Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Dared doceniam wszelkie uwagi i urazy nie chowam,  jednak wole, gdy formułowane są w sposób bezpośredni (bo chyba dziś zbyt wolno kojarze), domyślam się, że zastrzelił cię przymiotnik „zmurszały”, rozumiem, że taki ton może być ciężkostrawny, dzięku za komentarz i pozdrawiam

@Moondog dziękuję Ci bardzo, ja się w takiej formie zamykać lubię, może się to podobać, może się nie podobać, wszystkie opinię szanuje i ciesze się, że Tobie sie podoba, pozdrawiam!

Opublikowano

piszesz 5/5 i tak trochę do tej formy pisania mi nie pasuje - ale może mi się wydaje

widzę to tak:

 

wieść rzeczywistość w rejon jasny

przemyśliwując sprytne dzieło

i siłą życzeń (moich własnych)

odwrócić pragnę co minęło

 

lub zaprzepaścić się w amnezji

nieznanym pędzić życia traktem

bo wnioski wyciągnąłem z lekcji

nie trwonić bez potrzeby papier

 

...

Pozdrawiam

Opublikowano

Czy w ostatnim wersie na pewno miał być "wrzask"?

Mógłby w sumie być, ale nie wiem czy aby o to Ci chodziło...

Opublikowano

@Franek K „o pierwszym wrzasku” napisało mi się ze względu na to, że gwałtowne wybudzenie z koszmaru o świcie przywołuje skojarzenie z wyrażeniem „o brzasku”, ale przyznam, że zastanawiałam się nad tym wersem, pozdrawiam :)

@Marek.zak1 dziękuję :) chyba samej sobie chciałam dodać otuchy, nic mnie tak nie uspokaja jak myśl, że „mogę uciec”, jak napisałam wyżej wrzask jest tam nieprzypadkowy, lecz może trochę zgrzytać, pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jak co dzień rano szybki bieg Nie chcesz się spóźnić no, bo szef Od dawna ma na ciebie oko Nie warto skakać za wysoko Zaciskasz zęby marszczysz twarz Bo przecież kredyt trzeba spłacić Trudno ci teraz zmieniać pracę Nie chcesz bez premii kolejny raz O ileż kurwa można tak Wstawać i wracać - dzień za dniem I nie mieć siły na długi sen I pytać, czy ja jestem tłem   A w biurze znów codzienny syf Ktoś łapie plusy, lecz nie ty Bo ty masz w dupie integracje Bo tobie dziecko w domu płacze Bo ty masz żonę trójkę dzieci Korpo nie widzi takich rzeczy W korpo się liczy uśmiech, gest Wynik tu najważniejszy jest Ty robisz swoje, jak ten wół Co ciągnie w polu ciężki pług Nikt nie dziękuje, nikt nie spyta Marzysz o nocy, noc też zimna   A kiedy wracasz - miasto śpi Latarnie świecą jakby łzy Na klatce schody -  wciąż pod górę Dasz radę - silną masz naturę A jutro znowu będziesz biec Nie chcesz się spóźnić no, bo szef Od dawna ma na ciebie oko Nie warto skakać za wysoko  
    • @Magdalena Dobrze. Ja jestem pomysłodawcą, a Ty - organizatorem ;) Możemy tego nie ubierać w jakąś ścisłą formułę - w tytule oznaczajmy wiersze (M) jeśli kobieta pisze "w męskim stylu" i (K) jeśli mężczyzna próbuje przyjąć kobiecą optykę. Może dział Zabawy się przyda... Zaczynasz?
    • @Allen N. jak Wyspiański ? ale taki wykręcony mózg działa mniej dokładnie...a potem co by tu jeszcze co by tu jeszcze i totalny śmietnik
    • Cisza czarnego cienia usypia me myśli Kołysze oczy w rytmie bezdennej nienawiści Zamykam szczere serce tym bólem okryte Jak szczyt góry, marzenia śmiercią zdobyte   Blask zawistnego płomienia ogrzewa mą bladą twarz Czy mogę na Ciebie liczyć, czy łaski odrobinę mi dasz ? Marznę lecz z lodu powodu, którym twe serce znamione Chęć skończonej udręki. Chęci te nieposkromione   Klęczę wiec przed twoimi jak skala twardymi słowami Zamykam w mym spojrzeniu słońce, powiekami Z głowy mej krzyk wydobyty, jakby w gardle zastały  Kłaniaj się! Myśli bezpowrotnie osłupiały.
    • @bazyl_prost Z papierosami mogę się zgodzić, tak samo jak z alkoholem. Jak się jedno albo drugie (lub oba) spodoba i wzrośnie tolerancja to się szuka czegoś mocniejszego, ciekawszego. Moje doświadczenie z nałogiem zaczęło się właśnie od papierosów, alkohol był trzeci w kolejce substancji. Szukałam czegoś, czym mogę "podkręcić" to, co tworzę
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...