropikalnych»
2. «przyprawa otrzymywana z nasion czarnego pieprzu»
3. «coś ubarwiającego, zwykle jakąś wypowiedź»

• pieprzowy
1. «dosypywać pieprzu do potraw»
2. posp. «mówić coś od rzeczy»
3. posp. «traktować kogoś, coś pogardliwie, lekceważąco»
4. wulg. «mieć stosunek płciowy»
 zob.  w zn. 1.
 
a skoro występuje w słowniku ad.1 to tylko twoja wola jak traktujesz i co kojarzysz z tym słowem w formach posp i wulg., starłem się jak mogłem pieprzyć :))))
 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Myśli i słowa  Nienazwane    W plątaninie czasu  Gubią się    I już nie wracają  Do wymyślonych snów   Chcesz to usłyszeć znów? 
    • Powoli uczę się płynąć przez szalone prądy, gorętsze od mojej krwi wiosennej; to wcale nie takie trudne, gdy dogaduję się sam ze sobą, uwolniony wreszcie z kropki na końcu zdania, które usiłowało mnie wyrzucić na brzeg.   A jednak ono nadal się pisze, jak ja, w objęciach orkanów, gdy są dla mnie czułe, bo wiedzą że się ich nie lękam. Między jednym a drugim załamaniem fali, dotykają mnie niewyobrażalnie i niosą w strzelisty sen.   Nie schładzaj mi głowy, nie nakładaj gasidła na płomień - ja trzymam ster pewną dłonią. Znam na tym oceanie każde odbicie nieboskłonu, burzliwe i słoneczne. Pamiętam. I odtwarzam na nieugaszonych mapach.   Siedzisz na plaży, troskliwie pogodna; przesypujesz beztrosko z ręki do ręki piasek, pozornie ciepły, a jednak obojętny; wypatrujesz pierwszych znaków sztormu - nie wiesz, czy uciec, czy czekać.   Pojawiam się wtedy przy tobie, nasycony, mokry od setek bryz. Odprowadzam cię do domu, w bezpieczny krąg światła, by opowiedzieć tkliwą baśń z pereł i korali. Wieszam na twojej szyi kryształowe wisiorki. Rano przynoszę do łóżka śniadanie i spokój.   Więcej nie potrzebujesz, a ja jestem dokładnie w tym miejscu, w którym chcę być, by oddychać głębią abisalu, całować ognie świętego Elma, a później powracać najwierniej.   Na moim ramieniu jarzysz się Ty - surowy, miłosny ex libris.
    • @Pisarzowiczka  Zostaję z refleksją: jak bardzo czasem potrzebujemy wyjść z siebie, żeby naprawdę do siebie wrócić :)
    • @Werka1987Jakie nicnierobienie? Zmywanie podłogi, gotowanie, mycie garów, pranie.  A przy zasypianiu - czego jeszcze nie zrobiłam :)
    • @Gosława To bardzo przejmujący wiersz o bólu, który nie krzyczy, tylko sączy się między wersami. Uderza mnie to odwrócenie, że łatwiejsza wydaje się tęsknota za nieobecną matką niż mierzenie się z emocjonalnym chłodem tej, która jest.   Też zapis głębokiej rany odrzucenia i jednocześnie rozpaczliwej potrzeby bliskości. Bardzo poruszający tekst, który długo nie puszcza.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...