Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Wędrowiec.1984 Ja chciałabym poznawać mechanizmy ludzkich zachowań i w miarę możliwości pomagać ludziom. Chociaż tak, bez wątpienia taka "praca" wiąże się z ogromnym obciążeniem emocjonalnym, z którym trzeba sobie poradzić. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Mechanizmy to owszem, mógłbym poznać. Miło jest zakotwiczyć różne rzeczy w algorytm, który się rozumie. To niesamowity komfort. Jesteś ciekawa jak to jest nie rozumieć oczywistych żartów? :D

 

Właśnie, ciekawe jak psychologowie sobie z tym radzą.

Opublikowano

@Wędrowiec.1984

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

No też... :) 

 

Uczeni są, jak sobie z tym radzić, jak również od czasu do czasu profilaktycznie korzystają z udzielanych sobie "sesji". A przynajmniej tak słyszałam ;) 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Wyobraź sobie, że jesteś w pracy w biurze, np. z czterema innymi osobami. Zaczynają o czymś rozmawiać, ot taka tam rozmowa, jak każda inna. W pewnym momencie zaczynają żartować ale Ty nie wiesz, że to żarty. Są oczywiste, bardzo oczywiste ale Ty odczytujesz każde zdanie dosłownie. Cztery osoby się śmieją, piąta nie. W pewnym momencie pada zdanie, że (w ramach dowcipu oczywiście) trzeba pójść do samochodu. Cztery osoby nie czują potrzeby wyjścia do auta, natomiast piąta - owszem. Dowcip się skończył, cztery osoby przeżywają chwilę spełnienia, ponieważ rozumieją żart. Piąta osoba zastanawia się czy naprawdę powinna wybrać się do samochodu. :)

 

Też tak podejrzewam, właśnie. 

Lubię troszkę posłodzić, zwłaszcza w erotykach. Staram się, żeby w ukazanej relacji była widać uczucie. Jeśli tak do mnie piszesz to cieszę się bardzo, ponieważ daje mi to do zrozumienia, że jednak się udaje. :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Kuba Maryszczak   Całkowicie rozumiem Pana i absolutnie nikt nie ma prawa Pana za te słowa linczować. (Ani nikogo innego!)To, o czym Pan pisze, to nie jest zwykła zmiana krajobrazu - to zderzenie dwóch światów. Trudno nie czuć złości, kiedy ktoś wprowadza się w nowe miejsce, przywożąc ze sobą wymagania wielkomiejskiego osiedla i próbuje zmieniać naturalny rytm wsi, który istniał tam od pokoleń. A nawiązanie do "Wesela" Wyspiańskiego? Ciekawe. Ten zachwyt sielanką może trwa dopóty, dopóki ta sielanka nie zacznie żyć swoim własnym, realnym życiem.  Nie znam się tak dobrze na życiu na wsi, ale ze swoich obserwacji widzę, że obecnie mieszkańcom miast coraz częściej zależy na wykupywaniu starych domów, a przy ich renowacji - zachowaniu dawnej architektury. W moim otoczeniu - gospodarstwa są wielohektarowe i specjalistyczne. Czasami odwiedzałam znajomych, którzy przenieśli się na wieś z Gdańska. Nigdy nie narzekali - ale fakt - nigdy też nie słyszałam ani nie widziałam koguta. :) Wieś się bardzo zmieniła. Czy na lepsze? Tego nie jestem w stanie stwierdzić. Ale nie lubię generalizowania - każdy człowiek jest indywidualnością i czasami nie zasługuje, aby wrzucano go do worka z napisem "burak" czy "prostak".   Mój komentarz dotyczył tylko i wyłącznie tekstu, w którym proces migracyjny był ze wsi do miasta.  Serdecznie pozdrawiam. 
    • ja - nowa? Biedny Janek ;)     tak zaczynalo tak wie lu   nie nie zaczynaj bez C (wysokiego) i C lu

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Powodzenia
    • @obywatel   Też mam córkę, też się martwię.  Ostatnio kręci się obok niej chińczyk  Sam Hui. Robi doktorat na AGH. Sam Hui to  podobno po chińsku znaczy "wybitny"  -  nie wiem, nie znam się, ale sobie nie wyobrażam, że przedstawiam znajomym mojego zięcia mówiąc  : " To Sam Hui" - partner/mąż  mojej córki.  Łatwo nie jest - stąd czasami w ramach terapii coś napiszę.   Pozdrawiam    
    • Link do piosenki:     Pani usta – pachnące, zmysłowe Oddałbym siebie i świata połowę Albo nie! – świat cały By mnie całowały   Pani oczy jak kwiaty, jak róże Upojne jak wieczory wiosenne Dla nich świat w nic zburzę Choć trochę senne!   Pani dłonie tak delikatne Że w nich jak w ciemności lub mroku Zginę i na wieczność zasnę W porywie nagłego szoku!   Pani włosy to złote trzciny Jakich świat nigdy nie widział Mógłbym się plątać w nich całe godziny I co, że ktoś powiedział?   Pani nogi – więcej nie mogę Co powiedzą ludzie? Cóż, noga na nogę Niech przed wzrokiem sekret ujdzie!   Pani stopy – Boże drogi! Mógłbym pieścić i całować Jak te przepiękne nogi Ciężko przyzwoicie się zachować!   Pani cała przewróciła mi w głowie Choć myślę – tak czasami Ja tej pani z mroku nie wyłowie Bo w sercu pustka latami
    • @Trollformel   Świetnie i sprytne! :)))

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...