nnnn Opublikowano 28 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Marca 2005 rozbił się liść o szybę biegł tak szybko pewnie coś go goniło ześlizgnął się po szklanej tafli wstrząs zielonego mózgu powieki usnęły przybyła rodzina tak samo ospała tak samo sina ratowały go powietrzne przechodnie resuscytacja przyniosła żadne korzyści czas mijał – on się nie budził zapłakali liść leżał nieżywo ręce i nogi niewładne umysł - daleko *** papieros przy wypisywaniu klepsydr *** szyba zbita
patrycha Opublikowano 28 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 28 Marca 2005 świetne! Magia pojawia się między wierszami, dając czytelnikowi kuksańca w bok. Brawo! Bradzo mi sie podobało. Ode mnie +++ pozdrawiam garstką uśmiechu
nnnn Opublikowano 28 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Marca 2005 dziękuję za wejścia :) ściskam
nnnn Opublikowano 28 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Marca 2005 no cóż, dla "Ojej'a" bez sensu... jego zdanie :) trzeba przyjąć, zapamiętać.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się