ten_ktorego_nie_bylo Opublikowano 5 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Kwietnia 2005 oczywiście ze od tego sie zaczęło inaczej by mnie nie było ciało ciało tchnęło no i sie zdażyło to nie moja wina zapytajcie tate mame nie uwagi odrobina i w beciku mam plame i moze gdybym uważał jak stawiam kulfony pałe bym miał a dzis jestem uczony płynną mam wymowe więc źle mi sie nie wiedzie przez wypadki nowe w twarz się śmieję biedzie i to też nie moja wina że wylałem kierownika wybiła jego godzina myślę patrząc zza stolika biurko ładne piękna żona także dzieci nie z rosądku gęba zachwycona wszystko jest w porządku i jak to sie stało że gdy sobie na ulicy stałem nagle zawiało i na skrzydlach odleciałem ?
always born Opublikowano 6 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2005 ...... szybki , łatwy, radosny wiersz ... i nawet te skrzydła na końcu nie rzucają smutkiem. Dla mnie podejście oczyszczajace. Wole takie czytać, niz nabrzmiałe z patosu i zagadkowych uniesień. pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się