Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 


tu się schodzi na psy

 

wciąż coś ujada i 
u ja da

 

zazwyczaj słychać chór 
szczekających jazgodliwie do rymu
w nudnym bo przewidywalnym 
rytmie 

 

ale zdarzają się białe sztuki

 

na przykład 
ten piesek o sierści zlepionej jak dredy
odkąd skrzywdził go pijak
rzuca mięsem na prawo i lewo 
bo niewiesioło psiamać 
i uj

 

obok mopsica w koronkowej obróżce na szyi
ze śliną zwisającą z odętej wargi
pewnie wciekła bo znowu wypina

zad przez sztachety 
zamiast pilnować obejścia 
i kultury

 

w przerwach puszcza wodniste oczko 
do kundelka-psiapsióła
który w zadtchnieniu biega oplotkami 
wyjąc do księżyca 

 

a pies-czy-kot kot to wie 
szczeka przez ce-ha
Chała rju
jakby właśnie odkrył Chamerykę

 

jest jeszcze ten rasowy przez wielkie er
napuszony jakby pozjadał
wszystkie karmy i rozumy
na psa urok 
wie jak kąsać z przekąsem

  

dość tego psioczenia

 

i ja dam się wyprowadzić
na psacer

Opublikowano

Podoba mi się ten prześmiewczy wiersz:) Bardzo fajny pomysł, choć poniekąd zgadzam się z przedmówcą. Gdzie nam do piesów? 
Luz z jakim stworzyłaś ten wiersz i to co w nim przemyciłaś, bardzo do mnie przemawia. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Widziałem szczęście w zaczarowanym ogrodzie Nie uwierzyłem w jego blaski, cienie, kolory Nim nie utonąłem duszą w lazurowej wodzie Pięknem światów dookolnych olśniony   Potęgą białych kwiatów nieskalanej harmonii Grały rytmy wieczności, melodie zaczarowane Pękały w naturalnej i kojącej melancholii Jak z snu twardego kamienie porozrywane   Białe obłoki płynęły w błękicie lekko i zwiewnie Natchnęły myśli jak śpiew nadziemskich aniołów Prowadząc w potok słów, które wylewnie Popłynęły duszą – cóż za obfity był to połów   Tunelami żył krążyła krew gorąca, koiła spokojem Skroń pulsowała – nie dusiły smutki, rozpacze Już nie zmagałem się z duszy bólem i znojem Zbudziła się radość. Co jeszcze zobaczę?
    • Bardzo ciepły i szczery wiersz, który ukazuje, że wieś to nie tylko ciężka praca, ale też miejsce, gdzie natura, spokój i codzienne życie tworzą wyjątkowy klimat, bo w prostocie drzemie najwięcej piękna...pozdrawiam i życzę miłego weekendu

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Mitylene dziękuję za miłą gościnę i słowo komentarza...miłego weekendu życzę

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @andrew dziękuję za miłą obecność i ten wymowny komentarz...miłego weekendu życzę @Witalisa Czasem najprostsze rozwiązania okazują się najlepsze.Miłego weekendu życzę @Benjamin Artur to prawda- o duchowe "wietrzenie" trzeba dbać tak samo jak o porządek wokół siebie. Miło mi, że zajrzałeś...miłego weekendu życzę   @Berenika97 Dziękuję Bereniko, za sympatyczną gościnę i trafny komentarz do wiersza, dokładnie jest tak jak napisałaś...miłego weekendu życzę
    • Ujmujący serce wiersz, niezwykle dojrzały o zmaganiu się z cierpieniem, samotnością i próbą odnalezienia sensu w świecie pełnym bólu...świetna poezja! Miłego weekendu życzę Bereniko*)
    • piękne przesłanie, które ukazuje, że prawdziwe piękno rodzi się z życzliwości i empatii, a nie z wyglądu...podoba mi się swobodny styl i ta lekkość pióra...pozdrawiam słonecznie*)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...