Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
 
Melodia oniryczna
 
Współczucia wody wodospadem spadają
Niecne zamierzchłości gruntują się myśli
To duszki wody w winie wieku się kalają
Na wietrze ocaleni czują że z siebie wyszli
 
Troska buduje wał a z przodu biegnie złość
Kukułki znów wiją gniazda nieścisłości doby
Pielęgnują w świetle słonecznym młodość
Gdy chłopy spijają bimber jak puste nieroby
 
Człowiek przy natury wrzaskach i radościach
Jest nagi jak Adam i Ewa w raju zakątkach
Gdy grzechu był jeszcze odległy winy krach
A Ewa dopiero słabość rękoma lekkimi utka
 
Noc przywodzi zapachy pól, lawenda kwitnie
Kruki cmentarze na Ziemi dokładne stawiają
Za wszechwiedzą Bóg przymierze przetnie
Parze, którą wątpliwości świadomości kalają
 
A dzieci wygnane śpiewać będą hymny ziemi
Pisać prawa przymierza i pić miody słodkie
Na straży raju staną ogniści aniołowie niemi
Ich pióra lawendą przepełnione będą gładkie
 
A ów poeta cykutę z Sokratesa kielicha pijąc
Wspominawszy swoje elegie najpiękniejsze
Umiera, pianę morską z pyska nazbyt tocząc
Wspomina róże i narcyzy te jeszcze jutrzejsze
 
Bo dzwon uderzył jak serce ów archanielskie
I wyrok padł na stół losu poetyckiego druha
Wśród pnączy krzywdy w momenty sielskie
Bo serce poety na rozkaz Boski wnet wybucha
 
Autor:

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   wiem.   dlatego nigdy nie ma w moich komentarzach dopisku - AKSIOMAT.    
    • @SekrettCiekawie, z wyobraźnią. Pozdrawiam.
    • @LeszczymA ja też tak bym...
    • światło było bezkrwiste rozlane równo jak coś co nie zna zmęczenia biuro oddychało za nich sucho przez plastikowe krtanie klimatyzacji ona miała sól na skórze po całym dniu niewidoczną tylko przy szyi cienki połysk jak sygnał że coś w niej pracuje głębiej niż trzeba on siedział naprzeciw z rękami nieruchomymi jakby pilnował żeby nie zdradziły czegoś co już dawno wymknęło się spod kontroli między nimi powietrze gęstniało szybciej niż czas ekrany świeciły ale światło nie sięgało do środka pierwszy dotyk nie był błędem był pęknięciem jej skóra odpowiedziała natychmiast jakby nie czekała na niego tylko na moment coś ruszyło pod spodem cicho bez świadków i już się nie zatrzymało od tej chwili wszystko było za blisko kroki oddechy cisza między mailami jakby świat tracił dystans jego dłonie pamiętały więcej niż powinny jej ciało znajdowało go bez patrzenia nawet kiedy go nie było całowali się krótko zbyt mocno jakby chcieli zdążyć przed czymś co już nadchodziło jej oddech rwał się o jego usta szorstko bez miejsca na powrót on trzymał ją tak jakby sprawdzał czy to jeszcze ona czy już coś innego biuro patrzyło w szybach w wygaszonych ekranach w czarnych powierzchniach jakby wszystko zapisywało zostawali po godzinach ten moment kiedy dźwięki opadały i napięcie zostawało samo gęste nieruchome prawie widoczne stała przy biurku plecami do światła jakby chciała zniknąć ale nie mogła się cofnąć podszedł bez słów bo słowa już nie sięgały kiedy ją dotknął to nie było wejście to było przełamanie jakby coś w niej ustąpiło za szybko jej ciało otworzyło się gwałtownie bez zgody bez odwrotu między nimi nie było rytmu tylko nacisk oddech i rosnące napięcie jak przewód pod prądem światło drżało nad nimi zimne obce jakby nie miało znaczenia a jednak widziało wszystko ich ruch był nierówny zbyt prawdziwy jakby każde z nich chciało przejść przez drugie i sprawdzić co jest dalej kiedy się zatrzymali nic nie wróciło na miejsce cisza tylko zgęstniała usiadła powoli jakby ciało miało nowy ciężar on stał jeszcze chwilę bez ruchu jak po czymś co zostaje i wiedzieli to nie było tutaj to weszło głębiej w poranki w dłonie w sposób patrzenia wrócą do loginów do prostych zdań ale pod spodem zostanie coś otwartego jak rana bez krwi co nie zna procedur i nie chce się zamknąć              
    • @Migrena   nie znaczy że potwierdzam...ale też nie znaczy...że zaprzeczam    każdy ma prawo zinterpretować wiersz po swojemu   czasem w poezji można odnaleźć i to, czego autor nie chciał powiedzieć, a powiedział ... @Stukacz dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...