Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wyjęte z mojego śpiewnika

 

 

Na osiemdziesiąt dwa

To kłamstewko malutkie

Z niewielkim skutkiem

 

Mówisz do mnie nie chciałam

Mówisz do mnie musiałam

 

Mówisz że tego żałujesz

Mówisz że źle się dziś czujesz

 

Mówisz mogłam inaczej

Mówisz niedługo się zmienie raczej

 

Mówisz nauczę się tego

Mówisz nie ma we mnie nic złego

 

Mówisz zapomnę szybko

Mówisz już dawno to znikło

 

Mówisz jestem rozważna

Mówisz nie jestem ważna

 

Mówisz szybko czas zleci

Mówisz ludzie to nie śmieci

 

Mówisz kocham Cię skarbie

Ale nie w tej chodzisz farbie

 

To kłamstewko malutkie

Z niewielkim skutkiem

 

Przekonujesz mnie wciąż

Że mamy być jak jeden mąż

 

Że kłamstewko niewiele znaczy

Że kłamstewko życia nie spaczy

 

Dodaje mu uroku i szyku

Tak jak to co pachnie w nocniku

 

To kłamstewko malutkie

Z niewielkim skutkiem

 

Przekonujesz mnie wciąż

Że mamy być jak jeden mąż

 

Że kłamstewko niewiele znaczy

Że kłamstewko życia nie spaczy

 

Dodaje mu uroku i szyku

Tak jak to co pachnie w nocniku

 

                 //Marcin z Frysztaka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Patrzył na mnie milcząco i cicho notował wrażenia. Dokładnie przeanalizował wszystkie świadectwa z czerwonym paskiem. Kolejny raz rzucił okiem na wywiad środowiskowy i prześwietlił mnie na wskroś. Starałam się pokazać z jak najlepszej strony, więc siedziałam grzecznie, ze złączonymi kolanami i miłym uśmiechu o lekko anielskim ubarwieniu. Nie pomogło.   Wstał z krzesła, spojrzał na mnie krytycznie i rzekł: – Jak można być tak normalną nastolatką w tym zwariowanym świecie? To nienormalne!   I wystawił skierowanie na trzytygodniowy pobyt w szpitalu psychiatrycznym na oddziale ciężkich przypadków.     To było ponad dwadzieścia dwa lat temu, ale nigdy nie zapomnę jego rumianej twarzy i czapki krasnoludka.    

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • „ jedność”   wtem wieczny marsz kończy się pochwyceniem czasem chodzę pohuśtać się, wieczorem   tyle tylko co mi prawdą, nic nie znaną byle w przód, nawrót, tył niosę się w przestrzeni przecinając powietrze, sięgam po coś więcej   jemu jednemu dedykuję niniejsze banały, temu co nigdy nie zrozumie zachwytu nad tym ruchem; jak jesteś wysoko gotów na działanie, by znów się tam znaleźć posłuchać koncertu w którym poznasz to czego każdy ukrywał   mógłbym być największą muzą tratwą na wzburzonej wodzie także i rozbitkiem, co owej tratwy szuka biznesmenem, pijącym samotnie nastolatkiem, co przerażony siedzi w kącie jeśli mnie humor najdzie, będę i bogiem co w dłoni, przez moment będzie trzymał cały swój świat   z zewnątrz, bliski jestem wypadku gdy z weną, poruszam się na nów widzę jednak wiele tyle co leży, rośnie i maleje a czemu ja nadałem ton   rusza mnie to móc się rozhuśtać, wiedząc, że mam do tego siłę jak astronauci być o kawałek bliżej tych jasnych, pięknych gwiazd   nie powinienem lecz, kto powinien? dlaczego, by nie? zawsze to było, dlaczego by tak wyskoczyć spaść jak meteoryt wszystkiemu się przypatrywać i nareszcie, w pełni pojmować
    • @krissu Zderzenie romantycznej tęsknoty z codzienności marazmem. Pozdrawiam serdecznie :)
    • @Posem, @Leszczym, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...