Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Znalazłem się w jakiejś fabryce — 
prawdopodobnie wesołego miasteczka —
, na łące żywej duszy nie ma; tylko krzyk
powoduje, iż nogi nabierają tempa.

 

Tak biegły aż do zjeżdżalni — wpadły 
i bez zastanowienia co jest na końcu;
nie przewidziałem gęstej, zielonej cieczy,
która w kosmitę zamieniła człowieka

 

Teraz jestem rozpoznawalny przez trawy;
w krowy i inne bydło puszczam baloniki,
niektóre pękają, niektóre do nieba lecą.

 

Co na to Ziemia? Wzięła na przesłuchanie
mój pion — bo w poziomie lewituję jak
Michael Jackson, podeszwy od butów odchodzą
Szewc się śmieje, dając trochę kleju w igły

 

I teraz wybór stoi przed tobą, naprawiać buty?
Pewnie kupisz markowe Adidasa czy Nike

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

ten 'przecieneczek', to po co..? :) i to na początku wersu...

Filmu nie znam, ale tu, jn. bardzo fajnie...

i...

ostatni wers, udałam, że go nie ma, no.. chyba, że w filmie padły te marki.

Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dokładnie! Dzięki -:)

Pozdrowienia

 

Między „Znalazłem” a drugim „ma”, chyba musi być przecinek, bo to zdanie złożone.

Pomijając dywiz czy jakieś tam inne:

/Znalazłem się w jakiejś fabryce, na łące żywej duszy nie ma/

Tak! To inna łąka -:))

Ciekawa wręcz mógłbym powiedzieć.

Powstał film z filmu -:)

 

Dzięki za pozostawione refleksje.

 

Pozdrawiam was serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 ... jeszcze wczoraj  byliśmy  z krwi i kości  to nie był sen    dziś  dziś swój obraz  malujemy  w zależności od ... nie tylko  ma makijaż z fantazji    sprzedajemy  jak oryginał  bez żenady    autonomia nie w cenie  płyniemy w nurcie  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @Berenika97 Można prywatnie, można w półcieniu. Czasem serce nie mieści się w sobie i otwiera okno na świat - krzyczy, choć nikt nie słyszy do końca. Słuchać - to nie znaczy słyszeć. Kiedyś usłyszałam radę: jeśli chcesz, żeby cię naprawdę słuchano - mów ciszej, nawet jeśli świat woła głośniej.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         
    • @Mitylene Myślę, że nóż można użyć, żeby zakończyć cierpienie okaleczonego albatrosa - "przeciąć co złe i niczemu nie służy". Czy zdecydowałabyś się na to, widząc cierpienie ptaka? Hipotetycznie przyjmijmy, że złamanego skrzydła nie da się wyleczyć. Nigdy nie będzie latał. Co byś zrobiła? W dobrych intencjach użyła zła - zabicia? Można także pomyśleć, że to peel jest albatrosem i za chwilę popełni samobójstwo. Nie ma snów o lataniu. Musi się mierzyć z nieprzyjaznymi skałami. Nabiedziłem się nad tym wierszem i edytowałem już chyba ze cztery razy. Tak to jest jak się wkleja "dzieło" na świeżo, bez przeczytania go po raz setny.
    • @Mitylene ja im starsza bardziej idealizuję, wcześniej to olewałam siebie, nie przykładałam się do nauki. 
    • @Proszalny ten wiersz interpretuję jako pewnego rodzaju zagubienie w życiu, którego następstwem jest upadek. To dziwnie odległe niebo przytłacza ciężarem ciemnych chmur i nie wróży nic dobrego. Przywowały nóż można interpretować na wiele sposobów, albo jest to narzędzie zbrodni, może służyć też do przecięcia tego co złe i nie służy. Te atakujące myśli mieszające dobro ze złem mogą przesądzić w jakim celu nóż zostanie użyty...Kolejny ciekawy wiersz z  pięknym morskim pejzażem w tle, choć poruszający trudne emocje...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...