Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

to jest historia Marty O.
wariatki, furiatki, miejscowej dziwaczki
zakompleksionej, kapryśniej pijaczki
urodziła się nad rzeką numer dwa
w drewnianej chałupie
gdzie wszyscy mieli wszystko głęboko w dupie
przyszła na świat milcząc
nieszczęśliwe dziecię
nie wiedziała wtedy nic o tym zasranym świecie
życie zaczęła wśród mętów i wyrzutków społecznych
ojca nie znała wcale,był jej niepotrzebny
matka narkomanka,dawała ciągle w żyłę
siostra prostytutka,o ile się nie mylę
Marta dorastała w obskurnej melinie
paliła ukradkiem skręty kupione w kantynie
chodziła do lumpeksów,kupowała ciuchy
wszyscy się śmieli z tej dziwnej dziewuchy
chłopaka miała jednego
sąsiad z naprzeciwka
seksualny kogucik , taka męska dziwka
zdradzał ją co chwila
szlajał się nocami
pił wódkę pod sklepem z miejscowymi pijakami
pewnego dnia odszedł i nigdy nie wrócił
Marta zrozumiała, że ją drań porzucił
wzięła sznur do ręki, poszła do stodoły
zawiązała pętlę, stanęła na belce
nie modliła się skacząc
wiedziała co będzie
życie się skończyło
śmierć zebrała żniwo
ludzie nie płakali
Marty już nie było
ziemia pochłonęła zimne wątłe ciało
tak skończyła Marta

nic z niej nie zostało

Data dodania 2020-06-18 19:42
Kategoria Różne

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję Panu. Ja też, ale może do nas nie dotrze. Pozdrawiam. 
    • @Aks dość ciekawa analiza rozpadu/rozkładu, prokrastynacja czy bezsilność? Rytmicznie i rymicznie można by powalczyć jeszcze ;) ale główny przekaz klarowny :)
    • @MIROSŁAW C. ...życie... i my Pozdrawiam 
    • po wszystkim   rozbita szklanka   talerz w kawałkach   nie wiadomo czy spadł przypadkiem   czy od dotyku który obudził ciało   stół pusty   tylko my   chcący tego samego   nie wracać   pamiętać   opuszki palców wiedzą   usta też  
    • @viola arvensis Violu, cały czas bardzo się staram (i zdaję sobię sprawę z moich niedociągnięć...). Czasami jednak odkładam pisanie wierszy na jakiś czas kiedy nie mam weny (lub jestem chory) i wtedy przez jakiś czas nie ma mnie na forum poezja.org lub na twojewiersze.pl ALE TO NIE ZNAK że zaprzestałem kompletnie. Piszę dalej, albo częściej - szukam natchnienia: czytam książki, idę na spacer, posłucham muzyki, pogram na instrumencie (wyłącznie hobbystycznie), pogram w grę i... Czasem wpada mi jakiś rytm do głowy, ale np. tylko jakaś tam środkowa zwrotka... Wtedy (dopóki nie dopnę z początkiem i końcem wiersza) chowam to do takiej szuflady=poczekalni i modlę się do Ducha Świętego o pomysł do głowy. Czasem mam go od razu na drugi dzień, a czasem muszę poczekać nieco dłużej - ale na bank wcześniej czy później przychodzi. :) Nie inaczej było z tym wierszem. Acha, no i oczywiście wersji finalnych jest jak zwykle parę lub kilka. Bywa i tak, że wiersz w ogóle nie publikuję, bo coś mnie w oczy w nim gryzie. ;) Violu, ja z kolei BARDZO, ale to BARDZO doceniam Twoją poezję (m.in te dwa tomiki Twoich wierszy, które mam od Ciebie z przepięknymi dedykacjami) i Twoje miłe słowa. Czekam z niecierpliwością na Twój trzeci tomik wierszy. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...