Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Jesień inaczej  

skąd spłynął
na mnie taki smutek

patrzałem na brzozę
za oknem na gałązce
poruszany delikatnie
wiatrem kołysał się
ostatni listek

żal mu było opuścić
miejsca gdzie doznał
tyle radości miał takie
piękne widoki a teraz...

 

i nagle przypomnialem
sobie nasze rozstanie
także trzymaliśmy
się przeżytych chwil
ale stało przy nas jak
wyrocznia nieuniknione

 

czy na pewno

do dziś trudno nam
na to odpowiedzieć

11.22 andrew

Edytowane przez andrew (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@sowa

Wierszy się nie tłumaczy, ale w dwóch słowach spróbuję. Inaczej, bo jest tylko jeden element jesieni zauważony i jest o porównany ze stosunkami międzyludzkimi. Inaczej, bo nie jest jesień wprost opisana. A wiersz jak zawsze ładny, miły w czytaniu 

A ty masz prawo go ocenić, ja tylko wyrazić opinię i to jest dobre jeżeli ocenia go ktoś, kto zna z autopsji opisane wydarzenie, inaczej będzie to zimna ocena stylu gramatyki.,....a nie po to pisze się wiersze. Piszemy, aby przekazać widzenie, emocje,... 

Pozdrawiam, miłego wieczoru. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA ja się z satanistami nie zadaję:)
    • Mamo, Tato — piszę nocą, gdy ziemia przestaje oddychać, gdy między wystrzałami można jeszcze usłyszeć własne serce. Kartka drży jak moje dłonie, a atrament miesza się z kurzem, którego nie zmywa deszcz.   Pamiętam zapach kuchni o świcie i skrzypienie drzwi, które zawsze otwieraliście pierwsi. Tutaj poranki są ciężkie jak kamień, a słońce wstaje tylko po to, by policzyć poległych.   Mamo, mówiłaś kiedyś, że wojna jest słowem z książek — dziś wiem, że to twarze bez imion i oczy, które gasną zbyt szybko. Noszę w kieszeni zdjęcie z wakacji nad rzeką, już prawie nie pamiętam dźwięku waszego śmiechu.   Tato, chciałem być silny jak Ty, ale siła nie polega na tym, by nie płakać. Najtrudniej jest patrzeć na chłopców młodszych ode mnie, którzy zasypiają w ciszy, z której już się nie budzą.   Jeśli wrócę — usiądę przy stole i będę milczał długo, bo nie ma słów na rzeczy, których oczy nie powinny widzieć. Jeśli nie wrócę — nie szukajcie winy w sobie, wojna wybiera szybciej niż człowiek potrafi zrozumieć.   A kiedy nadejdzie wieczór i wiatr dotknie okien naszego domu, pomyślcie, że to tylko mój szept wracający przez pola. Nie płaczcie nad losem, którego nie mogliście zmienić — kochajcie mocniej świat, aby nikt już nie musiał pisać takich listów.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - cieszy mnie że ładnie i obrazowo - dzięki -                                                                                         Pzdr. @Robert Witold Gorzkowski - @Natuskaa - @APM - @Berenika97 - dziękuje - 
    • wystarczy podzielić salę by strony zaczęły pluć   wystarczy rozdać role by pojawiły się ofiary i kaci   wystarczy biały kitel by ktoś naciskał przycisk do końca   wystarczy jeden który odmówi
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...