Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Między Ziemią a księżycem

dzieje się niespodziewanie

przeleciała asteroida

duża skała poza planem

 

Nie widziano nie słyszano

a pędziła wprost przed siebie

doczytano się za późno

jeszcze echo dźwięczy w niebie

 

Smuga znaczy trajektorię

gwiezdną drogą sypie iskry

między Ziemią a księżycem

przeleciała i po wszystkim

 

 

 

Edytowane przez Marianna_Katarzyna (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Nic złego się nie zdarzyło,

skąd więc to rozczarowanie?

Wyjaśniło się... p o  c z a s i e;

wątpliwość dnia pozostanie.

 

Obiekt umknął dziś uwadze,

choć działają wszystkie zmysły...

P o z a o c z n i e, brak image,

tylko atmosfera iskrzy.

 

 

Edytowane przez Marianna_Katarzyna (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

- przewidywanie -

 

To zdarzenie spowoduje,

że przypłyną gęstsze chmury,

kiedy ogon asteroidy

garść popiołu sypnie z góry.

 

Wkrótce też nastąpią skutki

w aurze; popiół wiatr rozwieje.

Nie zostanie obojętne 

to, co się w kosmosie dzieje.

 

 

Edytowane przez Marianna_Katarzyna (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Mamo, Tato — piszę nocą, gdy ziemia przestaje oddychać, gdy między wystrzałami można jeszcze usłyszeć własne serce. Kartka drży jak moje dłonie, a atrament miesza się z kurzem, którego nie zmywa deszcz.   Pamiętam zapach kuchni o świcie i skrzypienie drzwi, które zawsze otwieraliście pierwsi. Tutaj poranki są ciężkie jak kamień, a słońce wstaje tylko po to, by policzyć poległych.   Mamo, mówiłaś kiedyś, że wojna jest słowem z książek — dziś wiem, że to twarze bez imion i oczy, które gasną zbyt szybko. Noszę w kieszeni zdjęcie z wakacji nad rzeką, już prawie nie pamiętam dźwięku waszego śmiechu.   Tato, chciałem być silny jak Ty, ale siła nie polega na tym, by nie płakać. Najtrudniej jest patrzeć na chłopców młodszych ode mnie, którzy zasypiają w ciszy, z której już się nie budzą.   Jeśli wrócę — usiądę przy stole i będę milczał długo, bo nie ma słów na rzeczy, których oczy nie powinny widzieć. Jeśli nie wrócę — nie szukajcie winy w sobie, wojna wybiera szybciej niż człowiek potrafi zrozumieć.   A kiedy nadejdzie wieczór i wiatr dotknie okien naszego domu, pomyślcie, że to tylko mój szept wracający przez pola. Nie płaczcie nad losem, którego nie mogliście zmienić — kochajcie mocniej świat, aby nikt już nie musiał pisać takich listów.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - cieszy mnie że ładnie i obrazowo - dzięki -                                                                                         Pzdr. @Robert Witold Gorzkowski - @Natuskaa - @APM - @Berenika97 - dziękuje - 
    • wystarczy podzielić salę by strony zaczęły pluć   wystarczy rozdać role by pojawiły się ofiary i kaci   wystarczy biały kitel by ktoś naciskał przycisk do końca   wystarczy jeden który odmówi
    • @Alicja_Wysocka moja Pani małżonka musi się mierzyć z taką hańbą co wieczór. Chciałabym jej pomóc w niedoli ale nawet do jednej nie mogę się zmusić 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...