Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czasami po meczu
przeczesuję confetti
wierząc że ją znajdę

czasami zamykam oczy
i wypełniam się rozpaczą

uciekam przed ludźmi
z nieufnością
jak czarownik wywołuję łzy
w sieci wysokiego napięcia

czasami nie potrafię
i mam związane ręce

czasami was okłamuję

Opublikowano

Tylko że w tym wierszu niestety nie ma poezji za grosz.

4 razy pojawia się "czasami" + łzy + wszystko na tacy, czyli "och jak mi jest źle" + zwykła nuda + żadnego pomysłu na wiersz + niezrozumiałe brednie w wierszu = gniot do kwadratu

Nie ma niczego co by było na plus, poza częściowo wersyfikacją.

W efekcie otrzymujemy poezję taką jaką niby poeci kochają.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



A to dobre sobie, dobre. Pan powinnien pokazać że ja się mylę czy mszczę poprzez obronę swojego wiersza, argumentację.

Pan nie podważył niczego z tego co napisałem. Pan tego nie zrobił i nie zrobi, bo nie ma Pan jak.

Wszystko co napisałem jest prawdą, nie ma nic wspólnego z zemstą. Niech Pan pokaże w którym miejscu nie miałem racji.


Pozdrawiam
Opublikowano

Od kiedy to Pan mówi prawdę? Proszę spojrzeć na poprzednie komentarze. Z Pana słów wynika, że są one nieprawdą ponieważ Pan ma rację. Gdzie Pan widzi te niezrozumiałe brednie? Może dla Pana są one niezrozumiałe. Co z tego, że zastosowałem powtórzenia, nawet słowa "łzy" już użyć nie można bo niby oklepane? Może najpierw Pan pokaże, jakieś sensowne argumenty bo z tego, że dla Pana wiersz jest nudny nic nie wynika.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Czy ten wiersz jest o tym, że pel tego wiersza cierpi ? Czyli "och jak mi źle" ma być pomysłem na wiersz ? Co w tym ciekawego ? Przecież to blogowe wynużenia, wszystko na tacy.

A brednie się pojawiają :

Czasami po meczu
przeczesuję confetti
wierząc że ją znajdę

Po jakim meczu ? Kogo Pan szuka w konfetti ? Co to za "ona", nikt tego nie może zrozumieć, to są brednie, Pan może o czymś myślał ale odbiorca tego nie zrozumie.

To co nie jest bredniami, jest wyłożone na tacy.

Łzy to znamiona kiczu, inaczej Pan nie umiał wyrazić płaczu tylko przez dosłowne użycie "łez" i taka dosłowność to ma być poezja ?

Powtórzenie 4 razy "czasami" to ma być ładne ? Pel wylicza co pokolei, czasami to, czasami śmo i tyle.

W którym miejscu tej wypowiedzi czepiam się bez powodu ? Ten wiersz to dno, ładnie i skrótowo wyliczyłem na początku dlaczego.

Niech mi Pan powie czemu ten wiersz niby jest dobry w takim razie ?

Pozdrawiam
Opublikowano

Nie stwierdziłem, że to jest dobry wiersz. Tak jak pisałem nie potrafił Pan zrozumiec tego utworu, co nie znaczy, że inni tez nie mogą. Bo skoro komuś się podoba to powinien rozumieć no nie? A widzi Pan, owa "ona" to jest metafora. Daję czytelnikowi wiele możliwości interpretacji, za sprawą tego pozornie nie ważnego słówka. Jednak Pan nie umie z tej możliwości skorzystać. To, że Pan nie rozumie ( choć innym razerm zarzuca mi Pan dosłowność ) nieznaczy, że wiersz to dno.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pan przyznaje że Pan sam nie wie o czym Pan napisał. Ta "ona" to nie jest metafora, tylko bzdura, jeśli to metafora to się pytam, metafora czego ? A Pan mówi że każdy to może zinterpretować inaczej. Pan potwiedza że to bełkot.

Pojęcie metafory jest w encyklopedii tak poza tym.

Powód prosty - jak ktoś nie umie napisać metafory ani normalnego wiersza - pisze brednie i dorabia do tego ideologie.

Ja uargumentowałem swoje zdanie, Pan niczemu nie zaprzeczył sensownie.


Pan się ośmiesza nawet o tym nie wiedząc :

" "ona" to jest metafora. Daję czytelnikowi wiele możliwości interpretacji" - Pan nawet nie wie że metafora nie może dawać wielu interpretacji tylko jedną.

"Tak jak pisałem nie potrafił Pan zrozumiec tego utworu" - przecież napisałem o czym jest, tu wszystko jest na tacy więc czego można nie zrozumieć do diabła ? Ja nie rozumie jednej strofy, a Pan sam przyznaje że ona może znaczyć cokolwiek, więc jak ktokolwiek może ją zrozumieć ?


Pozdrawiam
Opublikowano

Pan za to buszuję po słownikach hahaha. Gratuluję tej przydatnej wiedzy. Oczywiście, że istnieje kilka interpretacji chyba nie ma Pan co do tego wątpliwości. Co wg Pana jest "normalnym" wierszem? Zarzuca Pan innym, że niepotrafią pisać "normalnych" wierszy i tworzyć metafor a pański poprzedni wiersz miał iście genialny pomysł. Jest Pan chamem i może Pan to zgłosić do moderatora.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pan dalej stoi na swojej straconej pozycji, chociaż chyba już nawet Pan to zauważa stąd ten bezradny śmiech ? Podoba mi się to, skoro poezja umiera niech cierpią jej mordercy jak Pan.

To podstawowa wiedza czym jest metafora, chociaż nawet tego Pan nie wiedział.

Po co Pan miesza do tego wszystkiego mój wiersz ?

Nie jestem chamem, nazywam rzeczy po imieniu, a Pan jest pseudopoetą bez dystansu, niech Pan zostawi poezję w spokoju i zajmie się czymś innym.


Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Pan udowodnił że nie wie co to jest metafora, przytoczyć jeszcze raz ten fragment pańskiej wypowiedzi ?

Do tego Pan się śmieje ze mnie, że ja wiem czym jest metafora, przytoczyć fragment ?


Pan już nie wie o czym Pan mówi, udowodniłem że Pana wiersz to gniot a Pan dalej brnie w swoje i do tego ten śmiech bezradności, żałosny widok.

Niech Pan zostawi poezję w spokoju. Proszę w jej imieniu. I niech Pan już się nie ośmiesza.


Pozdrawiam
Opublikowano

Przenośnia (metafora), wyrażenie, w którym znaczenie jednych słów zostaje przeniesione na pozostałe na zasadzie pokrewieństwa pewnych ich treści, tak że powstaje nowa całość znaczeniowa o zabarwieniu emocjonalnym (...)

definicja encyklopedyczna
Panie Natanie. Zanim Pan zacznie wykładać innym teorię literatury, niech Pan sam poczyta. Mówienie, że metafora może mieć tylko jedną interpretację jest szczytem nieporozumienia, bo można ją interpretować przenośnie i dosłownie. Poza tym jedna metafora może prowadzić do wielu skojarzeń, co wcale nie jest czymś, co ją dyskwalifikuje. Wręcz przeciwnie, jeśli zgrabnie wpleciono wielotorowość, świadczy to o artyzmie. Nie wypowiadam się odnośnie wiersza, ale ogólnie, po prostu nie mogę czytać takich herezji.

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



I po się Pan miesza ? To nie czat.

A to nie była metafora, wiersz może mieć więcej niż jedno dno, to zależy od chęci i talentu, zgrabności.

Metafora ma swój sens, ja się spytałem czego metaforą jest ta strofa, a odpowiedź dostałem taką, że każdy może zobaczyć w niej co innego. To wyklucza możliwość iż jest to metaforą.

Pan Patryk o tym oczywiście o tym nie wiedział.

Nie będe rozmawiał z paroma osobami naraz, może jeszcze więcej osób się dołączy ?? Zgłaszam Pana post do moderatora.

Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Proszę :

"A widzi Pan, owa "ona" to jest metafora. Daję czytelnikowi wiele możliwości interpretacji, "

dowodów że Pan nie wie czym jest metafora.


A to odpowiedź na moją znajomość pojęcia metafory :

"Pan za to buszuję po słownikach hahaha. Gratuluję tej przydatnej wiedzy."


Pięknie Pan zabłysnął. Niech już Pan sobie da spokój.


Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Niech Pan Flickan wyskoczy z taką ciekawostką na forum o potwierdzenie u administratora powiedzmy, to się ośmieszy przy okazji dwóch pseudopotów zamiast jednego.

W/g rozumienia Pana Flickana każda brednia bez ograniczeń może być metaforą. Taki wiersz :

pierdu pierdu
srutu tutu

też jest metaforą którą każdy odczyta inaczej. I to piękną metaforą.


Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • sytuacja najgorsza

      znów piszę słowa 

      niech zechcą się rymować 

      niech wpadnie metafora i porównanie by poezja popłynęła a nie tylko szczekanie jak pies na pianie 

      wścieklizną się pojawie w twoim śnie 

      będę bał się wody która oczyścić potrafi ciało i krew a przede wszystkim serce i duszę 

      będę pompował w krwi obiegu gęsta ciemną maź

      nie krew bo ubogą w cały tlen 

      duszę się w twoim śnie 

      i płuca nie napełniają się w zyciodajną materię czyli (powtórzenie cholera ale inaczej sie nir da) z powietrza (jeszcze nie terwz uciekłem tym słowem ale zaraz padnie co w niedawnym wersie i oto jest juz tuz po nawiasie) tlen

      tlen 

      tlen 

      tlen 

      tlen (razy pięć widzisz to rymuje się ze sobą to samo słowo czy off)

      potrzebuję oddechu a jedyne co mam to dym z papierosów którym wśród czterech ścian oddycham i oddychałbym wszędzie tym nikotynowym szczęściem 

      na plaży i w lesie ale tam nie niesie mnie krok

      do monopolowego to jo

      ale nie dalej

      tylko gdy drobne uzbieram wyżebrać się uda na flachę 

      w kieliszek polane ale to niewystarczająca ilość 

      leję tani twardy alklhol w szklankę i wlewam w ryło 

      wuda do ryja

      vvdvdoryjv 

      czarnego skrzydła motyla

      zgubiony w pseudonimach 

      niesiony na skrzydłach 

      znikam

      by zasnąć w sen wieczny jako bezimmirnny

      i to moja nagroda 

      nie do wiary jaki jestem zjebany

      i przeklinać mogą niby inteligentni mówią słowa przysłowia ale prawdziwie mądrzy potrafią nie rzucić kurwą w stronę chama ggdy odpierdala bo w sercu mają miłość Pana i idą w jego słowa by na raj w życiu po sądzie ostatnim zapracować 

      a ja

      odchody piekła 

      robactwo co go diabeł się wyrzeka

      utopiony w rynsztoku z fekalii demonów i grzeszników z kotłów 

      po prostu 

      po kieliszku w szklance się żale 

      szczekanie a na pysku kaganiec

      zeby niepełne w szczęce i dziurawe

      nie obawę a odwagę wykarzesz gdy w twoim śnie będę nawiedzał cię 

      i eutanazję jak się należy z nabitej srebrem strzelby wymierzysz między oczy i nic nikogo tu nie zaskoczy 

      wyzionę tedy ducha i uleci w pył rozbita przez grzechy dusza i opuści atmosferę jak nikt mnie nie chce bo zrobiłem co mogłem by trafić w serce i zdradzić zaufanie i kolejną szansę zamienić na te ostatnie wzruszanie ramionami na nie

       

      czyli tak

      ja to pies 

      ja to pies chory na wściekliznę 

      za późno na ratunek należy ubić podłe złe zwierzę zagrożeniem jestem 

      oto nke pytam dziś pod koniec dziwnego tekstu kim jestem 

      bo wiem że dzięki nim (Oni) udało mi się dojść do błędu 

      obłędu w jakim tkwiłem

      sprawdź sobje wielbłada jako metafore w arabskich tekstach 

      ja nie jestem Nim

      demon z piekła mnie opętał 

      można powiedzieć 

      ale to nie inne byty kierowały mną a winnego mam siebie 

       

      to nie żale 

      to nie ku chwale

      to ku przestrodze dla ciebie żebyś widział dalej 

      niż ja widziałem 

      mimo okulara szkiełka tylko czubek własnego nosa dostrzegam 

      mimo uszu pełnych miodu nje słyszę szeptow innych niz krzyki ego które mi wmawia że jestem okej

      o jej

      olala 

      paczeko (fonetycznie z portugalskiego tłumaczy się na wysoko ale w niematerialnym sensie tylko wyniesion jakos tak nie wiem jak ci to wytlumaczyc sputaj w Hiszpanii) 

      ego 

      nie niosę światła myślę o sobie 

      ja jestem światłem 

      mów mi słońce 

      mówię o największej gwiezdzie którą znam też na b jak imię i ksywa które nadała mi rodzicielska decyzja i ksywka którą sobie sam potem wymyślam 

      b b b b b

      lubię choć nie wolno mi lubić nic tylko do siebie czuć wstręt i hejt jak nienawiść 

      czemu nie potrafię się zabić 

      skoczyć i skończyć 

      wybrać gałąź i owinąć szyję w pętle i runać niczym nazisci i skończyć jak Hussein tylko w pewności zostawić że napewno winny 

      zabiję cię 

      a to ja zasługuje na śmierć 

      przystaw mi broń do głowy i kurwa mać strzel

      niemetaforyczne jak liryczne zabójstwo tylko elektryczne krzesło ku ulgom 

       

      hau hau buda i łańcuch i kagancu na pysku a nie mi tu bazyliszku 

       

      oto ściana słów które nic nje znacząc cóż skąd miód i mleko i ze srebra zastawa na stole komus kto nie doceni nigdy bo jest matolem

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...