Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Było mi piękniej, że moja wina.
Ty gnoju nienawidzę cię, wynoś się z mojego życia
Później, naprawiać wymyślać kwiaty
przepraszać, potem kochanie się; też przepraszać.

Ty mi byłaś piękniej
pachniałaś mi tylko mną.
I łóżko ikea na raty tylko ty i ja
też mi było piękniej.
Byłaś lepsza niż cynamon i cała reszta.
Bardziej mi było, z głową do góry
moja kobieta.
I te same świętości

kurwa
te same.

Powoli kapię ręką na podłogę.
Masz twarz jaką zawsze miałaś
rozmawialiśmy o tym, dojrzale
wyjaśniliśmy, będziemy dalej.
I to wszystko o czym się w takich sytuacjach rozmawia,
uzgadnia i zapomina.
Widzę że się starasz.
Tyle, że już nie masz cipki tylko jakieś śliskie pęknięcie
I to nie moja wina.

Opublikowano

Ten wiersz jest po prosu gówniany.
Dużo gadania, jedynie słuszny monolog i końcówka w formie kalosza.
"rozmawialiśmy o tym, dojrzale
wyjaśniliśmy, będziemy dalej"
- kłamstwo chowa się choćby w tym dwuwierszu
Co poza zapisem emocji?
Nic - dużo słów: miękkich, pobadzianych, śmierdzacych. A to już wina autora.

Opublikowano

Panie Romanie! Dlaczego tak ostro? Ten wiersz jest jak "podpinanie wokalu do przesterów na których lecą gitary". Wariactwo, ale metodyczne, więc nie potępiałbym Autora. Może i ma niedociągnięcia techniczne, może niektórych razić wulgaryzmami, ale czy Sztuka ma jedną twarz? Otóż nie! Ma wiele twarzy i cieszmy się z tego.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nieomal poczułem to wykluwanie, ale przyszło porównanie, ziemia się podobnie wykluwa, pęka kontynent, ciekawe co to będzie? :))
    • trochę tajemnicze wersy można nazwać grypsem poetycznym, dla nielicznych, którym zazdroszczę bo nie cierpię niewiedzy :))
    • @Alicja_WysockaTe głowy to ciekawe instrumenty wiemy, że współdziałają z podświadomością, gdyby działały jeszcze z nadświadomością, to odpowiedzi zadowoliłyby naszą ciekawość i wrażliwość :), a wszystko dzięki kawie???:))) @NatuskaaZadajesz pytanie, które nie potrzebuje odpowiedzi albo się proszą o nie. Najlepszymi są te sprzeczne odpowiedzi, stawiasz na górnolotność i wpływ, na przeciw stanąć może rozsądek tłumiący, czyli np. niemożliwość wzlotu albo upadek jako rodzaj bierności. Wolę jednak podobnie, wpływać, niż biernie opływać ten stan rzeczy obok :)) Dziękuję za zainteresowanie bo daje mi to sygnał do dalszych eksperymentów poezyjnie filozoficznych :))
    • – Hej, słyszysz to? W korytarzu – mówi nerwowym szeptem. – Tak… To musiało wrócić… – Musimy się stąd wydostać, tylko trzeba znaleźć cichy sposób…   Wspomniany rytmiczny stukot wydaje być się szybszy i głośniejszy — Musi być zniecierpliwione…   – Wiem! Rzucę butelką, ono zainteresuje się nią, a my wybiegniemy z domu – niepewnie stwierdza. – Nie wydaje mi się, że damy tak radę… To jest o wiele silniejsze od nas… A wiesz, co się stanie, jak nas złapie, prawda? – Masz racje, z pewnością będzie chciało to zrobić… Jakiś inny pomysł? – Myślę, że musimy wyjść przez okno. Jest to najbezpieczniejsza rzecz, jaką możemy zrobić. – Tak, to jest to. Dobrze, że pod nim jest dach. Będzie mniejsza szansa, że spadniemy…   Lekko skradają się do parapetu i uchylają szybę. Stukot gasi się. Teraz słychać tylko tykanie zegara. W korytarzu rozbrzmiewa ledwo zauważalny głos: „Już czas” Wyłącza się tam światło.   – Cholera! Trzeba uciekać! – Dziewczyna wyskakuje przez okno na kafelkowy daszek. – Poczekaj na mnie! – Próbuje wdrapać na podokiennik, jednak nie potrafi.   Rozlega się dźwięk otwieranych drzwi. Przez kilka sekund jest cicho — jakby każdy oczekiwał, aż to nadejdzie. Nagle histeryczny krzyk chłopca, który łączy się z płaczem przyćmiewa wszystko. Nasila się i nasila i… Zmienia się na śmiech. Jego śmiech. Dziewka zeskakuje i biegnie, ratując życie.
    • @Poezja to życie, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...