Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wiesz, ciemna noc przytuliła mnie do siebie. Było mi zimno i tęskno, kiedy wpatrywałem się

w puste obok miejsce.

 

Kocham cię, tak po prostu. Powiedz, wiesz o tym? Czy wiesz?

 

W mdłym świetle wiszącej lampy

widziałem na ścianie

profil swojego cienia.

 

Przechylony i zgięty,

niczym znak zapytania.

 

Na ścianie pełnej pajęczyn i pęknięć.

 

Rdzawych

nalotów,

zacieków…

 

W drugim pokoju mrok.

 

W tym właśnie, w którym umarła moja matka. Wciąż leży tam milcząca i sina. Nieruchoma,

jak lodowaty głaz.

 

Wpatruje się

w sufit,

w mrok, w nicość…

 

A jeszcze przed chwilą sprzeczała się z kimś, co stał w progu i w masce upiora.

 

Wygrażała palcem.

 

Otaczają

mnie

szepty,…

 

Nieustające nawoływania.

Głosy płynące

z odległych pokładów przeszłego czasu.

 

Wychodzą ze ścian.

 

Nasłuchuję…

Lecz nic.

Znowu cisza.

 

Nie rozumiem słów.

 

Kochanie,

spójrz

na mnie.

 

Rozrzucone fotografie na stole, podłodze…

 

Wirujący kurz…

 

Spójrz i dostrzeż to, co robią ze mną ponure widma sennego mroku.

 

Ja ciebie

kocham,

moja jedyna…

 

Właśnie wyciągają trupioblade ręce.

Próbują mnie chwycić, dosięgnąć.

 

Lecz

nie

mogą.

 

Stoję na środku. Skulony w sobie.

 

W objęciach zimnego powietrza

trzymam twoje zdjęcie

w słomkowym kapeluszu.

 

Kochanie, czy słyszysz jak kpią ze mnie i drwią te zwidy nagle zbudzone?

 

Spójrz

na

mnie.

 

Odbijam się w lustrze

stojącego trema.

 

Czy widzisz?

 

Ja widzę obok mojej twarzy twoją smutną twarz.

 

Gdzieś

tam,

daleko…

 

Po drugiej stronie

wzburzonego oceanu.

 

Widzę

ciebie,

Kochanie…

 

Stoisz w słońcu z rozwianymi włosami

i w huku nacierających fal.

 

Jak mógłbym ciebie nie widzieć,

mimo spotęgowanej nawały majaków?

 

Gorączkowe

obrazy

ostrzą się jak brzytwa.

 

Jarzą się na krawędziach płomieniem tęsknoty.

 

Za otwartym oknem czyjeś spóźnione kroki. Szum przejeżdżającego samochodu…

 

Deszcz…

 

(Włodzimierz Zastawniak, 2023-05-03)

 

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Wiechu J. K. Młodość to nie okres w życiu tylko stan umysłu. Te słowa w Polsce są najbardziej kojarzone z o. Leonem Knabitem OSB, tynieckim benedyktynem, który często powtarzał: „Młodość to nie tylko wiek. Młodość to stan ducha”. Warto jednak wiedzieć, że podobną myśl wyrażało wielu myślicieli, m.in.: Samuel Ullman (amerykański poeta i przedsiębiorca) w swoim słynnym eseju „Youth” napisał: „Młodość to nie okres w życiu, lecz stan umysłu”. Albert Schweitzer (niemiecki filozof i lekarz), który stwierdził: „Młodość to nie czas życia, ale stan ducha”. O. Leon Knabit spopularyzował tę myśl w Polsce, pisząc pod tym tytułem także książkę.
    • Cztery pory wspomnień   dom, chmury i zachód słońca  iskrzą w tęsknotach minione chwile przeszywam wzrokiem dawne czasy wciąż żywe niesenne obrazy   po mroźnym zimy trwaniu witam wiosny odrodzenie co bzami zmysły odurza a potem witam nawały letniej zieleni z błękitem nieba w przestrzeni a później w brązie jesiennym  czarowne barwy życia   witam was o każdej dnia porze wieczorem, gdy sen się zbliża  i nocą, podczas sennego odpoczywania a rankiem kawy aromatem co zmysły ożywia do południa    cieszę się życiem i każdym serca biciem z wdzięcznością i radością  rozmyślając nad tegoż kruchością     
    • Kryzys tożsamości  Kryzys normalności    Gdy gubimy się  W tłumie    Wpatrzeni w ekran    Oczy mamy otwarte  A tak naprawdę martwe    I bez blasku...
    • nie trzeba ognia bomb i dronów nie trzeba samolotów czołgów i zgonów nie trzeba zmieniać świata teraz w dół mimo, że przez nienawiść funkcjonujemy jakby w pół nie trzeba zniszczeń i osamotnienia nie trzeba strat i pełnego zbłądzenia nie trzeba iść drogą zbrojeń i rozrachunków wszystko teraz do czego dążymy prowadzi do bunkrów jesteśmy ludźmi nie zwierzętami nienawiść chowajmy na inne czasy poziomu się trzymajmy szpecić tak siebie to ciągłe zło idziemy tym sposobem powoli na same dno wojna w Ukrainie i na bliskim wschodzie to jest zły cykl który budzimy w samochodzie bo paliwo drogie a życie tępe tymczasem do niewoli jest sporo ludzi wzięte kończmy z zbrojami i okrucieństwem kończmy z wojnami i z tym wstrętem niech nie ma podłości i zguby wszelakiej potrzebujemy miłości i to nie byle jakiej
    • @KOBIETA   Dobrze, tylko dobrze, inaczej nie potrafię.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...