Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

VOX POPULI

 

"The tanks were rumbling on the battlefield ..." Sung by Vasya and  Zhantuz. "Na polu czołgi zadudniły..."

w wykonaniu Wasi i Żantuza

 

The tanks were rumbling on the battlefield,
The soldiers fought at their last battle,
A very young commanding leader,
[var.:
A young lieutenant, platoon leader,]
Was carried with his broken head.

 

Na pole tanki grochotali,
Sołdaty szli w poslednij boj,
A mołodogo komandira
Niesli s probitoj gołowoj.

 

Na polu czołgi zadudniły,
Żołnierze szli do ostatniej bitwy,
A młodego dowódcę
Nieśli z rozbitą głową.

 

A shell cut through the tank's side armour,
Adieu the brotherly tank's crew,
Four corpses lying on the ground
Crown the morning landscape view.

 

Po tanku wdariła bołwanka,
Proszczaj rodimyj ekipaż,
Cietyrie trupa wozle tanka,
Dopołniac utriennij piejzaż.

 

Kawałka metalu trafiłа w czołg,
Żegnaj, ojczysta załogo,
Cztery trupy w pobliżu czołgu
Będą uzupełniać poranny krajobraz.

 

The armoured vehicle's on fire,
Its ammo's going to explode.
To live is so much desired,
But we aren't able to get off.

 

Maszyna płamieniem objata,
Wot-wot rwanioc bojekomplekt,
A zhić tak chocieca, riebiata,
I wylezać uż moci niet.

 

Maszyna stała już w płomieniach.
Amunicja zaraz wybuchnie,
I tak bardzo chce się żyć, chłopaki,
Ale nie mamy dość siły, żeby wyleźć.

 

They'll pull us out of the wreckage,
With their hands will raise the truss,
And volleys of the turret cannons
Will pay their last respects to us.

 

Nas izwlekut iz-pod obłomkow,
Podnimut na ruki karkas,
I załpy baszennych orudij,
W poslednij puć prowodiac nas.

 

Zostaniemy wyciągnięci z gruzów,
Podniosą ramkę na rękach.
I salwy z luf wieżowych,
Prowadzą nas w ostatnią drogę.

 

There will be sent the wires after
To notify the next to kin
It's their son who'll never come back,
It's him that they will never see.

 

I poletiac tut telegrammy,
Rodnych, znakomych izwiestić,
Chto syn ich bolsze nie wiernioca
I nie prijediec pogostić.

 

A  tu polecą telegramy,
Żebe powiadomić krewnych i przyjaciół,
Że ich syn nigdy nie wróci
I więcej nie przyjedzie z wizytą.

 

His old mom will sob in the corner,
His dad will brush away a tear.
And his engaged one will not know
The real finis of her dear.

 

W ugłu zapłaciec mat'-staruszka,
Smachnioc slezu starik-otiec,
I mołodaja nie uznajec,
Kakow tankista był koniec.

 

Stara matka się rozpłacze w kącie,
Stary ojciec otrze łzę,
A narzeczona nie dowie się,
Jaki był koniec czołgisty.

 

His yellowed picture will get dusty
On a bookshelf among the books.
In tankman's uniform, looks classy,
But no longer her sweet groom.

 

I budiec kartoćka pylica
Na połkie pożełtiewszich knig,
W tankistskoj formie, pri pogonach,
I jej on bolsze nie żenich.

 

I przykryje jego fotkę kurz
Na półce pożółkłych książek,
W mundurze czołgowym, z szelkami,
Ale nie będzie już jej narzeczonym.

 

AN OPTIONAL STANZA:
[Year after year will fly the decades,

Spring will disperse black smoke and dark,
In a fraternal tomb, road sideway,
He will remain forever young.

 

Projduc goda, desiacilećja,
Wiesna razwiejec ciornyj dym,
W mogile bratskoj, u dorogi,
On budiec wiećno mołodym.

 

OPCJONALNA ZWROTKA:

Lata, dekady mijają,
Wiosna rozproszy czarny dym,
W braterskim grobie, przy drodze

Będzie wiecznie młody.]

 

One of the uniquest Russian traditional song, tragic and humorous at the same time. It is a very wise song, a soldier's song about the ugly, "trench" truth. I'd  add "psychotherapeutic" a great deal, frightful and joyful, but in any case virile and courageous.


Jedna z unikalnych rosyjskich piosenek tradycyjnych, tragiczna i zarazem pełna humoru. To bardzo mądra pieśń, pieśń żołnierska o brzydkiej, "okopowej"  prawdzie. Dodałbym, że ta piosenka jest "psychoterapeutyczna", straszna i radosna, ale w ogóle męska i mężna.

 

A propos, it contains a pun, the word of "finis" means "the end", but reminds as well of a phonetically similar word of "penis". In Russian, it may be expressed with the help of just one word (konEts). No place for hypocrisy or beastly seriosness! Just life as it is! VOX POPULI, VOX DEI.

 

A propos, piosenka zawiera dwuznaczny kalambur, bo słowo  "koniec" po rosyjsku może też oznaczać  "kutas" (a nie "dupę" jak po polsku).  W tej piosenkę ludowej nie ma miejsca na hipokryzję lub bestialską powagę! Po prostu życie takie, jakie jest! VOX POPULI, VOX DEI.

 

The song has got no title. It is its initial line that often serves as its title. Piosenka nie ma nazwy. To jego początkowa linijka często służy jako jej nazwa.

 

"The tanks were rumbling on the battlefield ..." Sung by the Chyzh & Co. band. "Na polu czołgi zadudniły. .." w wykonaniu zespołu Czyż & Co.

 

As many other traditional song that very one also varies in its lyrics. There are  the fuller and longer lyrics, there are quite different ones, but it is the above translated text which was established as the nation-wide standard one quite in a natural way. Moreover, it remains the integral part of the majority of other variants of the song, their nucleus, vox populi.

 

Jak wiele innych tradycyjnych piosenek, ta również ma różnorodny  teksty. Są pełniejsze i dłuższe teksty, są całkiem inne, ale to ten powyższy tekst został  ogólnorosyjskim i w naturalny sposób. Ponadto pozostaje integralną częścią większości innych wariantów pieśni, ich jądrem, vox populi.

 

"The tanks were rumbling on the battlefield ..." This is the tankmen's dedicated version. Sung by the Sloboda folk music band of Oleg Shchukin. "Na polu czołgi zadudniły…" To jest dedykowana wersja czołgistów. Śpiewane przez zespół muzyki ludowej "Słoboda" Olega Szczukina

 

The text of the traditional Cossack song "A horse driver" ("Konogon") from the coal mining  region of Donbass was replaced with their new lyrics by the Russian soldiers who fought in the WW2.
Tekst "Kierowca  konia w kopalni węgla" ("Konogon"), tradycyjnej pieśni kozackiej  z górniczego regionu Donbasu został zastąpiony nowym tekstem napisanym przez żołnierzy rosyjskich, którzy walczyli podczas II wojny światowej.

 

The miners' song about the tragic accident in the coal mine sung by the bad guy, clandestine saboteur in the pre-war feature film "A Great Life" ("Bolshaya zhizn' "), 1939. Piosenka górników o tragicznym wypadku w kopalni węgla śpiewa złoczyńca, tajny sabotażyst w przedwojennym filmie fabularnym "Wielkie życie" ("Bolszaja zhizń"), 1939

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

The original variant of the song about a young horse driver in a coal mine sounds like that  A tak brzmi oryginalny wariant piosenki o młodym kierowce konia w kopalni węgla

 

 

As to the military versions of the song there were as well lyrics which sang the Black Sea Navy sailors and marines who liberated Odessa, combat pilots, paratroopers and guerrillas. [See the book "Niezabywajemyje gody. Russkij folklor Welikoj Ocieciestwennoj wojny w zapiskach K.G. Swietowoj". M., Moskowskij Kompozitor, 1984 ("Unforgettable years. Russian folklore of the Great Patriotic War in the notes by K.G. Svitova". Moscow, "Soviet composer", 1984). 


Jeśli chodzi o wojskowych wersjach piosenki, były też teksty, w których figurowały marynarze i żołnierze piechoty morskiej marynarki
czarnomorskiej, którzy wyzwolili Odessę, pilotów bojowych, spadochroniarzy i nawet partyzantów.
[Zobacz książkę "Niezapomniane lata. Rosyjski folklor Wielkiej Wojny Ojczyźnianej w notatkach przez K.G. Switowej". M., "Kompozytor radziecki", 1984]

 

After the war the new version of the frontline lyrics was reproduced in the short novel "Na voine, kak na voine" ("At war as at war" ("A la guerre comme a la guerre")) by Viktor Kurochkin which, in its turn, was filmed by Viktor Tregubovich in his same name movie of 1969 

 

Po wojnie nowa wersja tekstu frontowego została powtórzona w krótkiej powieści "Na wojnie, kak na wojnie" ("Na wojnie jak na wojnie" ("A la guerre comme a la guerre")) przez Wiktora Kuroćkina, która potem została sfilmowana przez Wiktora Triegubowicza w filmie o tym samym tytule z 1969 roku. 

 

A fragment from the feature film "At war as at war"("A la guerre comme a la guerre"("Na voine, kak na voine")) featuring the song. Fragment filmu fabularnego "Na wojnie jak na wojnie” ("A la guerre comme a la guerre" ("Na wojnie, kak na wojnie")) z piosenką.

 

Thus the song in its tank version as the film was about the tankmen's military adventures was revived and  preserved for the generations to come. The Russian people, just ordinary folks remembered and loved the song, and included it in their fave repertory. There even appeared some new versions and covers of it. Therefore the song is still alive and kicking. Moreover, it is likely to remain actual and relevant until all wars have been over!


W ten sposób piosenka w wersji czołgowej, ponieważ to był film opowiadający o militarnych przygodach czołgistów, została wznowiona i zachowana dla przyszłych pokoleń. Rosjanie, zwykli ludzie, zapamiętali i pokochali tę piosenkę i włączyli ją do swojego ulubionego repertuaru. Pojawiły się nawet jej nowe wersje i kawery. Dlatego piosenka wciąż żyje. Co więcej, prawdopodobnie pozostanie aktualnej, dopóki wszystkie wojny się nie skończą!

 

Lyrics are simple, grammar may sometimes seem irregular, but it is poetry in spite of all formal flaws, let alone it is the sincere, genuine voice of the people. Besides, folks have got their right to say "what here shall miss, our toil shall strive to mend".

 

Tekst jest prosty, może czasem być niegramatyczny, ale mimo wszelkich wad formalnych jest to poezja, nie mówiąc już o szczerym, autentycznym głosie ludu. Poza tym ludzie mają prawo powiedzieć "co tu pominiemy nasz trud będzie dążyć do naprawienia".

 

P.S.
Not only men, but also WOMEN sing that song in Russia. Nie tylko mężczyźni, ale i KOBIETY śpiewają tę piosenkę w Rosji.

 

"The tanks..." Sung by Yelena Vaënga in the concert hall. The audience's response is obviously vivid. "Czołgi..." Śpiewana przez Jelenę Waenga w sali koncertowej. Reakcja publiczności jest oczywiście żywa.

 

The song is also hummed by Vladimir, the Russian character of the Marvel's Daredevil, American TV Series of 2015-2018, in the scene of his death.

 

 

Piosenka jest również nucona przez Władimira, rosyjskiego bohatera "Marvel's Daredevil", amerykańskiego serialu telewizyjnego z lat 2015-2018, w miejscu jego śmierci.

 

 

Many male military songs in the world culture, no matter whether they are based on the poems of famous poets, or derive from the people's memory, tell about death and the importance of keeping peace, good humor and courage in its face.  Memento mori!

 

Wiele męskich pieśni wojskowych w swiatowej kulturze, bez względu na to, czy są oparte na wierszach znanych poetów, czy  wywodzą się z pamięci ludu, opowiada o śmierci oraz o znaczeniu zachowania spokoju, dobrego humoru i odwagę w jej obliczu. Memento mori!

 

 

***

 

They say that the real author of the remade lyrics of the  song was Walt Suslov, a frontline driver of a field bath'n'laundry on wheels. He was a teenager at the time of the WW2. And the person who remembered the remade by Suslov folk song  and made it a part of his soundtrack for the  film "At war as at war", and thus returned it to the people was a Russian composer Georgy Portnov. In Russia, he is known as the author of the gallop and mazurka from the opera "King and Cinderella".

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Walt Suslov Wołt Susłow

 

Mówią, że prawdziwym autorem przeróbki tekstu piosenki był Wołt Susłow, wojskowy kierowca polowej łażni i pralni na kółkach. W tym czasie był nastolatkiem. A osobą, która zapamiętała wojskową pieśń ludową w jej przeróbce i włączyła ją do filmu "Na wojnie jak na wojnie" i zwróciła ją ludziom, był kompozytor Gieorgij Portnow. W Rosji znany jest jako autor galopu i mazurki z opery "Król i Kopciuszek".

 

Boys for ashes and dust, girls for offspring. Chłopaki na popiół i proch, dziewczyny na potomstwo

 

THE END KONIEC

 

Edytowane przez Andrew Alexandre Owie (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

I sang this song to my son as a lullaby. Zaśpiewałam tę piosenkę mojemu synowi zamiast kołysanki.

 

In 2022, this song sounds up today. W 2022 roku ta piosenka brzmi trafnie.

 

We paid money to the musicians in the restaurant to keep them quiet and let us sing this song  a capella.

My w restauracji płaciliśmy muzykom pieniądze, żeby byli cicho, i sami zaśpiewaliśmy tę piosenkę a cappella.

 

When there are a helluva corpses around, you start to care not about anything. It's just fucked up, and everything happens fast, fast.
Kiedy morze trupów wszystko staje się obojętne. To jest po prostu popieprzone i wszystko dzieje się szybko, szybko.

 

The more I listen, the scarier that song is. What the use of dancing? Tanks are not punks!
Im więcej słucham, tym straszniejsza jest ta piosenka. Śpiewać, może jeszcze tańczyć? Pancerni to nie punki!

 

This is a song about the Javelins! To piosenka o Javelinach!


No, it must be a Native Americans' song, composed by the Sioux or Navajo Indians, someones Corvine Horse and Suspicious Owl.

Nie, to piosenka natywnych Amerykanów, przez niektórych Siuksów lub Navajo, autorami są Indianiny Wroni Koń I Podejrzliwa Sowa.

 

It was the song of our company in the army! To była piosenka naszej roty w wojsku!

 

Like archers in the Middle Ages, tankmen are the same expendables, immediate losses in modern warfare.
Tak samo jak łucznicy w średniowieczu, czołgiści też są jednorazówkami, szybkimi stratami we współczesnej wojnie.

 

This is likely to be the only morale-boosting marching song, easy and clever!
To chyba jedyna żołnierska piosenka, która podnosi morale. Jest lekka i mądra!

 

The song is sad, but it is our song, tankmen's. Piosenka jest smutna, ale nasza, pancerna.

 

 

Edytowane przez Andrew Alexandre Owie (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Krótki, ostrzegawczy szmer poprzedził huk, który rozszedł się w ciemności podziemia, głośny do tego stopnia, że z nadmiarem wypełnił pustą do tej pory przestrzeń zmysłów. Ryk żołądka fabryki jeszcze chwilę kaskadował, a Karol zdał sobie sprawę z tego co właśnie usłyszał - jedna z wielkich gór węgla musiała runąć na ziemię.

      Odurzony dziecięcą fascynacją, chłopiec z powrotem włączył latarkę, otrzepał spodnie, i ruszył w drogę powrotną. Wszystkie pomieszczenia zdawały się jałowe, ich osnowa tajemniczości leżała poszarpana w strzępach tłustych pajęczyn, lecz kiedy wreszcie Karol skierował wzrok latarki na drzwi pierwszego pokoju, ciemność nie ustąpiła ani kroku. Pierwszy raz dzisiaj jedenastolatka ogarnął prawdziwy strach, nie ten napędzający wolę walki, czy wzniecający pożądanie zakazanego, ale najprostszy, dziecięcy strach, ten sam, który każe chłopcowi bać się wilkołaków lub kosmitów. Przez chwilę, Karol stał wpatrując się w ścianę czerni, nie wiedząc nawet co ze sobą zrobić, aż instynktownie rzucił się ku zaspie wyrzucając z niej pojedynczo kolejne grudki węgla. Każdy wyrzucany kamyczek zdawał się być od razu zastępowany następnym i następnym, a niektóre zwalały do środka jeszcze więcej gruzu, aż rozsypywał się on pod butami chłopca. W panice Karol odrzucił latarkę, nadal żarzącą się w rogu pokoju, aby obiema rękoma wyryć sobie drogę przez zaspę. Kolejnymi, długimi zamachami wyrzucał sprzed siebie garści kamienia, jakby płynął w ciemności, jak niedoświadczony pływak - nieważne ile energii nie wkładający w swe ruchy, zastygły w miejscu. Chłopiec poczuł na sobie ciepły dotyk, a kiedy spojrzał w dół, zobaczył, że wokół jego paznokci zbiera się krew. Karol cierpiał na tę przypadłość, przez którą mdlał na widok własnej krwi. Jej mezalians z węglowym pyłem odbierał mu powoli wzrok. Musiał zrobić sobie przerwę, lecz praktycznie całą posadzkę pokoju pokrywały rozrzucone grudki węgla, przeszedł więc on do następnego pokoju, gdzie padł dopiero na ziemię, wychładzając się z pierwszego przypływu adrenaliny. Próbując racjonalnie myśleć, zdjął z siebie zimową kurtkę, pod którą zdążył się już porządnie spocić, wytarł w jej futro brudne dłonie i ustabilizował oddech. Przez jego gardło przeszedł najbardziej donośny krzyk na który mógł się zdobyć. Wzywał pomocy w regularnych odstępach, a jego ślina gęstniała z każdym kolejnym przełknięciem.

      Rozpłakał się. Spływające, gorące i ciężkie łzy, wytyczyły ślady w czarnym pyle pokrywającym jego policzki. Nie miał czasu się wstydzić, szlochał prawdziwie rozdzierająco, to znów przechodził w przerywany oddech, mamrotał pod nosem, lub trwał w całkowitej ciszy, gdzie tylko lekkie spazmy oznaczały rozpacz. Rozbolała go głowa, a ciemność przed nim zaczęły wypełniać finezyjne kształty i kolory, przypominające wygaszacz ekranu z domowego komputera - fioletowe i niebieskie wstążki zwijały się wokół Karola, kurczyły i pulsowały, uciekały na chwilę, i wracały z drugiego krańca wizji. Rozłożył się na posadzce, i mógłby przysiąc, że gdzieś w tle rozlega się kolejny szkolny dzwonek. Zatkał uszy palcami, a hałas trwał w najlepsze. Jak alarm przeciwpożarowy, nieprzerwany brzęk wdrążał się w jego mózg, tupot uczniowskich kroków na schodach wybijał marszowny, wojskowy krok, jakiegoś pośpiesznego i niecierpliwego wojska, głodnego krwi i śmierci. Tupot. Tupot. Trupot. Nieprzerwane bębny kołatającego serca. Karol zerwał się na równe nogi, a jego głowa pozostała na ziemi. Formy przed oczami przypominały lany w andrzejki wosk. Świetliste kontury składały się w rude gwiazdozbiory. Rude. Nitki rudych włosów trzepotały na wietrze ciała szklistego. Karol nachylił się, żeby je pocałować, a one odfrunęły pod sam sufit, nęcąc go po kolei swoją bliskością, tylko po to, aby uciec w ostatnim momencie. Zlizana z warg sól zdawała się teraz smakować owocową pomadką do ust. Truskawki. Kiedy jego mama usługiwała sąsiadom, aby zarobić na związanie początku miesiąca z końcem, zabierała go ze sobą do ogródka, on plewił chwasty, a ona zbierała z krzewów owoce - dojrzałe i ponętnie czerwone w skwarnym, letnim słońcu. Jego dłonie w roboczych rękawiczkach nie mogły się równać jej, czerwonym i gładkim, jak wyrobiony w korycie rzeki kamień.

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...