Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

czy podzielimy smutny los 

ludzi niespełnionych - 

żywych oddechem 

a w duszy strupiałych? 

 

czy odważysz się

i podasz mi rękę? 

póki jeszcze nie sztywna...

i wciąż kusi ciepłem

 

 

Opublikowano

@Ewelina

Jak najbardziej poprawnie jest sztywna, przecież mówi się park sztywnych, czyli cmentarz.

 

A wiersz mówi zapewne o prawie umieraniu relacji międzyludzkich.

Lecz nim to nastąpi szansa jest... dokąd ciepło tli się jeszcze na bagnie ognikiem.

Kto poda rękę ginącemu?

 Przychyli nieba na luzie nim zniknie całkiem w nieczułej, sztywnej obojętności.

Opublikowano

@Ewelina bo boli bardzo, cały czas muszę się rehabilitować :) dochodzi do tego kręgosłup, gdzie mam skoliozę i nogi, dwa razy miałam prawą zwichniętą i jest czerwona trochę. Za rok jadę do sanatorium:) w pracy mam masaże, ale za dużo jest chętnych i mam za mało :)

Opublikowano

@Ewelina masaże dużo dają i odprężają. Gdy byłam w Lądku, to były wspaniałe masaże, czułam się taka zrelaksowana. Trzy tygodnie to miałam bajkowe życie. Uczyłam się online francuskiego codziennie, do kawiarni chodziłam parę razy dziennie między zabiegami, po kolacji moczyłam się w barokowym basenie, wszystkie dni były zorganizowane, podane na tacy, chodziłam sobie beztrosko w sukience, niekiedy krótkich spodenkach, wieczorami imprezowałam, czułam się jak w niebie, jakby ktoś się mną zaopiekował. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • przy świecach zwróconych twarzą do Boga mówili o niej donośnym szeptem recytując słowa psalmów jak wyrok rozsiewany po świecie przez ów nienawistny wiatr  z zachodu   że snuła się po komnatach Csejte gdzie czarne lustra z obsydianu żywią się światłem słońca i duszami twoich ofiar które grzęzną w nich zduszone nieledwie do westchnienia w ciemności że przyodziana  we wstyd księżyca i pożądanie   naga   i upojona grzechem  niczym  wytrawnym winem aż po granice  czystego szaleństwa co noc zatracała się w dzikim  powabnym tańcu w objęciach  Moreny   że skąpana  we krwi młodych dziewic co jak żywica wytoczona ze sosny utrwalała jej młodość i piękno na podobieństwo  bursztynu   czuła się boginią z czystego alabastru gotową   dla samego kaprysu wynosić czy też obalać  bogów nie była  tą Elizabeth czarną orchideą pośród lilii o podciętych nadgarstkach   nie była  tą Elizabeth wyznającą noc dla rozkoszy skrytych w mroku nie była   krwawą hrabiną   była Erzsébet samotną wilczycą wśród sfory surowych szczytów Karpat była Erzsébet szeptuchą w jedwabiach nad przepaścią bezmiernej samotności   była córką Devany   umiała czytać  z liści dębów jak ze spłowiałych pergaminów i wsłuchiwać się w kamienie starsze  od krzyża stając się bogatsza o wiedzę ziemi której  nie dotknęła zaraza ani śmierć   w jej rękach dary  matki natury stawały się odpowiedzią na modlitwy chorych  i zatraconych w potrzebie uzdrawiała ciała tak kobiet jak i mężczyzn poskramiając febrę jak sztorm łabędzim skrzydłem i przywracała równowagę  duszom nadgryzionym przez mrok rozplatając zło niczym  splątane warkocze   potrafiła skutecznie wypędzać chłód wgryziony w dziecięce sny aż  do szpiku marzeń i wyłuskać gorzki owoc z łona dziewcząt tak  by mogły spoglądać  w lustro nie pękając na pół   jednak sama po żaglami księżyca  snuła się po ogrodzie pełnym ziół i dzikich kwiatów spoglądając w ciemność jak we własny portret łamiąc się chlebem z ciszą która była jedynym odzewem na  jej samotność  
    • fajne te tłumaczenia, @Andrzej P. Zajączkowski zamieniłbym nosił tam na - zanosił
    • @Poet Ka  tłumaczę oczywiście tak- ale tylko swoje wiersze pisane gwarą warmińską, przekładam na literacki, bo mam do tego prawo, jestem ich autorką, więc oddaję wiernie swoje myśli, to co "autor ma na myśli" czyli translację. Nie tłumaczę innych autorów- bo nie mam na to zgody autora lub jego spadkobierców ( tu wchodzą też prawa autorskie)
    • @Leszek Piotr Laskowski niesamowicie malarski...no i jak zwykle...solidny warsztat!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...