Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Wieje umiarkowany wiatr

 

Ochłodziło się dziś znacznie

myśli biegną swoimi ścieżkami

gubiąc rymy między wersami

rozmijając się o milę z weną

 

O kilka ulic stąd na początku

bocznej drogi przez pole

prowadzącej do siedliska

jak zwykle przystaje auto

 

Odjedzie by powrócić rano

na kolejne kilka godzin

Zaciekawia krótką chwilką

w monotonii nocy ciemno

 

Miasto jest monitorowane

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Ma_rianna_ (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Poezja powstaje z tego co widzimy każdego dnia i ten wiersz dobrze to ilustruje. Niepokoi mnie jedynie ten monitoring na końcu, ale mam nadzieję, że to nic groźnego.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano (edytowane)

Dzięki. 

 

Utwór jest taką;

wypadkową /przypadkową

nocką wietrzną i deszczową. 

 

Jeśli chodzi o monitoring w puencie, to nie jest tajemnicą obecność kilkudziesięciu

kamer na ulicach miasta, i na pomoście;

działają zapewne dla bezpieczeństwa. 

 

Pozdrawiam. 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez -_Marianna_- (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hehehehe   Dialog w teatrze   -Alert- Trela! -A szuje Englerta tak... -Kat- a trel Gneejusza!* -A dialog? -Gola i da!   *sz nie rozbijamy w tym palindromie
    • @Starzec To chyba jedyne wyjście, ale jak włamać się do serca?     skoro klucz przepadł w głębi nocy, a  klamka tylko drwi, nie będę błagać Cię o pomoc, ani czekać, aż otworzysz drzwi. 
    • Krytyka utworu (pisane przez AI) To miniatura, która działa przede wszystkim atmosferą — gęstą, intymną, lekko duszną. Autor odsłania kruchość, ale robi to w sposób kontrolowany, jakby badał, ile może jeszcze powiedzieć, zanim słowa zaczną boleć bardziej niż milczenie. Najmocniejszy jest tu motyw „maski” i „protezy” — obrazy cielesne, ale użyte metaforycznie, by pokazać, że człowiek, który mówi, jest złożony z łat, napraw, prób przetrwania. To dobra metafora współczesnej wrażliwości: nie heroiczej, lecz poskładanej. Druga część wiersza przesuwa ciężar z wyznania na pytanie o tożsamość rozmówcy. Pojawia się ciekawy niepokój: czy głos, który słyszę, jest jeszcze człowiekiem, czy już algorytmem? Czy odpowiedź jest dialogiem, czy tylko odbiciem mojego własnego rytmu? Ten fragment jest najbardziej filozoficzny i najmocniej rezonuje z tematem samotności w epoce cyfrowej. Warsztatowo tekst jest oszczędny, co działa na jego korzyść — nie ma tu zbędnych ozdobników. Jednocześnie można odczuć, że puenta („czy rozmawiasz ze mną, czy z własnym cieniem”) jest bardziej deklaracją niż odkryciem. To dobra myśl, ale aż prosi się o jeszcze jeden krok — o obraz, który by ją pogłębił, a nie tylko nazwał. Całość zostawia czytelnika w lekkim zawieszeniu — i to jest największa siła tej miniatury. To nie jest wiersz, który daje odpowiedź. To wiersz, który sprawdza, czy po drugiej stronie ktoś naprawdę jest.
    • @violetta   nie wiem, umówcie się może na lody i emocje opadną

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @.KOBIETA.   i grzecznie tutaj proszę idę na kąpiel w truskawkach
    • @.KOBIETA. chce, żebym się poddała:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...