Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję.

 

A ja specjalnie dałem nie rozmyte, żeby było widać, że w tle też są kolejne paprocie, a nie co innego. Taki mi pasuje do symboliki wiersza.

Natomiast z estetycznego punktu widzenia to pewnie lepiej by wyglądało rozmyte całkowicie.

Opublikowano

@Rafael Marius Perła zawsze perłą pozostanie, ale odkrycie tego, że to okrągłe uwalane w błocie i nieciekawe warte jest podniesienia... to już inna sprawa. Potrzeba poznania jest cenna, służy rozwojowi. Żeby jednak poznanie osiągnąć, trzeba uczynić wysiłek i wędrować po ścieżkach wiedzy... Tak sobie wyjaśniłam Twój wiersz.

Bardzo ładnie utkany ze słów i pięknych zdjęć. Pozdrawiam :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Otóż to wiele ludzi nie zauważa tego co cenne, a jednocześnie uważa za wartościowe to co jest tylko fałszywą błyskotką.

 

Jak najbardziej i najlepiej za przewodnikiem, które to słowo można rozumieć na setki sposobów.

 

Bardzo dobre wyjaśnienie.

 

Dziękuję za pozytywny odbiór.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Tego to ja już nie wiem, nie jestem prorokiem, ani nawet wróżką?

 

A przy pracy różnie bywa. Wiele zależy od tego z kim się pracuje i jaką się wybierze metodę i narzędzia.

 

 

 

Dziękuję. Miło, że się podobają.

 

Ciekawe ujęcie od dołu. Wygląda jakby łączyło niebo z ziemią.

A ja też bardzo lubię przyglądać się całej przyrodzie od najmniejszego do największego.

 

 

Edytowane przez Rafael Marius (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Zdjęcie jak najbardziej ciekawe.

Ale tu już jest artystyczna fotografia, a to nie moja dziedzina.

Ja jestem dokumentalistą, gdy coś mi wpadnie w oko zapisuje na matrycy, by pokazać jak wygląda świat, gdy się uważnie patrzy. Na zachętę dla widza, by poszukał czegoś w swojej okolicy. Z aparatem lub bez.

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Lubię chłód godzin wczesno porannych i widok pustych ulic, po których zasuwam z kubełkiem i miotłą. Wraz z miastem budzi się szarość i już za chwilę zakończę nocną zmianę. Myślami przenoszę się do miejsca wymyślonego, by choć na chwilę wyrwać z wąwozów aglomeracji. Lata sprzątania ulic nie pozostały bez echa, sprzątania i życia w piekle rodzinnego miasta.   Widzę kota, który z zawiedzioną miną opuszcza pobliski śmietnik. Tak bardzo podobny jest do Miaukota, mojego wymyślonego przyjaciela. Szkoda, że on nie istnieje naprawdę, tak samo jak nie istnieję ja, wraz ze mną to miasto. Przenoszę się do domu na leśnej polanie.   Jest tylko dom w lesie. Tam nie mam złych snów mówiących o tym, że lecąc w stronę nieba za chwilę spadnę. Tam widzę, jak nocą ryby wynurzają z rzeki pyszczki - szczęśliwi ludzie łowią je sznurami splecionymi z ciszy. Właściwie ludzie wydają się niepotrzebni.   A jednak pojawią się wbrew mojej woli, ożywiając autobusowe przystanki. Tuż przed świtem pojawiają się pierwsze samochody. Wiozą ich do miejsc, o których woleliby zapomnieć. Wsiadam w swoją śmieciarkę i zjeżdżam do bazy. W małym mieszkanku na siódmym piętrze zaparzam herbatę i jeszcze nie włączam telewizora. Nad wieżowcami po wschodniej stronie pojawia się światło.   Patrzę na swoje odbicie. Mam sześćset sześćdziesiąt sześć lat. Jestem gruby i łysy, trzy razy żonaty, obecnie romans z karłem. Co jeszcze? Ach, tak - jestem złym człowiekiem. Tak mało o sobie wiem. Ale pewnie się dowiem. Ludzie mi to powiedzą.   Przez uchylone okno, wraz z chłodem świtu dobiega uspakajający szum. Zapalam fajkę. Pierwsza porcja dymu pokazuje czerwień żarzącego się cybucha, druga gości myślą o cieple letnich wieczorów, trzecia…   Honorata delikatnym ruchem wyjęła Narcyzowi fajkę z dłoni. Ostrożnie położyła ją tuż obok kryształowej cukiernicy i pogłaskała leżącego na stole kota. W uchylonym oknie jak cień mignęły wspomnienia, a miasto nadal śniło swój sen o bogactwie i sławie.  
    • @Clavisa Zawodowiec versus profesjonalista, czyli to samo, a jednak trochę inne. ;-)
    • @KOBIETA   Do czego zdolne? Że aż wyjątkowo?
    • @CharismafilosTak to bywa. Są takie gadułki, że nie potrafią wyhamować i nie wiedzą kiedy skończyć i są tacy, że ciągniesz za język i nic z tego. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Waldemar_Talar_TalarBrzmi jak zaproszenie do stołu w którym nawet zamknięte drzwi odgrywają istotną rolę - zapukaj, a poznasz zawartość.                                        pozdr.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...