Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Rozpoczynasz swą przygodę
Najpierw masz najprostszą drogę
Pierwsze osiągnięcia- jesteś doceniany 
Pierwsze słowa i pierwsze trzy kroki od ściany 

Minie ledwie chwila, pora na socjalizację
Małymi kroczkami wkraczasz w swoją edukację
Jakie zdolne to dziecko, każdy mamie powtarza
Bardzo dobrze się uczy i problemów nie stwarza

Małe dziecko wielki talent- utrzymuje się lat parę
Jeszcze nieświadome kiedy sięgnie po pierwszą samarę
Wnet świadomość się rozwija w tym jeszcze młodym umyśle 
Młody jeszcze nie wie że za sobą będzie chciał zostawić zgliszcze

Wreszcie kończy pierwszą szkołę kiedy kończy lat piętnaście 
Wybiera porządną średnią by się sprawdzić w nowym starcie 
Okazuje się że młody już nie taki wyśmienity 
Że tam trzeba się przykładać żeby osiągać wyniki 
Że tam możesz nie utrzymać już takiej zdrowej psychiki 
Że tam możesz się niestety młody  wciągnąć w narkotyki
Że wcale nie tak łatwo zdawać jest z fizyki 
Że tu wiele osób ma nerwowe tiki 

 

Skończysz szkołę i nie wiesz co będzie dalej, 
Cóż- przecież miałeś talent... 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @jjzielezinski dziekuję serdecznie! Dla Ciebie miłego poniedziałku

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Pozdrowienia.
    • w tobie zanurzona    głebokie systemy pod korą  ciężkie mieliną zwoje weszły w dualizm czucia i wachlarz rozszczepień wyobraźni    kocham cię kochać  uwielbiam uwielbiać    w pół do zatonięcia  o każdej porze  jestem zaśnięciem  w obrysie twojego  ciała    jaźnie rozliczę  w monecie    pośmiertnej              
    • @Łukasz Jurczyk   Napisałeś piękny, filozoficzny fragment, w którym spotyka się cywilizacja helleńska oraz mądrość starożytnego Egiptu.   Narrator - kapłan Ozyrysa - patrzy na Aleksandra z pewną ironią. Dla niego wszystko, co ważne, już się wydarzyło. A czas jest jeziorem, więc podboje Macedończyka to tylko chwilowa zmarszczka na powierzchni jeziora.   "Mierzycie odległość, a nie widzicie drogi." - to podsumowanie wyprawy - kapłan sugeruje, że zdobywcy tracą sens swej wędrówki.   Inny ciekawy wątek to ocena greckich bóstw - hałaśliwych, młodych (przeciwieństwo bogów egipskich).    Kapłan krytycznie ocenia Aleksandra - jego ogień to tylko zniszczenia. Nie niesie ze sobą oświecenia. Krwią nie można zbudować niczego trwałego.   Ostatnia strofa o kamieniu to esencja egipskiej filozofii. Aleksander chce zapisać się w historii poprzez czyn, kapłan radzi mu nieruchomość.     Budujecie z piasku, myśląc, że to fundament. Wiatr ma inne zdanie.
    • @Migrena pozostaje po lekturze napięcie...niezadane pytanie... o zakończenie tej historii... takie laickie pytanie o happy end ...  i myśl o zakończeniu z "Nieznośnej lekkości bytu" M.Kundery
    • @Migrena czuć wyjątkowo namiętne tempo całego wiersza, i gdy się czyta to jakby sam oddech przyspieszał więc wiersz ma moc !    Środki stylistyczne bardzo ładnie dobrane, jak zwykle wyjątkowe - jak to u Ciebie.   Kiedy się czyta takie wiersze, to jak długie by nie były, pozostaje niedosyt.  /przynajmniej u mnie/    Wiecej nie napiszę, bo obrośniesz w piórka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...