Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

idę już do ciebie mój kochany

przytulać i całować bez opamiętania

pieścić i dotykać jak nigdy wcześniej

idę taka rozpalona i spragniona

ciepła twych warg i palców

muskających delikatnie

moją aksamitną skórę

każdy zakamarek mnie

aż przechodzą dreszcze

taka wilgotna i płonąca

jak pochodnia w mroku

pragnę coraz mocniej

coraz bardziej lubieżnie

poczuć w sobie mocno i głęboko

ciebie

otoczyć całą sobą

jak mgła o poranku

dać wszystko

czego pragniesz

czego nigdy nie miałeś

idę taka naga

prawdziwa

złakniona

 

tylko najpierw

naostrzę dobrze swoją kosę

 

bo zbyt twardy

masz jeszcze kark mój kochany

by ściąć ci głowę jednym pociągnięciem

i zawiesić kolejne trofeum

na ścianie w salonie

 

Twoja Kochająca

 

śmierć

 

/pitu-pitu 2022/

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Hej!

Wiersz mi się podoba. Co sądzisz o przeredagowaniu powyższych słów, na " muskające delikatnie"

A resztę rozumiem w szerszej perspektywie -:)

Pozdrowienia dla ciebie

 

Opublikowano

@Nefretete

idę taka rozpalona i spragniona

ciepła twych warg i palców

muskających delikatnie

moją aksamitną skórę

---------------------------

 

idę taka rozpalona i spragniona

ciepła twych warg i palców

muskające delikatnie

moją aksamitną skórę

-------

 

 

chyba nie za bardzo będzie grało :-) ale dziękuję za uwagę, człowiek uczy się całe życie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...