Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Historia pewna się rozeszła 

Że piekielna istota złowieszcza 

Torturowała ludzi o nieczystych sercach

Zwłaszcza o północy, przy zgaszonych świecach 

Karmiła się ich cierpieniem

A ich okrutny los miał być dla nich zbawieniem.

 

Ludzie powiadają o kościelnej sekcie

Rytuał krwi ponoć odbyli w sekrecie

Ofiarę w imię "dobra" złożyli 

I bestię przez to stworzyli

Siłą nadludzką obdarzony

Każdy mur został przez niego obalony

Okrutnym bestialstwem się szczycił

Gdyż każdą ofiarą się żywił.

 

Głuche modły, pusta nadzieja 

Po sobie zostawiła ta bestia

Kiedyś miasto teraz mogiła 

Zniszczona gospodarcza siła 

Lud wybity aż do cna

Nie doczekali się następnego dnia

Bogowie nie zareagowali

Inni sprawę zignorowali

Po tym wszystkim demon znikł 

Gdzie się podział, nie wie nikt.

 

Historia złego miasta się tak skończyła 

Dla mieszkańców to ogromna tragedia była

Lecz dla innych stała się przestrogą 

Żeby zawsze iść dobrą drogą. 

 

 

 

Opublikowano

@Triengel  Mamy swoje słabości, ale dobrze mieć w życiu kilka podstawowych zasad moralnych i żyć kierując się nimi. Jak również starać się być lepszym człowiekiem. Stać po Jasnej Stronie Mocy. Tak mi się wydaje.

Ciekawy tekst. Pozdrawiam :) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @LeszczymA ja też tak bym...
    • światło było bezkrwiste rozlane równo jak coś co nie zna zmęczenia biuro oddychało za nich sucho przez plastikowe krtanie klimatyzacji ona miała sól na skórze po całym dniu niewidoczną tylko przy szyi cienki połysk jak sygnał że coś w niej pracuje głębiej niż trzeba on siedział naprzeciw z rękami nieruchomymi jakby pilnował żeby nie zdradziły czegoś co już dawno wymknęło się spod kontroli między nimi powietrze gęstniało szybciej niż czas ekrany świeciły ale światło nie sięgało do środka pierwszy dotyk nie był błędem był pęknięciem jej skóra odpowiedziała natychmiast jakby nie czekała na niego tylko na moment coś ruszyło pod spodem cicho bez świadków i już się nie zatrzymało od tej chwili wszystko było za blisko kroki oddechy cisza między mailami jakby świat tracił dystans jego dłonie pamiętały więcej niż powinny jej ciało znajdowało go bez patrzenia nawet kiedy go nie było całowali się krótko zbyt mocno jakby chcieli zdążyć przed czymś co już nadchodziło jej oddech rwał się o jego usta szorstko bez miejsca na powrót on trzymał ją tak jakby sprawdzał czy to jeszcze ona czy już coś innego biuro patrzyło w szybach w wygaszonych ekranach w czarnych powierzchniach jakby wszystko zapisywało zostawali po godzinach ten moment kiedy dźwięki opadały i napięcie zostawało samo gęste nieruchome prawie widoczne stała przy biurku plecami do światła jakby chciała zniknąć ale nie mogła się cofnąć podszedł bez słów bo słowa już nie sięgały kiedy ją dotknął to nie było wejście to było przełamanie jakby coś w niej ustąpiło za szybko jej ciało otworzyło się gwałtownie bez zgody bez odwrotu między nimi nie było rytmu tylko nacisk oddech i rosnące napięcie jak przewód pod prądem światło drżało nad nimi zimne obce jakby nie miało znaczenia a jednak widziało wszystko ich ruch był nierówny zbyt prawdziwy jakby każde z nich chciało przejść przez drugie i sprawdzić co jest dalej kiedy się zatrzymali nic nie wróciło na miejsce cisza tylko zgęstniała usiadła powoli jakby ciało miało nowy ciężar on stał jeszcze chwilę bez ruchu jak po czymś co zostaje i wiedzieli to nie było tutaj to weszło głębiej w poranki w dłonie w sposób patrzenia wrócą do loginów do prostych zdań ale pod spodem zostanie coś otwartego jak rana bez krwi co nie zna procedur i nie chce się zamknąć              
    • @Migrena   nie znaczy że potwierdzam...ale też nie znaczy...że zaprzeczam    każdy ma prawo zinterpretować wiersz po swojemu   czasem w poezji można odnaleźć i to, czego autor nie chciał powiedzieć, a powiedział ... @Stukacz dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Doprawdy rozkosznie sobie szczebioczecie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...