Anastazja Sokołowska Opublikowano 4 Września 2022 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2022 kamienna posadzka jest zimna marmurowe gesty nie niosą ciepła drżę a ciało pokrywa gęsia skórka księżycowy strumień wpada przez owal wyciągam rękę niestety wciąż nie dosięga zrezygnowane ramiona opadają w dół osuwam się plecami po nierównościach ściana jest chropowata i nieszczera to tu kończy się czas miejsce zamiera przestrzelona pierś faluje pod napływem pulsujących emocji topionych w szkarłacie którego płaszcz podchodzi już pod kostki z góry patrzy na mnie znajoma twarz jej usta szybko rodzą nieme dźwięki ptaków wylatują by spijać ostatnie moje spojrzenie 6
Rafael Marius Opublikowano 4 Września 2022 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2022 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Śmierć oka i ucha, ale nie duszy dla której ptaki wciąż śpiewają.
Waldemar_Talar_Talar Opublikowano 5 Września 2022 Zgłoś Opublikowano 5 Września 2022 Witam - zacne pisanie tu widzę - podoba się - Pozdr.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się