Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wędrowałem jak chmura samotna

Ponad ziemią wysoko niesiona,

Gdy wzrok olśniła ilość zawrotna,

złotych żonkili, wprost niezliczona;

Wzdłuż brzegu jeziora, pod drzewami,

Lekka bryza tańczyła z kwiatami.

 

Jak mleczna droga w noc linią długą

Gwiazd migoczących rozjaśnia mroki,

Tak one tam nieskończoną smugą

Rosły licznie wzdłuż brzegu zatoki:

Dziesięć tysięcy w jednym spojrzeniu

Złotych kwiatów drżących w roztańczeniu.

 

Obok tańczyła woda, lecz kwiatów

Taniec fale przewyższał w radości:

Nie ma miejsca dla smutnych poetów,

Wśród tak pogodnych okoliczności:

Patrzyłem-, patrzyłem-, myśląc mało

Co też mi to widowisko dało:

 

Bo odtąd, gdy na sofie spoczywam

czy w zamyśleniu, czy w bezmyślności,

Ich tan wewnętrzne oko ożywia,

które rozkoszą jest samotności;

Me serce wspomina tamtą chwilę,

I idzie tańczyć między żonkile.

 

Wordsworth - angielski poeta romantyczny i też William. To imię wydaje się nadreprezentowane.

I William (Wordsworth):

I wandered lonely as a cloud

That floats on high o'er vales and hills,

When all at once I saw a crowd,

A host, of golden daffodils;

Beside the lake, beneath the trees,

Fluttering and dancing in the breeze.

 

Continuous as the stars that shine

And twinkle on the milky way,

They stretched in never-ending line

Along the margin of a bay:

Ten thousand saw I at a glance,

Tossing their heads in sprightly dance.

 

The waves beside them danced; but they

Out-did the sparkling waves in glee:

A poet could not but be gay,

In such a jocund company:

I gazed—and gazed—but little thought

What wealth the show to me had brought:

 

For oft, when on my couch I lie

In vacant or in pensive mood,

They flash upon that inward eye

Which is the bliss of solitude;

And then my heart with pleasure fills,

And dances with the daffodils.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @RrrPrzepiękny obraz miłości, która się gubi. Metafora lemniskat, kreślonych najpierw na skórze, potem na sercu - coś wspaniałego! Jak ex-libris czułości.   Ta relacja jest trudna, pełna bólu. Widać, jak bardzo peel chce ją scalić i ocalić, naprawiać, otoczyć troską. Szuka drogi do bliskości, a ta droga jest wciąż ślepa, urywa się przedwcześnie. Czasem nie można naprawić tego, czego się nie zepsuło, a wyczuwam gdzieś podskórnie, że tak właśnie tutaj jest.   Pozostaje bezpieczny gest, a symbol nieskończoności mówi - trwam, jestem. Bo tylko tak mogę jeszcze kochać.   To kolejny Twój wiersz, który emocjonalnie jest mi bardzo... bliźniaczy ;)
    • @MyszolakTak, to jest ważne dla obydwu stron, chociaż każda wychodzi z innej głębi.   @Berenika97Dziękuję. Spojrzałam dzięki Tobie na tej wiersz trochę z innej strony i zauważyłam w nim coś, co mi umknęło, a jednak nieświadomie pojawiło się w tekście i stanowi jego filar.   @MigrenaDziękuję, od Twoich miłych słów aż zakręciło mi się w głowie :)   @Jacek_SuchowiczLove story - może tak, może nie, ale budować nie da się na gruzowisku.   @iwonaroma    @Charismafilos Miło mi. Ale lepiej jednak, żeby nie trzeba najpierw naprawiać tego, co się zepsuło ;)   Pozdrawiam wszystkich miło :)
    • @Robert Witold Gorzkowski   To jeden z tych wierszy, które zostawiają ciszę po przeczytaniu. Jest bolesny. Ten wiersz to portret kogoś na krawędzi. "Gotowy jestem już odejść, nawet otchłanie przemierzyć" - ta deklaracja brzmi jak testament. Ale ostatni wers to pęknięcie w tej pewności - "jak mam przekonać rozum by w tą sielankę uwierzyć". I tutaj jest cały dramat. Bo "sielanka" to pewnie obietnica spokoju, nirwany, końca cierpienia - ale rozum wie, że to może być tylko iluzja. Że decyzja jest nieodwracalna. Widzę w tym tekście kogoś, kto jest zmęczony do granic wytrzymałości, ale którego rozum - ten ostatni, uparty strażnik - wciąż zadaje pytania. I właśnie to pytanie na końcu jest najważniejsze. Bo dopóki ktoś pyta, dopóty jeszcze szuka. Dopóki wątpi, dopóty nie podjął ostatecznej decyzji. Przejmujący jest wiersz.  
    • Bogacze wywyższają się skutecznie urodzą się kosmicznie    
    • @MIROSŁAW C.Dziękuję, masz rację :) I Albert Einstein też :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...