Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Oparta czołem
O rozszlochaną szybę
Zatapiam oczy
W rozzielenionych strugach
Rozwiosennione krople
Tańczą na malachicie trawy
Powietrze wibruje
Rozćwierkaną miłością
W rozbuchanym aromacie
Zamieszkał rozmajony wiatr
A moja miłosna tęsknota
Kwitnie stokrotką i kaczeńcem
I nigdy nie smakuje tak wyjątkowo
Jak wiosną

Opublikowano

Przydałoby się podzielić na strofy i pozbyć się piekielnych dopełnień.
Ale podoba się temat i niektóre środki artystyczne. Momentami da się wyczuć klimat - to dobry sygnał, bo warto "zainwestować" w atmosferę, bo wtedy wyobraźnia czytelnika pozwoli dojrzeć więcej niż tylko treść.

Pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

tekst:rzeczywiscie dobry, wersyfikacja:można by dopracowac....ale sprobojteż utwór przeczytac na głos "rozzielenionych ", "Rozwiosennione", "Rozćwierkaną", " rozbuchanym", "rozmajony".... troszeczke za ciężki tekst sie robi przez nadmierną wymyślność, a przeciez chyba głównie jest potrzebna tutaj delikatnosć:) tylko to mi nie gra;)

Pozdrawiam
Agata

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @EsKalisia Doskonale przedstawiony autoportret kobiety zmecząnej byciem  Perfekcyjną Panią domu
    • @Konrad Koper Podsumówując, głupota materializmu.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Żadnego zaskoczenia. Piekło jest dokładnie takie, jak mówili. Autor nie próbuje go unowocześniać. 
    • Okiem ciemnym, zamglonym – mierzę granice Namiętnie lecę – zachwycony tajemnicą Lecz pocałunków w słowa nie zmienię, nie przeliczę Moja najdroższa Tęsknico   Śladem Twoim, z grzechem, z jękiem, z rozpaczą Przez westchnienia, w głąb najgłębszych czeluści Tam, gdzie tylko serca zranione zobaczą To co boli, co dusi   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Zawiedziony zawrócę, bo zbyt wiele, za dużo Serc ludzkich złudnie wabi mnie i nęci Choć nic, a nic w rachunku nie służą A dusza ich dotykiem w dal nie odleci   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Rachuję więc z pogardą – kochającą Ciebie I liczę myśli w nicość próżno spadające Choć ledwo w nich widzę – zakochanego siebie To słyszę, jak serca w samotności konające   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny
    • @karenka to taka próba pracy nad warsztatem ;) dziękuję za komentarz @Berenika97pracuję nad Echo ;) @Leszek Piotr Laskowski @Poet Ka @violetta @.KOBIETA. Dziękuję Wam!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...