Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@kwintesencja Komentarz odautorski znacznie przekracza objętość samego tekstu, więc pozwoliłam sobie zamieścić go w komentarzu. Jest to pierwsze napisane przeze mnie haiku, dopiero niedawno zafascynowałam się tym gatunkiem (przyznam, że do tej pory raczej unikałam, wręcz lekceważyłam, co wynikało z mojej zupełnej ignorancji w tej dziedzinie). Jeżeli jest tu ktoś, kto ma doświadczenie w tworzeniu haiku, bardzo chętnie przyjmę wszystkie dobre rady, które pomogłyby mi zapoznać się lepiej z tym gatunkiem.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję :)

ja jestem właśnie ciekawa, co jest kluczowe dla tego gatunku, chyba właśnie to spostrzeżenie, jakaś obserwacja chwili, ale wymądrzać się nie będę, bo nie wiem. Dziękuję, że przeczytałeś, pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Wiesz, zupełnie nie czuję się uprawniona do dawania rad odnośnie haiku... Kiedyś próbowałam publikować na portalu 'haikowym' (już nie istnieje) i tam za każdym razem dostawałam komentarze: to nie jest haiku, to nie jest haiku, to nie jest haiku... cha cha :).

Wg mnie najważniejsza jest impresja. Uchwycenie chwili, ale chwili niezwykłej, coś na kształt wglądu.  Sztywnego trzymania się formy oduczyłam się dzięki @poranki :) Choć to Twoje powyższe jest klasyczne 5-7-5 ale właśnie w bardzo niewymuszony sposób udało Ci się zawrzeć w tym treść :) Jeśli miałoby być coś z musu to lepiej nie trzymać się literalnie formy. 

Ostatnio poczytuję Grochowiaka 'Perłopław na piasku. Haiku -images' i te utwory są b.odjazdowe, ale Grochowiak był prekursorem haiku na gruncie polskim, nie miał żadnych w sumie wzorców, bo nie było jeszcze w języku polskim tłumaczeń japońskich mistrzów :) To był rok 1978 kiedy ukazały się jego haiku a tłumaczenia oryginalnych XVII japońskich haiku ukazały się w Polsce dopiero w 1983 (tłumaczyła Agnieszka Żuławska -Umeda). 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Aż strach potem publikować cokolwiek w takim środowisku... no cóż, wymowne jest, to że forum już nie istnieje (chociaż oczywiście nie znam tego miejsca i powody jego zamknięcia mogły być inne). Ale to, co mówisz potwierdza moje przypuszczenia to, czym jest haiku to subiektywna i subtelna kwestia (w sumie jak to poezja)...

 

to mi się wydaje najwspanialsze w tych miniaturkach, takie robienie fotografii :)

 

dziękuję! postaram się stosować do tej rady, właśnie chciałam popróbować sobie pisanie z narzuconymi ramami 5-7-5, ale jest to bardzo duże ograniczenie, może jak nabiorę wprawy, to pozwolę sobie na większe eksperymenty

 

Dziękuję :) muszę się zapoznać z tymi autorami,  poszukam tych publikacji, może coś będzie dostępne w internecie, fajnie mieć jakiś punkt odniesienia

 

bardzo dziękuję za tyle pomocnych wskazówek i pozdrawiam serdecznie :) do poczytania!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Mel666 zgadzam się z przedmówczynią ;) masz autentyczność! reszta to już tylko... warsztat! Odwagi ;)
    • @Annna2 Oni, bo nie wiedzieli, co czynią. Ale dla nich jasne stało się to, co nastąpić miało. Zbawienie, którego nie byli w stanie dostrzec, kiedy Jezus umierał na krzyżu.    Kiedy człowiek wszystko wszystkim przebacza wystawia się na rany, nadużycia, i wszelkie złe czyny tych, którzy ze zbawienia nie zaczerpnęli i którzy nie byli przeznaczeni ku temu, by zobaczyć. To tak, jakby powiedzieć - bijcie dalej - nadstawić drugi policzek w rozumieniu głupca. Bowiem drugi policzek nadstawia się po to, by okazać nienawiść. I nie chodzi się za ludźmi 1000 kroków, kiedy mówią, żeby iść za nimi 10 po to, by ich łaskawie obdarować swoją miłością, a po to, by ostatecznie wykazać im błąd. Winowajcą może być bliźni i wtedy się wybacza. O ile miłość we wszystko wierzy, wszystko przetrzyma, nie unosi się gniewem, nie cieszy się z niesprawiedliwości lecz współweseli z prawdą, tak dotyczy to bliźnich - współwyznawców, i dotyczy to tylko tych, którzy są związani miłością. Ci, którzy są na zewnątrz i zostaną wrzuceni do jeziora ognistego, gdzie będzie płacz i zgrzytanie zębów są poza prawem. Jezus powiedział, że w prawie nie zmieni się ni jota ni kreska. Izrael był dowodem i wzorem postępowania. To, że Jezus dał przykazanie miłości, mówiąc "nowe przykazanie daję wam, abyście się wzajemnie miłowali" nie jest tak naprawdę niczym nowym jak wskazówką, jak należy postępować wobec bliźnich. Izrael to czuł, chrześcijanom dano to do zrozumienia. I tutaj zawarty jest sens i logika przebaczenia. Tak, nie 7 a 77 razy przebaczyć, zawsze przebaczać, właśnie bliźniemu. Natomiast sama przypowieść o miłosiernym Samartyaninie wykazuje to, kto był bliźnim, kto się okazał bliźnim, a czy ten, którego pobito i zostawiono w rowie bez dobytku, o którego Samarytanin się zatroszczył zrozumiał to, że jest on Jego bliźnim? Pytanie otwarte. Czy my powinniśmy wszystkim w związku z tym dawać miłość? Tym, którzy okazują się naszymi bliźnimi!   «A kto jest moim bliźnim?» Jezus nawiązując do tego, rzekł: «Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał. Któryż z tych trzech okazał się według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?» On odpowiedział: «Ten, który mu okazał miłosierdzie». Jezus mu rzekł: «Idź, i ty czyń podobnie».   Swoim bliźnim przecież! Tutaj są dwie strony tej przypowieści! Czy tego nie widać?! Co, mamy porzucić prawo i proroków, mamy porzucić Izrael, mamy porzucić Jerozolimę i Jezusa? Mamy porzucić 7 miast, które walczyły z nikolaitami, Jezebel i resztą, którzy wystawiali ich na próby? Mamy porzucić Konstantynopol, który był pieknym chrześcijańskim miastem wisienką na torcie miłości bronił się przed Tureckimi najeźdzcami? Gdzie oni wszyscy wybaczali?   Izrael bo miał prawo na kamiennych tablicach, pod skrzydłami Boga prowadzony w trosce do Ziemi obiecanej, gdzie rósł i urósł w potężny i piękny naród likwidując filistynów. Ileż to jest przypowieści o Jerycho, ileż to jest przypowieści choćby o Józefie. Ileż to jest przypowieści o walce i o miłości! Nam bo życie dało doświadczyć przez Jezusa tego prawa! Tak na naszych żywych tablicach serc zostało wypisane prawo! Nie żeby Izrael był bez serca!   A teraz znów żyjemy w Jesieni średniowiecza i w okół zapada mrok, wszystko się psuje, wszystko schodzi na psy. A chwila bliska! I tu nie można zwlekać, tu potrzeba walki! Nie można jak banda głupców, pseudoizraelitów robić sobie wiecznej soboty i dawać się zabijać przez pogan! Nie!    
    • @Mel666 Mnie pisanie wyzwala, z całego serca też Ci tego życzę

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @wiedźma dzięki bardzo

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @wiedźma dzięki bardzo  
    • @Mel666  Pisz dalej, buduj siebie tak " cegła po cegle ".  Życzę i wiary i siły. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...