Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Senność
Ona otula mnie
Zapadam się wolno
Aż świat się już ocknie
Poszukuję jakiegoś światła
Które wskaże drogę do gwiazd
Lecz wszędzie króluje gęsta mgła 
Która nie pozwala o sobie zapomnieć

 

Wciąż zagubiony w labiryncie kłamstw 
Nie ma stąd wyjścia, jestem sam
Powoli staczam się w otchłań 
Na której dnie cicho łkam 
Szukam drogi ucieczki
Rozpatrując sensu
Gasną świeczki
Gasnę ja

 

Uczucia
Niczym sępy
Rozerwą każdego
Na niewielkie strzępy 
Skończą się te cierpienia
A w raz z nimi wszystkie lęki
Ale teraz duszą mnie zmartwienia 
Czekam na ostateczny koniec tej męki 

 

Coraz bliżej czas mojego wyzwolenia 
Spod panowania złego marazmu
I jeszcze gorszego cierpienia 
Wiążących mnie w lochu
Jestem wciąż czujny
W pełni skupienia
Tulipan bujny 
Wącham.
 

Opublikowano

@Giorgio Alani imponująca forma piramidkowa, dobrze reguluje napięcie, które jakby coraz nabrzmiewa i coraz opada w podmiocie

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

I po raz wtóry ten rodzaj zagubienia, jakby przewijający się przez wiersze w postaci fatum ogarniającego coraz to nowe podmioty, patrzące z różnych perspektyw

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • przed przejściem na ty przystanęliśmy przy swoim ja               
    • Och, jak pięknie, jak wspaniale uczestniczyć w ludzkim szale! Szala, ta ze złym uczynkiem, z wolna spada, my zaś z winkiem uwielbiamy (aż mam ciarki) wciąż opróżniać nasze barki! Winko? Jasne. Wina? Skądże! Upijamy się, lecz mądrze, choć mądrością nie grzeszymy. Instynkt chroni nas od winy. Grzechy nasze zgoła inne: czasem rzadkie, czasem płynne. Płynnie oceniamy ludzi, rzadko zaś w nas żal ktoś wzbudzi. Z nas są przecież sprytne głowy. Mózg nam działa do połowy. Drugą z połów, wiecie sami, zatruwamy tabletkami. Ból się kryje, smutek znika, w tle mordercza gra muzyka. Ale wszystko bardzo skrycie, uwielbiamy mianowicie skrywać nasze złe skłonności pod postacią jawnej złości. Choć kochamy zabijanie (czasu, gdy czas na czekanie albo siebie, świetna sprawa), to niesłuszna jest obawa, że chwycimy wszyscy pałkę  i się wybijemy całkiem. Jeśli już, to może Ziemię zniszczy nasze ludzkie plemię, gdyż jesteśmy dość nieziemscy, by wyjść z tego jak zwycięzcy. Świat posunął się do przodu. My też nie zwalniamy chodu. Chód przemienia się w wyścigi o złapanie wyższej ligi. Kto na mecie pierwszy stanie, ten wygrywa umieranie, lecz w niewiedzy i uśmiechu, które schwycą go w bezdechu.
    • @MIROSŁAW C. Dziękuję :))
    • przeczytałem i jestem na nie wiele rzeczy brakuje ale nie pora na wykład  może kiedyś w wierszu zamknę ale forma owszem jest pomysł;)
    • @Radosław a tylko walet stał i się śmiał wiedział kto kim jest naprawdę poszedł do wpatrzonych w niego blotek :)))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...