Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

stąpam dumnie
po perskim dywanie
mchu
to dla mnie jego miękkość
i zieleń

mknę delikatnie
po zielonym puchu
mchu
sunę niepewnie by nie urazić
puszystości

depczę gniewnie
mech
co mi na złość
wyrósł
pod stopami

Opublikowano

To jeden z tych wierszy, ktore czyta sie bez znieczulenia, bo nie boli. Kazy taki wiersz zapomina sie szybciej, niz sie przeczytalo. Nie zrobil na mnie wrazenia, ale probuj dalej...

Opublikowano

Drogi Johohananie (przepraszam, jeżeli odmiana była zbędna)
I nic w związku z tym.
Nikogo nie planowalam wprawić w drżenie.
To jest jedynie obraz zmiany nastroju.
Pointa powinna powstać w głowie odbiorcy.
Niestety, jak sądzę, nie powstała.
Trudno. Mistrzem to ja nie jestem, ale będę ćwiczyć.

Dzięki za komentarz. Każdy jest cenny.
Pozdrawiam.



Irmo,
dzięki za komentarz. Próbować będę, ale najpierw jeszcze trochę popiszę do szuflady. Dla dobra ogółu ;)

Pozdrawiam.



Julio,
dzieki, że poświęciłaś swój czas i pokombinowałaś nad tym moim potworem. Wybacz mi, ale mimo niedoskonałości mego "dzieła", nie skorzystam z Twojej wersji, ponieważ nie rozumiemy się do końca. Inne jest przesłanie mojej i Twojej wersji.
Mimo wszystko dzięki.

Pozdrawiam.

Opublikowano

witam.
a mi sie podoba taki miękki nastrój,
gdyby go dopieścić to już wogóle.

ale bez przekazu:(

pozdrawiam!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Nata_Kruk świetne, uśmiechnęłam się pod koniec :⁠^⁠)
    • Czasem wezmę wiadomości na ruszt i prześledzę tok wydarzeń   wojny i kataklizmy pójdą w ruch i założą kaganiec na ziemię   tragedia oślepi mnie nie zrozumiem czemu tak źle   na drodze znów niespokojnie piję wino gniewu czemu tak nierozsądnie   prawica łamie zasady jeśli jakaś istnieje wybiorę siatkę tajemnic spisek węszę.  
    • Czerwony promyk świtu — jeszcze płaski zapodział się w krągłości ust gorących. Przy brzegu żółwie jak jaskry. Pootwierały ptaszęta gardła blade. Krople dzwonią za                                   wodospadem.
    • @Alicja_Wysocka Spoko, nic się nie stało, niektórym polityka za bardzo weszła w krwiobieg i nie widzą życia poza nią @bronmus45 A czy ja wspomniałem gdzieś Kaczyńskiego czy Tuska. Proszę zostawić swoje projekcje  gdzieś z boku. Skoro Młynarski nie chciał tego publikować, to Pan też nie powinien. A po drugie złamał Pan prawa autorskie, bo na publikację jakiegokolwiek utworu Wojciecha Młynarskiego potrzebna jest zgoda właścicieli praw autorskich, czyli prawdopodobnie rodziny.
    • Kolejny utwór z serii "Echo":     Wrzaski – słychać wiry, głosy Szczęk siekier, toporów, mieczy Z prawej, lewej śmierci ciosy I ból ludzki – człowieczy   Siekają ciała, wyblakła nadzieja Tylko krew i ścięte głowy W oczach upiornych cieni zawieja Tnie świat na dwie połowy   I sen, i prawda gdzieś pomiędzy W ferworze wzrok mętnieje I trwoga, i rozpacz, mrok nędzy Miesza się, pęcznieje   W krwi zwłoki – przeżyte Na zbrojach krwawe znaki Ciała pocięte, mgłą nakryte I ulga, bo ból znikł wszelaki   A tam dwóch krzyczy, śpiewa Wśród obłąkanych rycerzy Swym krzykiem żywych zagrzewa Bez modlitw, pacierzy   Ze śpiewem tną i walczą Mieczami i krwią świeżą Obecność swoją znaczą Pod stopami trupy leżą   Nikt nie wie skąd siłę I skąd biorą natchnienie A w środku krew przez żyłę Czerwonym strumieniem   Lecz buch i buch, i po chwili W błoto ciężkimi kroplami Martwi – ci co żyli W żyle krew nie strumieniami   Lecz martwą, zastygłą rzeką Co nurt swój wstrzymała I upiór pod powieką I śmierć uparta – wytrwała
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...