Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

O rety, ale skolioza!

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Też miałem skrzywienie kręgosłupa, bo rosłem szybciej niż przewiduje norma, ale mi wyprostowali na drabinkach i woreczkami z solą podczas gimnastyki korekcyjnej.

 

Marzy mi się wypad na Podwale do Kompanii Piwnej zamówić chrupiącą golonkę z pieca z musztardą i świeżo tartym chrzanem… Pewnie, że żal świnki, zwłaszcza żyjącej w zamknięciu i zabijanej bestialsko, ale jak to powiadają: czego oczy nie widzą…

 

A do kościoła na mszę nie pójdę, żeby się nie zarazić chińskim wariantem covida lub innym paskudztwem. Bóg mnie wysłucha wszędzie, nawet na przystanku przy Kanale Żerańskim, gdzie będę czekać na autobus linii 723…

 

Pozdrawiam jadąc rowerem, co jest znakomite na kręgosłup.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Podoba mi się szczególnie zawarta tu ironia, która stanowi środek do interpretacji słów podmiotu. Widzę tu rodzaj braku odpowiedzialności za etykę ludzką przez przesuwanie jej ciężaru z własnego sumienia na sumienie bezimiennej masy (pojawia się tu argument z większości czy ze zwyczaju, a wręcz ślepe podążanie za niezdrowymi tendencjami, chociażby przy "wypiciu czegoś na wzmocnienie") Pomiot to człowiek, który wyparł się własnego sumienia dla nie tyle wygody, co świętego spokoju. Na jego miejsce wchodzi mentalność tłumu, którego odpowiedzialność za moralność spoczywa na wszystkich, czyli de facto na nikim.
W konsekwencji, myślę, tworzy się poczucie zagubienia własnej tożsamości, jako że już nie system próbuje narzucać człowiekowi konformizm, ale to człowiek zwraca się w tę stronę z własnej woli. "idź wyprostowany wśród tych co na kolanach / wśród odwróconych plecami i obalonych w proch" - tak Herbert pisze w "Przesłaniu Pana Cogito" - sądzę, że ta postawa stanowiłaby remedium na przekrzywianie się we wszystkie strony kręgosłupa moralnego jednostki. W końcu proste plecy to prosty kręgosłup xD. Świadomość wyznawanych przez siebie wartości z kolei to jakby podstawa sensownego życia, tego nie rysowanego kredkami innych. Tutaj podmiotowi tego widocznie brakuje, ale może jest jeszcze nadzieja, jak właściwie na każdego człowieka.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @andrew Dziekuję Ci, chyba muszę się w końcu wybrać na plażę! Zaśpiewam wtedy sobie to: Plaża - jesteś lekiem na całe złoooo! Będę spacerować koło brzegu w Kołobrzegu i nie dam się falom! A są dziś fale?
    • @APM ... a gdzieś nad morzem ozon buzuje takich jak oni wypatruje    tam nic nie rozprasza plaża na spacer zaprasza ... Kołobrzeg... Życzę miłego...
    • Nigdy nie wierzyłem w ewolucję.  Nauka, Darwin to były bzdury.  Patrząc na małe nasionko , z którego wyrasta ogromne drzewo,  albo wyschnięte gałęzie winogrona, na których rodzą się smaczne soczyste słodkie owoce,  albo…moje dzieci, żona    To sprawa Boga.  Jak mogło się to  SAMO Z SIEBIE STWORZYĆ    Ale teraz… zrozumiałem że …   Wybitny noblista  wszystko to wytłumaczył . Wystarczy nic nie robić,  a świat będzie kwitł SAM Z SIEBIE.   My także powstaliśmy  z MARTWYCH atomów. Nauka to udowodniła.   Jego NOWA teoria mówi.  Zero utylizacji  Twierdzi, że śmietniki , są najlepsze do ewolucji. Tam z naszych wyrzuconych rzeczy  powstaną nowe lepsze.    Ze starych Atari ,Amig , ewolucyjnie powstaną  komputery najnowszej generacji. Podobnie z innymi rzeczami .   Nie niszczmy starych , a one same  się ulepszą drogą ewolucji , tak jak my. Wystarczy poczekać.    My także zanim ewolucja ożywiła , nasze martwe atomy, rozwijaliśmy się powoli.    POWSTAŁEŚ Z PRZYPADKU.   Wszystko było kiedyś martwe. Ewolucja ożywiła . Zrobi tak i z rzeczami …na śmietniku.   DAJMY JEJ SZANSĘ.    4.2026 andrew  Sobota, już weekend   
    • drzwi zatrzasnę zatrzymam czas a uwięzione sny jeszcze tylko raz potraktuję ulgowo do muru je cisnąc z nimi się rozmówię by rzeczywistości która jest mi bliska nigdy już w koszmar cuchnący jak łajno nie przeistaczały
    • Dzień domyka się podobnie jak scena albo akt.   Dialog z „stwórcą” jest nieraz formą monologu.        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...