Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

   - Chciałeś potwierdzenia - Wszechobecny zmienił temat - że to przedstawiciele cywilizacji pozaziemskiej przy pomocy ludzi wznieśli Moai? Oboje chcieliście zobaczyć, jak to zrobili? Zobaczyliście. Masz więc potwierdzenie, razem z Soą. I wiecie teraz, kogo Moai przedstawiają.

   - Oboje z Soą chcieliście też relaksu. Co prawda - tu Jezus uśmiechnął się lekko - trochę inaczej rozumianego. Ale w obu postaciach należnego i potrzebnego wam obojgu. I obojgu wam spodobał się ten czas. Włącznie z myślami, które przyniósł na koniec. Można powiedzieć, że nie samą wiedzą - ani też samą duchowością - żyje człowiek. Ale to zależy, który. I w którym wcieleniu. Czyli od poziomu rozwoju duszy. Chociaż najczęściej ujmuje się to w dużym uproszczeniu mówiąc, że zależy to od człowieka. 

   - Teraz więc pora - podjął Jezus, spojrzawszy najpierw na Mila, potem na Soę i ponownie na Mila - na ciąg dalszy. Na kolejny etap wiedzy i ducha. "Tam, tylko tam!" * - jak w tak zwanej przyszłości powie w pewnym mieście jeden mistrz do drugiego. Taka kolej rzeczy, jak w przyszłości powiesz Milowi. Jedyną bowiem stałą we Wszechświecie jest zmienność ** . Czyli w gruncie rzeczy rozwój. Mniej doskonałe formy życia ustępują bardziej doskonałym. Kolejne wynalazki zastępują poprzednie. Następne wcielenia przychodzą po tych, które zakończyły dany rozdział. I tak dalej. 

   - A zatem - Jezus wskazał gdzieś przed siebie w przestrzeń gestem, który za kilkadziesiąt lat powtórzy duch, stworzony dawno, dawno temu z cząstki Jego światła - czas nam wszystkim na podróż. Na jej ciąg dalszy. Na kolejne przyjemności i na następne obowiązki. Czekają przestrzenie. Dzieci. Pewien mężczyzna. Drogi, pomysły i plany. I żony - tu Wszechmąż uśmiechnął się szeroko, wysyłając jednocześnie duchowy uśmiech swoim paniom. 

   - Tego się po trosze obawiałam - zmarkotniała Soa. - Dzieci, zwłaszcza córka. Wiesz Mistrzu, że miewam jej dosyć. Zasłużenie. Ale - tu swoim zwyczajem popatrzyła z ukosa - co to za mężczyzna?  

   - A drogi, pomysły i plany?... - zaczął Mil. - Twój umysł rozważa ich dość i miewa ich dość. Ostatnio znów coraz częściej, dlatego ten czas dobrze ci zrobił. Dlatego potrzebowałeś go, jak już zaznaczyłem. Tak samo jak Soa. 

   - A zresztą, przecież wiesz - dodał Jezus, na co Mil przytaknął w odpowiedzi. - Tam Milu, właśnie tam ** . Tam, gdzie już sobie wymyśliłeś i zaplanowałeś. 

   Cdn. 

 

   * Podobne słowa - "Tam, Mistrzu, tylko tam!" - wypowiada Woland do Mistrza w końcowych scenach "Mistrza i Małgorzaty" M.Bułhakowa.  

   ** Stwierdzenie to pochodzi z internetowych wykładów Arona Jasnowidza.

   *** A to oczywista parafraza słów przytoczonych w pierwszym cytacie ... 

 

   Iżewsk, 21.09.2022

Edytowane przez Corleone 11
Dodanie przypisów (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Dziękuję. Miłego dnia @Natuskaa @huzarc @Leszczym @vioara stelelor  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Wtedy już była tam wojna, gdy jeździłam ja. Nie miałam na myśli wakacji. Troszkę ta Żylina ma wymiar symboliczny, troszkę sentymentalny. Cieszę się, że zostawiłaś ślad pod tekstem. Dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Jacek_Suchowicz  ... a niebo z góry spojrzy na nas lubi gdy zgodnie  płynie czas ... Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia 
    • Wiedza bywa potrzebna i ważny jej potencjał. Lecz ta na własny temat, po prostu jest bezcenna.   Prawda bywa nieznośna, i  ciężkie miewa  brzemię. Ale to ona czuwa, by chronić przed skarleniem.    
    • Cięcie się... Co to ma być? Przecież przez to nie wskórasz nic. Kolejna rana ,potworny grzech... Może szczęście jeszcze dogoni cię!    Nie możesz życia marnować sobie!  Z GŁUPIEGO powodu, bo nie myśli o Tobie!!!   Jeżeli zginiesz , nigdy nie dowiesz się.  Czy było warto żyć, czy może jednak nie.    Życie może być kolorowe,  jeśli się postarasz i znajdziesz Tą Osobę. Osobę, która pokocha cię,  za twoje wady, zalety też!   Pokocha twoją prawdziwą twarz,   prawdziwe oblicze, które na pewno masz. Ukrywasz je zawzięcie , stale,  by nikt nie poznał go tak, naprawdę.   Jednak, gdy przyjdzie na to pora, uwolnisz swego skrywanego POTWORA. Czy będzie dobry, a może zły,  o tym dowiedzieć się możesz Ty!  Jeśli zatroszczysz się o tą osobę, może pozwoli zaprzyjaźnić Ci się ze swym POTWOREM
    • Wszystkim Wam Kochani bardzo dziękuję za opinie i komentarze.   To bardzo budujące, gdy wyciągasz z szuflady tekst w który wkładasz Całe swoje dotychczasowe i obecne '"Ja", pokazujesz innym, nieznanym Ci ludziom... i nagle okazuje się, że wiersz komuś się podoba; ba - ktoś Cię rozumie i dostrzega To,co dzieje się w Twym sercu.    Pozdrawiam serdecznie,   TS
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...