Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam pewnego znajomego, który od pewnego czasu zaczął się dziwnie zachowywać. Nagle jakby najadł się jakichś jagód szaleju. Zaczął się wypowiadać z lekceważeniem o wszystkim i wszystkich naokoło, bo on miał tyle szczęścia, że opublikowano jeden jego utwór, zresztą nie najwyższych lotów, bo pisany pod wpływem choroby i mieszaniny alko i leków psychotropowych. No rzeczywiście, jest to powód do tego, żeby czuć się od razu kimś wyjątkowym, na piedestale, lepszym od całej tej hałastry zwykłych zjadaczy chleba. On, moim zdaniem, nie powinien jeść zwykłego chleba, tylko co najmniej złoto, taki jest wyjątkowy.

 

Warszawa, 26.07.2022

Opublikowano

@sowa nie, ale czy tu są tylko wytrawne teksty i wytrawni poeci? Jeśli tak, to widzę że tu oczekujecie samych superlatywów pod swoim aderresem a do tego jesteście wręcz zakochani w samych sobie. Zajmij się  sobą i swoją mistrzowską poezją.

Opublikowano

Ależ nie, czytaj sobie co chcesz, ale Twoim jedynym celem jest chyba tylko pośmianie się z twórczości innych i spostponowanie jej, tak żeby samej się dowartościować. Bo Ty tak naprawdę to masz innych za gorszych. Ale nie bój się, znajdzie się taki, co będzie miał Ciebie za gorszą, mimo żeś zdrowa i nigdy nie była niepełnosprawna (ups - jak to się teraz mówi - niepełnosprytna, no bo to przecież tak fajnie jest wyśmiewać się z niepełnosprawnych, prawda?) Możesz się poczuć diowartościowana. 

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • "Gortatów dom wakacji" - 2 Był tam wielki warzywniak i sad owocowy, drzewa czereśni i zagajnik malinowy. Były pszczoły w ulach, które sadu pilnowały, do malin i czereśni nas nie dopuszczały. Czasami smród z wysypiska tam przywędrował, bo miejski śmietnik Kluczborka tam się znajdował. Zasypywali nim glinianki cegielniane, przez cegielnię dla gliny koparką kopane. W poniemieckiej cegielni ludzie pracowali, czerwoną cegłę w dużych piecach wypalali. Cegielnia była między śmietnikiem a domem, w czasie jej pracy omijałem ją slalomem. Wujek Tadek psa miał, na imię dał mu Michol, owczarek górski, mądry, przeuroczy pychol. Pierwszego roku młody był, gdy się pojawił, ze mną, małym chłopcem, jak z bratem się bawił. Bardzo już wydoroślał roku następnego, widoczne to było z jego wzroku mądrego. Wspaniały był, chodził ze mną i mnie pilnował, to właśnie on nade mną opiekę sprawował. Wujek karabin, wiatrówkę na śruty posiadał. „Idźcie polować zimową porą” – powiadał. I szliśmy z Micholem zabijać szczury i ptaki, na śmietnik, na cegielnię – dwa małe nieboraki. Na cegielnię tylko w porach popołudniowych, gdy ludzi już nie było w barakach cegłowych. I strzelałem do wróbli, i je zabijałem, a Michol je zjadał, a ja to oglądałem. Już wtedy pamiętam, dumny z tego nie byłem, ale wujek to chwalił, więc z niesmakiem to robiłem, żeby wujek traktował mnie jak dorosłego – jak swojego siostrzeńca najukochańszego. Dziwne były to czasy świata ówczesnego, widziane oczętami chłopczyka małego. Żeby wnioski wyciągnąć, lat potrzeba było, by wiedzieć, co dobrze, a co źle się robiło.          -cdn.   Leszek Piotr Laskowski.   
    • Ty o niej zapomniałeś, o jej błękitnych oczach. Powoli zabierasz uśmiech, sprawiając, że usycha jak kwiat.   Wytykasz jej zazdrość za każdym razem, gdy patrzysz chciwie na inną.   Dobrze, że jest silna, nie płacze w poduszkę, a wspólne marzenia prysły jak bańka mydlana.   Mówiłeś, że kochasz jej piegi i że jest piękna, a już flirtujesz z następną.   Ona jest zbyt mądra, by dzielić z tobą życie. Tak, chce odejść, zanim wiosna przypomni o sobie.   Lepiej być wędrownym ptakiem, niż z nieszczerym sercem stanąć przed ołtarzem.
    • delikatnie i subtelnie jak na poezję przystało...pozdrawiam z podobaniem*)
    • Bardzo czuły i subtelny wiersz, zatrzymuje i skłania do głębszych refleksji...pozdrawiam serdecznie*)
    • pięknie, klimatycznie z dozą emocji z nutką tęsknoty i nadziei...pozdrawiam z podobaniem*)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...