Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

,, Na wieki będę sławił 

łaski Pana ,, Psalm 89 

 

dałeś mi Panie życie 

nie jestem na ziemi 

z przypadku 

 

swoimi ustami będę 

Cię zawsze chwalił 

uwielbiając Ciebie i Maryję 

Matkę Twoją i naszą 

 

przez nią otrzymujemy łaski 

 

moje życie to nie Iluzja 

układanka atomów 

moje ciało jest 

mieszkaniem duszy 

to ona Cię wychwala 

to ona mnie prowadzi 

do Ciebie 

 

dziękuję Ci za łaski 

jakimi mnie obdarzasz 

na mojej drodze pełnej upadków 

bywałem daleko od Ciebie 

ale nigdy nie zwątpiłem 

i już Cię nie opuszczę 

 

Jezu ufam Tobie 

 

6.2023 andrew 

Niedziela, dzień Pański 

Edytowane przez andrew (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@andrew Słowa opisujące silną wiarę... Jednak zatrzymują i przekonuja mnie te mniej wygórowane i "utarte". Pozwól, że wyróżnię je:

 

 

nie jestem na ziemi 

z przypadku 

(...)

 moje życie to nie Iluzja 

układanka atomów 

moje ciało jest 

mieszkaniem duszy 

(...)

to ona mnie prowadzi 

do Ciebie 

(...)

na mojej drodze pełnej upadków 

bywałem daleko od Ciebie 

ale nigdy nie zwątpiłem 

(...)

 

Skierowane ku Bogu osobiste zapewnenia i podziękowania wynikają według mnie z tych fragmentów, "budzą" się samoczynnie i w domyśle. Pozdrawiam :)

 

 

Edytowane przez duszka (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA ja się z satanistami nie zadaję:)
    • Mamo, Tato — piszę nocą, gdy ziemia przestaje oddychać, gdy między wystrzałami można jeszcze usłyszeć własne serce. Kartka drży jak moje dłonie, a atrament miesza się z kurzem, którego nie zmywa deszcz.   Pamiętam zapach kuchni o świcie i skrzypienie drzwi, które zawsze otwieraliście pierwsi. Tutaj poranki są ciężkie jak kamień, a słońce wstaje tylko po to, by policzyć poległych.   Mamo, mówiłaś kiedyś, że wojna jest słowem z książek — dziś wiem, że to twarze bez imion i oczy, które gasną zbyt szybko. Noszę w kieszeni zdjęcie z wakacji nad rzeką, już prawie nie pamiętam dźwięku waszego śmiechu.   Tato, chciałem być silny jak Ty, ale siła nie polega na tym, by nie płakać. Najtrudniej jest patrzeć na chłopców młodszych ode mnie, którzy zasypiają w ciszy, z której już się nie budzą.   Jeśli wrócę — usiądę przy stole i będę milczał długo, bo nie ma słów na rzeczy, których oczy nie powinny widzieć. Jeśli nie wrócę — nie szukajcie winy w sobie, wojna wybiera szybciej niż człowiek potrafi zrozumieć.   A kiedy nadejdzie wieczór i wiatr dotknie okien naszego domu, pomyślcie, że to tylko mój szept wracający przez pola. Nie płaczcie nad losem, którego nie mogliście zmienić — kochajcie mocniej świat, aby nikt już nie musiał pisać takich listów.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - cieszy mnie że ładnie i obrazowo - dzięki -                                                                                         Pzdr. @Robert Witold Gorzkowski - @Natuskaa - @APM - @Berenika97 - dziękuje - 
    • wystarczy podzielić salę by strony zaczęły pluć   wystarczy rozdać role by pojawiły się ofiary i kaci   wystarczy biały kitel by ktoś naciskał przycisk do końca   wystarczy jeden który odmówi
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...