Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

trzeci...


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

o ta zmiotka!

 

tak kłóciła się z nią szczotka

ja w czyszczeniu jestem szybka
to co pani zmiata to posypka

ta ja później glanc nadaję

pani to co z wierzchu - słowo daję

oburzyła się więc zmiotka

i zamiata aż do środka

i wymiata cały brud

wraz ze szczotką poza próg

szczotka pomyślała

a do zębów co też pani będzie miała?

i wymiękła zmiotka - ała!

jak wylecą to zmiotę

po kłopocie będzie potem
tak kłóciły się za każdym razem
aż odkurzacz krzyknął - zamieć!

to ja będę między wami rację mieć

i sam wciągnę każdą rzecz

 

jaki finał był sprzątania ;

tam gdzie kłócą się we dwie, to ten trzeci rację może mieć
 


 

Edytowane przez sam_i_swoi (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@poranki Miła czytelniczko z takim kontekstem jakże miałbym się nie zgodzić, chociaż pod nikogo nie chcę robić :)) (Pod Daukszewicza) Dziękuję za aprobatę :))
Tak też skojarzenia poprzerzucam odrobinkę bliżej. Zanim jednak o nich wspomnę, to poględzę sobie trochę. Co się stało z naszym słowem, dialog poszedł, tu przepraszam za słownictwo, zamiast w pupę prosto w d...ę i wywleka z niej co wewnątrz. A w nadmiarze tegoż złego, nikt nie widzi w tym nic nietaktownego. Psu na budę moje tu pisanie, wyciąganie własnych brudów i szukanie w innych winy, na czym my w ogóle tu stoimy... . Dawniej nie do pomyślenia były takie sprawy, ten co rugał lub obrażał innych bliźnich wykluczony był z zabawy. Bo poezja to zabawka w rękach dzieci, choć też bywa i poważnej, ale ironicznej treści. Wrócę do skojarzeń, czy nie słusznie jeśli czytać wypowiedzi, tak jak w polityce w ludziach siedzi i nienawiść, i chęć zemsty. Retoryką nie ma co się parać, nie zrozumie tego owa para, takoż nie zrozumie co w nich siedzi, a odkurzacz sobie zbiera śmieci.

Pozdrawiam tajemnicze @poranki

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nieomal poczułem to wykluwanie, ale przyszło porównanie, ziemia się podobnie wykluwa, pęka kontynent, ciekawe co to będzie? :))
    • trochę tajemnicze wersy można nazwać grypsem poetycznym, dla nielicznych, którym zazdroszczę bo nie cierpię niewiedzy :))
    • @Alicja_WysockaTe głowy to ciekawe instrumenty wiemy, że współdziałają z podświadomością, gdyby działały jeszcze z nadświadomością, to odpowiedzi zadowoliłyby naszą ciekawość i wrażliwość :), a wszystko dzięki kawie???:))) @NatuskaaZadajesz pytanie, które nie potrzebuje odpowiedzi albo się proszą o nie. Najlepszymi są te sprzeczne odpowiedzi, stawiasz na górnolotność i wpływ, na przeciw stanąć może rozsądek tłumiący, czyli np. niemożliwość wzlotu albo upadek jako rodzaj bierności. Wolę jednak podobnie, wpływać, niż biernie opływać ten stan rzeczy obok :)) Dziękuję za zainteresowanie bo daje mi to sygnał do dalszych eksperymentów poezyjnie filozoficznych :))
    • – Hej, słyszysz to? W korytarzu – mówi nerwowym szeptem. – Tak… To musiało wrócić… – Musimy się stąd wydostać, tylko trzeba znaleźć cichy sposób…   Wspomniany rytmiczny stukot wydaje być się szybszy i głośniejszy — Musi być zniecierpliwione…   – Wiem! Rzucę butelką, ono zainteresuje się nią, a my wybiegniemy z domu – niepewnie stwierdza. – Nie wydaje mi się, że damy tak radę… To jest o wiele silniejsze od nas… A wiesz, co się stanie, jak nas złapie, prawda? – Masz racje, z pewnością będzie chciało to zrobić… Jakiś inny pomysł? – Myślę, że musimy wyjść przez okno. Jest to najbezpieczniejsza rzecz, jaką możemy zrobić. – Tak, to jest to. Dobrze, że pod nim jest dach. Będzie mniejsza szansa, że spadniemy…   Lekko skradają się do parapetu i uchylają szybę. Stukot gasi się. Teraz słychać tylko tykanie zegara. W korytarzu rozbrzmiewa ledwo zauważalny głos: „Już czas” Wyłącza się tam światło.   – Cholera! Trzeba uciekać! – Dziewczyna wyskakuje przez okno na kafelkowy daszek. – Poczekaj na mnie! – Próbuje wdrapać na podokiennik, jednak nie potrafi.   Rozlega się dźwięk otwieranych drzwi. Przez kilka sekund jest cicho — jakby każdy oczekiwał, aż to nadejdzie. Nagle histeryczny krzyk chłopca, który łączy się z płaczem przyćmiewa wszystko. Nasila się i nasila i… Zmienia się na śmiech. Jego śmiech. Dziewka zeskakuje i biegnie, ratując życie.
    • @Poezja to życie, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...