Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @aff @Jacek_Suchowicz @.KOBIETA. @Annna2 @Berenika97 @Andrzej P. Zajączkowski @Sylwester_Lasota @Poet Ka @Rafael Marius   dziękuję pięknie!
    • przy dym   lep na muchy pod żarówką psyche się łuszczyczy odpryskiem krzesła dwie ławy koperek  gałęzie grusz i jabłoni  śpiewają lato przez okna    góra na linii zachodu  truskawki w śmietanie z cukrem  psia buda szopy krzywizna  wieczoru jak krople deszczu  łupinek od słonecznika   topole za płotem pole tutaj madonny z głośnika  na rowie żaby swój koncert  grają w pasikonikach cień  ciem już ganiają świetliki   dlatego zostań od dawna  strzelistość malw i kapliczki aksamit lody bambino daj zgrzeszyć mi po odpuście  pod kuźni podcieniem petów żar w nocy upale pływa   lipiec w następnym sezonie  a ja odejdę z innymi  dzień dobry wszystkim dobranoc  spode łba z wzruszeniem ramion  rzeką ze srebra aniele  stróżu mój i zdrowaś mario                  
    • @Waldemar_Talar_Talar Waldemarze  :)))
    • @beta_b Beto, czytałam kiedy, że ludzie się nie zmieniają, uczą się tylko, jak ukrywać swoje wady. Ja Ci życzę takiego naj!   :)
    • gdy zlęknione  szybowały o brzasku a w białych mgłach tulących świt rozedrgany obraz jutrzenki był ledwo dostrzegalny   przezroczysta noc niewidoczna lecz prawdziwa szybowała nisko na łąką kryjąc w sobie ciemną stronę księżyca   dlatego odczuwały niepokój krążąc nad koronami drzew prosząc wiatr o niezwątpienie w unoszeniu zwyczajnych spraw z końcem dla początku bez końca   w wietrznym zaczarowaniu  chwil   ≈•≈   gdy przeminą już te same nie wrócą na nowo te w nas i te obok bo tak się zdarza że los oddali a ty głupi nie wiesz początek cierpienia czy właśnie ocalił
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...