Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@violetta

 

Biorąc pod uwagę pani prostackie zachowania, donosicielstwa i podstawowe - wykształcenie, a także: pragnienie dominowania nad innymi ludźmi - to raczej pani jest złym człowiekiem, dlatego właśnie też: tacy ludzie jak ja unikają jak ognia takich ludzi jak pani, otóż to: z góry wiadomo jak tacy ludzie na wyższych stanowiskach będą traktować ludzi wrażliwych, inteligentnych i empatycznych - mądrych...

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Łukasz Jasiński czytając Twoj wiersz przed oczami pojawiła mi się poezja K.K Baczyńskiego. Oboje podejmujecie temat wojny, wolności, milości, cierpienia i młodości zanurzonej w tym wszystkim. W Twoim wierszu podoba mi się motyw kamienic, będących niemym świadkiem zdarzeń...  one jeśli przetrwają zapamiętają tak wiele. Ciekawy, rytmiczny wiersz. Warto było tu zajrzeć. Pozdrawiam 

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano (edytowane)

@violetta

 

I mają taki plan: próbują - łamiąc - Konstytucję Trzeciej Rzeczypospolitej Polskiej na polecenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości - unieważnić wybory prezydenckie i doprowadzić do trzeciej tury wyborów - tym razem wystawią pana ministra spraw zagranicznych - Radosława Sikorskiego - jednak: prezydent elekt Karol Nawrocki otrzyma trzy razy więcej głosów i skąd taki wniosek? Z kształtowania opinii publicznej przez sondaże - tym osobom Polacy najbardziej ufają:

 

1. Radosław Sikorski 

2. Karol Nawrocki 

3. Rafał Trzaskowski 

 

I denerwują mnie obce podmioty, które non stop używają takich słów: "chcą" i "uważają" i "będą" - Polacy, otóż to: obce podmioty nie mają żadnego prawa decydować o decyzjach, życiu i wyborach - Polakach i w tym - moim, słowem: obce podmioty - medialne, gospodarcze i finansowe - należy jak najszybciej zdelegalizować.

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

                                       Polska*

 

          triumfalnie ogłosiła, że wydaje PIĘĆ PROCENT PKB na zbrojenia i jest to powód do ogromnej dumy - prawie codziennie o tym przypomina minister obrony narodowej.

 

          Amerykanie, zainteresowani wciskaniem każdemu swojej broni za wielkie pieniądze - wskazują Polskę jako przykład dla leniwych PAŃSTW NATO i aby uzasadnić te horrendalne wydatki - około DWIEŚCIE MILIARDÓW POLSKICH ZŁOTYCH rocznie - poniżej.

 

          Bijemy w wojenne tarabany i ujawniamy plany ewakuacji dzieł sztuki na wypadek wybuchu wojny** - przy praktycznym braku sprzeciwu Sejm Trzeciej Rzeczypospolitej Polskiej upoważnia prezydenta do wypowiedzenia konwencji o niestosowaniu min przeciwpiechotnych i snujemy plany budowy schronów - trwa budowa tarczy wschód.

 

          I jest jasne, że Polskę ogarnęła tak zwana choroba bałtycka - podobna -większa histeria wojenna panuje tylko na Litwie i w Estonii i na Łotwie.

 

          Politycy: nakręcając tę histerię nie napotykają żadnego oporu - używają szantażu moralnego, patriotycznego i bogoojczyźnianego. 

 

          Straszą przykładem tak zwanej Ukrainy, chociaż dobrze wiadomo: przyczyny trwającej tam wojny są zupełnie inne niż nam wmawiają i nie ma to jednak znaczenia - zawsze można za to mówić malkontentom:

 

          Przecież przed dwudziestego drugiego lutego w dwutysięcznym dwudziestym drugim roku - też nikt nie wierzył w to, że wojna wybuchnie, jednak: wybuchła i Rosja nie zakończy wojny na tak zwanej Ukrainie - pójdzie jeszcze dalej i dalej i dalej...***

 

          Ta iście absurdalna argumentacja - podsycana przez cyniczną, bezwzględną i agresywną propagandę ze strony tak zwanej Ukrainy - jest na tyle skuteczna, że dyskusji w Polsce - nie tylko na temat przyczyn wojny na tak zwanej Ukrainie - ale - kierunku naszej polityki bezpieczeństwa - po prostu nie ma i dominuje też wszechobecne hasło-slogan:

 

          A bo bezpieczeństwo nie ma ceny!

 

          To nic innego jak kłamstwo - ma cenę i to bardzo wysoką, a jedynym człowiekiem z kręgów establishmentu, który mówi o tym otwarcie - jest pan profesor Grzegorz Kołodko - w wydanej niedawno książce pod tytułem - "Rewolucja chorego rozsądku" - pisze:

 

          I czyż to nie jest zdumiewające, że kierując jeszcze nie tak dawno pracami rządu - premier - nie rozumie - podwyższanie udziału wydatków wojskowych w PKB automatycznie powoduje spadek ich relatywnego poziomu gdzie indziej, a przede wszystkim na edukację narodową, opiekę zdrowotną i społeczny dobrobyt?

 

          A więc: wojna! Do wojny, bracia! I nie do pokoju! Dlatego, że na Kremlu - jak twierdzi - "The Economist" - zasiada morderczy rewanżysta, który atakuje swoich sąsiadów, sabotuje wrażliwą infrastrukturę w całej Europie i ingeruje w demokratyczne wybory na całym świecie.

 

          W całej Europie? Na całym świecie? No, jeśli tak, to bezsprzecznie musimy kupować uzbrojenie i tak to czynimy, decyzyjni politycy robią licytację - kto wyda więcej i teraz to niektórym z nich już i PIĘĆ PROCENT PKB - co głośno postuluje prezydent zza oceanu - nie jest za dużo, gorzej: niedługo poczną głosić - to za mało!

 

          Pana profesora Grzegorza Kołodki nikt nie słucha - nie jest już w grze i uchodzi za ekscentryka, jednak: to on ma rację - gigantyczne zbrojenia i w dodatku chaotyczne, nieskoordynowane i przekraczające możliwości budżetu państwa o jakieś trzysta procent - są drogą donikąd i prowadzą do gospodarczej katastrofy - już za naszego pokolenia, a wojny i tak nie będzie i szaleńcy powiedzą wtedy: nie nastąpiła - jesteśmy przecież uzbrojeni.

 

Źródło: Myśl Polska 

Autor: Jan Engelgard

 

*zrobiłem drobną edycję - treść bez zmian 

 

**należy dodać osoby w tak zwanej potrzebie - z góry wiadomo o jaką nację chodzi 

 

***mam nadzieję, iż Wojsko Rosyjskie ominie Polskę od głębokiego południa i wejdzie do Niemiec, Francji i Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii 

 

Pułkownik Tajnego Ruchu Oporu: Hrabia Łukasz Wiesław Jan Jasiński Herbu Topór 

Edytowane przez Łukasz Wiesław Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Łukasz Jasiński no nie wiem, dolar niski, choć pamiętam, gdy był poniżej 3 zł, Wisła tak piaszczysta, na pieszo można przejść, za to złoto i ropa drożeje. Moja siostra jest teraz na Korfu, jest tak przeludnione, zabudowane, a pamiętam kiedy tam byłyśmy było dziewicze, Sidari puste, przepiękne. 

Opublikowano (edytowane)

@violetta

 

W niedzielę jechałem autobusem linii sto czterdzieści jeden przez Most Łazienkowski - z Dolnego Mokotowa na Pragę Południe - na własne oczy widziałem - stan wody w Wiśle jest duży i ma ona brązowy kolor i szybko płynie nurtem do Morza Bałtyckiego, a rzeka jest czysta - nie było czuć smrodu.

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@violetta

 

A za niski stan wody w Wiśle na terenie miejskim odpowiedzialność ponoszą ekolodzy - w Warszawie Wisła nie jest rzeką uregulowaną, otóż to: na południu poza miastem Wisła ma naturalne rozlewiska i dlatego też na terenie miejskim - Siekierki - należy wybudować zaporę rzeczną, a od Mostu Łazienkowskiego do Mostu Północnego - uregulować nurt rzeki - zwęzić ją i wybudować wały przeciwpowodziowe z betonu na około cztery metry i dzięki temu będzie możliwość wykorzystania terenów pod niską zabudowę jednorodzinną.

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

                                     Po prostu*

 

       Zacznę od refleksji politycznej, otóż to: czasami słyszę, że współczesna inteligencja polska - in gremio - od lat czyta - "Gazetę Wyborczą" - więcej - pozostaje pod jej przemożnym wpływem.

       Biorąc pod uwagę jak bardzo upolitycznione jest to medium, ów wpływ dotyczy głównie poglądów z tej sfery, choć przecież media mogą być przede wszystkim biznesem - rynek medialny to również sposób na zarabianie pieniędzy, a nie uprawiania nachalnej polityki.

       Raczej nie podejrzewam, że wyżej wymieniony dziennik założyli ludzie interesu - byli to i chyba wciąż są - politycy opozycyjni**, którzy odziedziczyli i zachowali do dziś najważniejszą spuściznę Polski Rzeczypospolitej Ludowej*** - gdzie media miały zadania propagandowe, czyli: walkę na froncie ideologicznym i ta działalność z zasady nie jest syntetycznie, proporcjonalnie i filozoficznie - ekonomiczna.

       Ktoś musi do tego dokładać i to hojnie, a takie środki ma tylko władza państwowa, stąd: zależność ekonomiczna - trzeba wspierać w drodze do władzy tych, którzy następnie dokładają do medialnego interesu.

       Gdy do władzy dochodzą polityczni przeciwnicy - przychodzą dla ich medialnych wrogów chude lata i zapewne ów model biznesowy charakteryzuje niejedno współczesne medium - ale - to tak na marginesie.

       Zastanawiające jest to, że wspomniana "Gazeta Wyborcza" ponosi na swoim froncie spektakularne klęski, która to już porażka wyborcza - wspieranych przez owo medium polityków?

       Nie sposób zliczyć i zaczniemy od poparcia dla pana Tadeusza Mazowieckiego na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku - w pierwszych - powszechnych wyborach na urząd prezydenta, który w pierwszej rundzie spektakularnie przegrał z egzotycznym kandydatem - panem Stanisławem Tymińskim - kto go dziś pamięta?

       Potem przyszła klęska wyborcza Unii Demokratycznej wspieranej w wyborach parlamentarnych, jedynym - zresztą niewielkim - sukcesem było wejście do Sejmu Trzeciej Rzeczypospolitej Polskiej Unii Wolności i wicepremierowanie przez niecałą kadencję jej szefa - pana Leszka Balcerowicza, którego partia w następnych wyborach dostała tęgie, bezlitosne i ostateczne - lanie i w tym wieku wszyscy wspierani kandydaci na urząd prezydencki przegrali wybory - z wyjątkiem - pana Bronisława Komorowskiego, a przedtem przegrał pan Donald Tusk - też był faworytem tej gazety, teraz - już dwukrotnie - pan Rafał Trzaskowski.

       Wynik jest jeden do ośmiu - licząc tylko wybory prezydenckie i tak rażąco nieudolne politycznie medium wychowuje polską inteligencję?

       Trzydziestopięcioletnia droga rozpoczęta i zakończona porażką powinna dać im coś do myślenia i może właśnie dlatego nasze elity inteligenckie są w tak niskim poważaniu całej reszty naszego narodu - czyli jego większości?

       Powyższe: dywagacje - co mają wspólnego z relacjami polsko-rosyjskimi?

       Odpowiedź jest dość prosta: gorąco wspierana przez "Gazetę Wyborczą" tak zwana nasza wojna - również poniosła porażkę - Ukraińcy, de facto: Chazarowie - nas zdradzili i są niewdzięczni, czyli: bilans porażek jest dużo dłuższy, oj, dużo i dużo i dużo...

       Gorzej - za koszty tych porażek płacimy my - nieważni obywatele i również ci, którzy głosowali na faworyta "Gazety Wyborczej" - naród po raz kolejny zawiódł zaufanie elit i czego jeszcze nie rozumiecie?

 

Źródło: Myśl Polska 

Autor: Witold Modzelewski

 

*zrobiłem drobną edycję - treść bez zmian 

 

**to KOR - Komitet Obrony Robotników i do tej organizacji należeli - Adam Michnik, Lech Kaczyński i Jacek Kuroń 

 

***w tamtych czasach działały również inne opozycyjne organizacje takie jak: Ruch Narodowy, Konfederacja Polski Niepodległej i Solidarność Walcząca - wszystkie nie uznawały Okrągłego Stołu - układu Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej z Komitetem Obrony Robotników i Niezależnym - Samorządnym Związkiem Zawodowym - Solidarność 

 

Pułkownik Tajnego Ruchu Oporu: Hrabia Łukasz Wiesław Jan Jasiński Herbu Topór 

Edytowane przez Łukasz Wiesław Jasiński (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • "Gdy wejdziecie na ścieżkę", rzekł Hades

      "Odwrócić się nie będzie ci dane"

      Poeta przytaknął: "Choć serce ze strachu drży

      A lico zapewne mam blade

      Zaszedłem tak daleko - dam radę".

       

      On rusza przodem - ona w ślad za nim

      Tył jego głowy w podróż ją prowadzi

      Zszedł po nią do piekieł i o nią się martwi

      Lecz jeden zły krok i na zawsze ją straci

       

      Wierna, oddana, lecz dłuży jej się droga

      Wytęża wzrok w nieprzeniknionych ciemnościach

      Jego złote loki z potylicy spadają na kark

      Chłonie tę sylwetkę, by zabić swój strach

       

      Z radością przyjęła ukochanego przybycie

      Lecz kiełkuje w niej teraz chęć skrycie

      Dowodu miłości jeszcze większego

      Gestu tragicznego i ostatecznego

       

      Lekki ruch głowy interpretuje na opak

      Ptak w niej trzepocze, myśli: "A co jak...?"

      Z każdą sekundą jest coraz gorzej

      I wzywa w myślach: "Pożądania boże!"

       

      Lęk przed spojrzeniem obróciła w pragnienie

      Byłoby to jego troski ostatnie potwierdzenie

      Całą sobą więc krzyczy - tylko nie gardłem

      "Sprawdź, czy tu jestem! Czy uciekłam z czartem!"

       

      Gdy światło już widać w oddali

      Zapowiedź wyjścia, kilku kroków ostatnich

      Rodzi jej się scena przed zmęczonymi oczami

      Jego radości i między nimi ściany

       

      Zawsze posłuszna, czy tym razem też wymusi uśmiech?

      Uda zanurzenie we wspólnych obietnicy uciech

      Jak może znowu czuć się szczęśliwa i kochana?

      Jak może myśleć, że jest chciana?

       

      Czy nie lepiej by było jej zostać w podziemiach

      Gdzie nikt nie odgrywa, nie przerzuca się w pretensjach

      Gdzie znoju swojego nie musi kryć

      Skoro i tak jak nieszczęśliwa żona ma żyć?

       

      Hades przemyślnie w przegranej pozycji ją ustawił

      Nadzieję na życie z ukochanym zabił

      Bo pokochała tego, który by się obrócił

      Który kochałby tak bardzo, że ich przyszłość by odrzucił

       

      Poeta już wyszedł i woła: "Uwaga! Ja, niezwyciężony!

      Za chwilę spojrzę w stronę mej żony!"

      Patrzy; zdziwiony, uśmiech schodzi mu z twarzy

      Jej już bowiem tam nie ma

      W stronę świata umarłych się prędko cofnęła

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach

  • Popularne aktualnie




  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka w chlebku lepiej smakuje:)
    • @Poet Ka Na to są na pewno odpowiednie procedury, by nie powiedzieć paragrafy :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nawet jeśli wiemy już super dużo o życiu, znamy zasadę działania tego i tamtego, skład chemiczny, psychologiczne uwarunkowania i inne cuda, to i tak nie mamy pełnego wglądu, jedynie jakbyśmy przez skorupkę oglądali przebłyski z trasy... optymizm jest więc jak najbardziej wskazany.   Pozdrawiam :)                                                                                       
    • @Lucienne   ,,Życie to śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową"   Krzysztof Zanussi 
    • "Gdy wejdziecie na ścieżkę", rzekł Hades "Odwrócić się nie będzie ci dane" Poeta przytaknął: "Choć serce ze strachu drży A lico zapewne mam blade Zaszedłem tak daleko - dam radę".   On rusza przodem - ona w ślad za nim Tył jego głowy w podróż ją prowadzi Zszedł po nią do piekieł i o nią się martwi Lecz jeden zły krok i na zawsze ją straci   Wierna, oddana, lecz dłuży jej się droga Wytęża wzrok w nieprzeniknionych ciemnościach Jego złote loki z potylicy spadają na kark Chłonie tę sylwetkę, by zabić swój strach   Z radością przyjęła ukochanego przybycie Lecz kiełkuje w niej teraz chęć skrycie Dowodu miłości jeszcze większego Gestu tragicznego i ostatecznego   Lekki ruch głowy interpretuje na opak Ptak w niej trzepocze, myśli: "A co jak...?" Z każdą sekundą jest coraz gorzej I wzywa w myślach: "Pożądania boże!"   Lęk przed spojrzeniem obróciła w pragnienie Byłoby to jego troski ostatnie potwierdzenie Całą sobą więc krzyczy - tylko nie gardłem "Sprawdź, czy tu jestem! Czy uciekłam z czartem!"   Gdy światło już widać w oddali Zapowiedź wyjścia, kilku kroków ostatnich Rodzi jej się scena przed zmęczonymi oczami Jego radości i między nimi ściany   Zawsze posłuszna, czy tym razem też wymusi uśmiech? Uda zanurzenie we wspólnych obietnicy uciech Jak może znowu czuć się szczęśliwa i kochana? Jak może myśleć, że jest chciana?   Czy nie lepiej by było jej zostać w podziemiach Gdzie nikt nie odgrywa, nie przerzuca się w pretensjach Gdzie znoju swojego nie musi kryć Skoro i tak jak nieszczęśliwa żona ma żyć?   Hades przemyślnie w przegranej pozycji ją ustawił Nadzieję na życie z ukochanym zabił Bo pokochała tego, który by się obrócił Który kochałby tak bardzo, że ich przyszłość by odrzucił   Poeta już wyszedł i woła: "Uwaga! Ja, niezwyciężony! Za chwilę spojrzę w stronę mej żony!" Patrzy; zdziwiony, uśmiech schodzi mu z twarzy Jej już bowiem tam nie ma W stronę świata umarłych się prędko cofnęła
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...