Chciałbym tylko...
przesunąć dłonią po twoim śnie,
tak lekko...
żebyś nawet nie wiedziała,
czy to jeszcze noc,
czy już ja.
Opuszkami palców,
odnaleźć drogę
od twoich włosów,
do ciepła twojej skóry.
Poczuć jak pod tym dotykiem,
twoje ciało na chwilę
zapomina o świecie.
Powieki drżą,
kąciki ust unoszą się,
jakbyś śniła coś dobrego.
Pachniesz snem.
Chciałabyś się obudzić,
ale nie możesz.
Bo jestem tylko
nocnym powiewem,
który przychodzi,
żeby na chwilę
zostać w twoim oddechu.
Nie budź się,
zatrzymaj mnie,
choć przez moment.
Jeszcze...
zanim znowu zostanę tylko snem.
Wierzę w dobro
Wierzę w zło
Wierzę w śmierć
Wierzę w siebie
Wierzę w ciebie
Wierzę, że spotkamy się
Tam w niebie
Wierzę, że całkiem sami
Wierzę, że ze swoimi myślami
Nie będziemy się bić