Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Wiatr rozrzuca naokoło zeschnięte liście w trupio-bladej poświacie księżycowej lampy. Stawiam wysoko kołnierz dziurawego płaszcza… Chrzęszczą mi między zębami ziarenka piasku… Stoję przed ogromnymi, drewnianymi drzwiami, jakby stworzonymi dla mitycznych olbrzymów… Muskam palcami zatarte przez czas wyrzeźbione litery… Czytane od góry do dołu ― tworzą słowo:

 

B

A

E

L*

 

Poniżej, na wysokości oczu, jest sporych rozmiarów uchwyt, bądź kołatka. Wystaje z rozwartej i pełnej ostrych zębów paszczy jakiegoś drapieżnego zwierzęcia: lwa, tygrysa, pantery? Pociągam silnie zardzewiałe żelastwo… Trzeszczą przeraźliwie zawiasy rozwieranych ciężko podwoi… Falują od nagłego podmuchu zakurzone płótna pajęczyn… Uderza piwniczny chłód… Chłód ziemny, jesienny i zgniły… Spowity półmrokiem długi korytarz, rozświetlony jest tylko płomieniami pojedynczych pochodni… Zdejmuję drżącą ręką jedną z nich, omiatając rozkołysanym, żółtawym blaskiem rozwarte szeroko ramiona potwornego strachu… Łomot serca… Szum wzburzonej krwi… Idę pomiędzy kamiennymi maszkarami o wytrzeszczonych oczach i wyszczerzonych zębach… Wyobrażam sobie, że wyciągają swoje szpony, zaciskając je lodowatą, stalową obręczą wokół mojej szyi… Piskliwy szum rozsadza moją czaszkę... Dobiegają z oddali niewyraźne pogłosy, niby mniszej, szeptanej modlitwy ― zakłócane chrapliwymi, drwiącymi, szyderczymi śmiechami… Przepełnione gruźliczym oddechem basy i falsety… Kaszlące, obrzydliwe beknięcia wymiotujących… Jęki spółkujących dziwek i stękających buhajów… Ryki i warkoty drapieżników… Chropowate szumy, sprzężenia i modulowane piski, jakby stroił ktoś nieustannie radio…

Słabnę. Coś wysysa ze mnie życiodajne soki i wypluwa, drwiąc przy tym i kpiąc. Przechodzi mi po całym ciele dreszcz jak u człowieka, którego toczy śmiertelna gorączka. Wydaje się, że wytrzeszczone oczy maszkar chcą mnie pożreć tym swoim przerażającym spojrzeniem… Rozsadza moje skronie pulsujący ból… Wszystkie te bezeceństwa przytłaczają mnie do ziemi… Upadam, rozbijając sobie nos i wybijając przednie zęby… Latają mi przed oczami eksplodujące gwiazdy... Gubię pochodnię… Podnoszę ją… Cieknie mi po brodzie struga krwawej, spienionej śliny… Charczę, rzężę… Słychać zewsząd coraz głośniejszy żabi rechot…

 

Jakbym przechodził przez maszynkę do mielenia mięsa… Pełznę, całkowicie zmaltretowany, zbezczeszczony i zhańbiony! Coś przejmuję nade mną władzę… Mości się wewnątrz mojego mózgu obrzydliwy robak! Nie, nie, nieeee!... Ktoś, kto nie doznał patroszenia, nie wie, co to znaczy! Nie wie! JAM JEST KRÓLESTWO! Tak, JAM JEST… Oślizłe, pełzające glizdy, których jedynym celem jest przeżuwanie gówna albo swoich własnych, cuchnących resztek! Nawet nie wiecie, że żrecie siebie nawzajem! Jesteście niczym, niczym… niczyyymmm! Opluwam was cuchnącym szlamem! Spójrzcie! ― Potrafię kręcić głową dokoła szyi, i co? I nic! Jesteście bulgoczącą gnojówką! Ściągajcie portki! Jedynie seks i pieprzenie! Orgia na ołtarzu! Basowe dudnienie… Stukot diablich kopyt… Latam, latam… Laaataaammm bez skrzydeł! Hahahahaha! JAM JEST… Taak, o, taaaak… Rozwieram szeroko swoją paszczę, ukazując kły obwieszone przegniłymi fragmentami lśniących, ludzkich jelit, i których odór jest nie do wytrzymania! JAM JEST… Pieprze te wszystkie wasze wojny, zbrodnie, kłamstwa i cynizm, te wasze artystyczne dzieła… Hahahaha, bowiem to jest nie do pojęcia, kiedy żre gnijące ciało wszelkie robactwo! To jest nie do pojęcia! Alleluja, hosanna, hahahaha! Nie widać mnie w lustrze, nie widać! Hahahaha! Aaa, pissssk, przeraźliwy piiiisk, zgrzyyyyt!!! Przeciągam szponem po szkle, niczym diamentowym ostrzem! Czy potraficie wywrócić na drugą stronę swoje nędzne ciała, wywalając z obrzydliwym mlaśnięciem wszystkie wnętrzności? Kręcę głową dokoła szyi… Aaa, chrzanie was!!! Mogę latać, pełzać, wykręcać tym przejętym ciałem, aż do trzeszczenia rozciąganych ścięgien… O, taaaak, taaaaaaaak!!! Spójrzcie! JAM JEST KROLESTWO!!!

Miotam się! Trzymają mnie straszliwe szpony! Tną ze świstem powietrze! Przecinają skórę… Wytryskuje krew… Wypływają wnętrzności! Rozszarpują moje sterroryzowane ciało ostre, ociekające jadem kły! Nieee! Wkładam palce do ust i wymiotuję… Bueeeee, bueeeeeueeeeuee! Wypełzający wąż wysuwa z sykiem rozwidlony język, szukając zapachowych cząstek… Węszy, węszy… Wciąż węszy… Wypada ze mnie do końca, rozchlapując po podłodze żołądkowe soki i roznosząc dławiący nozdrza odór żółci, ta lśniąca poczwara, ten maszkaron o pozlepianych włosach, ten zmieniający kształty pająkowaty stwór… Obejmuje mnie wieloma odnóżami i próbuje ukąsić, lecz ulega natychmiastowej metamorfozie, chcąc uchwycić szczypcami i ukłuć straszliwym jadowym kolcem… Walczę… Słychać kłapnięcia olbrzymich, podwójnych szczęk o ostrych jak u rekina haczykowatych siekaczach… Jakimś cudem odrzucam to coś od siebie… Pełznę, co sił, pełznę, ciągnąc za sobą wilgotną smugę…

Nareszcie drzwi! Lecz klamka jest zbyt wysoko. Nie dostaję do niej! Nie dostaję! Stękam i jęczę. Błagam o litość. Słyszę, że to coś znowu nabiera rozpędu, unurzane w mieszaninie krwi, wymiocin i rzadkiego kału, jak ta drgająca spazmatycznie kupa gnijącego ścierwa… Nadludzkim wysiłkiem woli chwytam za klamkę, otwieram drzwi i wpadam do środka… Zatrzaskuję je za sobą… Słyszę jak to coś uderza od drugiej strony, wstrząsając nimi raz, drugi… trzeci…

 

Odzyskuję powoli przytomność. Nie pamiętam za wiele. Co to za miejsce? Gdzie ja jestem, gdzie? Powoli wraca czucie rąk i nóg. Wraca ból złamanego nosa i wybitych zębów… Bolesne pulsowanie potylicy i skroni… ŁUP, ŁUP, ŁUP… ŁUP… Jakby ktoś uderzał mnie wielkim młotem… Siedzę na betonowej podłodze. Widzę ją wyraźnie w drgającym ogniu leżącej opodal pochodni. Widzę te pęknięcia i nierówności… Wstaję powoli, nasłuchując uważnie, lecz nie słyszę niczego innego, poza swoim przyśpieszonym, chrapliwym oddechem… Nawała dźwięku została za drzwiami… Tutaj ― króluje cisza… Przejmująca, grobowa cisza…

 

Idę niepewnie, oszołomiony… Słyszę każdy swój wielokrotnie spotęgowany krok … W powietrzu czuć nikły zapach chemicznych, szpitalnych odczynników. Widzę przed sobą obskurny korytarz z odpadającą farbą czy tapetą, korytarz bez okien i drzwi… Po jego bokach zieją ciemnymi prostokątami jakieś opuszczone, otwarte pomieszczenia. Kiedy przechodzę obok nich, ogień pochodni oświetla przez chwilę porzucone tam sprzęty. Rozbłyskają ich metalowe lub szklane płaszczyzny, aby zgasnąć i znowu okryć się poza mną nieprzeniknionym mrokiem, jakby w milczących zaświatach. Mijam zdewastowaną salę operacyjną ze stojącym po środku zabiegowym stołem i wiszącą nad nim okrągłą, wielooką lampą. Chrzęści mi pod stopami rozbite szkło. Zawadzam, co chwila o jakieś poplątane kable… ― Wszędzie tylko gruz i biały pył… Wszystko pokryte pyłem… Na ścianach ― coś jak ślady ― rozmazanej krwi…

 

Mijam kolejną salę… Odpadająca farba zwisa całymi płatami… Ciemnieją brunatne plamy zacieków… Łóżka na kółkach, nieużywane chyba od dziesięcioleci, pokrywają drobne kawałki tynku… Migają mi w drżącym płomieniu ich skorodowane sprężyny i obdrapane ramy. Na jednym z nich, po przeciwległej stronie, leży jakiś ciemny, podłużny kształt… Nie mogę stwierdzić czy to coś żyje, czy jest martwe od dawna. A może to jest… ― Nie, nie wiem, co, ale mam wrażenie, że jest nieruchome i zimne jak głaz… Czymkolwiek jest…

 

Gdzieś w głębi mrocznego korytarza, trzaskają nagle drzwi, jakby od wielkiego przeciągu. I spada coś z żelaznym łoskotem i pogłosem echa… Spoglądam za siebie, ale nie dostrzegam niczego, poza rozedrganymi cieniami od poruszanego przeze mnie płomienia. A dalej? ― Nic... ― Naraz ― chwyta mnie coś za kark… ― Lodowaty dreszcz przechodzi przez moje ciało, niby prąd… Narasta tsunami obrzydliwych, mlaskających odgłosów, ochrypłych, pełnych szyderstwa i drwin śmiechów… Jest mi słabo… Podłoga ucieka mi spod nóg… Lecę przed siebie, uderzając głową o ścianę… Jęcząc, przywieram do niej, zdzierając palcami, rozbitym nosem i czołem odłażącą farbę… Wdycham jej zatęchły kurz i pył… ― I ten odór gnijącego ciała… ― Mojego? ― Nie-mojego? ― Dłużej tego nie wytrzymam. Chyba wkrótce umrę… Stąpam na czworakach przy ścianie jak jakiś bezpański pies, czując w podbrzuszu silne kopnięcia… ― Chyba wkrótce umrę…

 

*

 

Nieprzenikniona ciemność… Jest gdzieś tutaj, tak, gdzieś tutaj… Macam dłonią po omacku… Pochodnia wypaliła się już do cna. Kto tu jest? Czy ktoś tu jest? Wypełza skądś coś zimnego, ogromnego i wrogiego… W tej całkowitej czerni jestem zdany jedynie na słuch. Więc wytężam go, ile mogę… Łomocze mi serce… Chrapliwy oddech rozrywa płuca… Wiem, że jest już blisko… Słyszę, jak węszy…

 

***

 

* Bael (bądź: Baal) – w okultyzmie: demon, król piekła. Może się ukazywać pod różnymi postaciami. Jego znakiem rozpoznawczym jest chrapliwy głos.

 

(Włodzimierz Zastawniak, październik 2018)

 

 

 

 

 

Edytowane przez Arsis (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Somalija cześć, aga... skłaADam się całY ze sprzecznośći... coś optymistycznego? pomiędzy wodorowymi grzybami? jak nie zginiemy od razu to staniemy się spotworniałymi, napromieniowanymi ślepymi maszkarami wyciągającymi spalone dłonie, błagając o łyk wody... 

  • 1 miesiąc temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •  

      Giriş

      Temu 'da alışveriş yaparken Temu  indirim kodu 600 TL indirim ile büyük tasarruflar elde etmek ister misiniz? Biz de sizler gibi tasarruflu alışveriş yapmaktan yanayız. Bu nedenle sizlere özel olarak hazırladığımız "acs670886" Temu  indirim kodunu sunmaktan mutluluk duyuyoruz. Bu kod, Türkiye'deki tüm kullanıcılar için maksimum fayda sağlayacak şekilde tasarlanmıştır. Hem yeni hem de mevcut müşteriler için geçerli olan Temu  indirim kodu "acs670886" 2026 ile Temu  600 TL indirim kuponu avantajlarından yararlanarak, istediğiniz ürünleri daha uygun fiyatlarla satın alabilirsiniz.

      Temu  İNDİRİM KODU "acs670886" 600 TL İNDİRİM NEDİR?

      Hem yeni hem de mevcut Temu  kullanıcıları, 600 TL indirim kupon kodumuzu Temu  uygulaması ve web sitesinde kullanarak inanılmaz avantajlardan yararlanabilirler.

      "acs670886" kodu ile yeni kullanıcılar için 600 TL sabit indirim.

      "acs670886" kodu ile mevcut kullanıcılar için 600 TL indirim.

      "acs670886" kodu ile birden fazla kullanım için 100 TL kupon paketi.

      "acs670886" kodu ile yeni müşteriler için 100 TL sabit indirim.

      "acs670886" kodu ile mevcut müşteriler için ekstra 100 TL indirim kuponu.

      Temu  İNDİRİM KODU "acs670886" 600 TL İNDİRİM YENİ KULLANICILAR İÇİN

      Yeni Temu  kullanıcıları, kupon kodumuzu Temu  uygulamasında kullanarak en yüksek avantajları elde edebilirler.

      "acs670886" kodu ile yeni kullanıcılar için 600 TL sabit indirim.

      "acs670886" kodu ile yeni müşteriler için 100 TL kupon paketi.

      "acs670886" kodu ile birden fazla kullanım için 100 TL'ye kadar kupon paketi.

      "acs670886" kodu ile Türkiye'ye ücretsiz kargo.

      "acs670886" kodu ile ilk kez alışveriş yapanlar için ekstra 600 TL indirim.

      Temu  600 TL İNDİRİM KUPONU "acs670886" YENİ KULLANICILAR İÇİN NASIL KULLANILIR?

      Temu  uygulamasını veya web sitesini ziyaret edin.

      Alışveriş sepetinize eklemek istediğiniz ürünleri seçin.

      Ödeme sayfasına geçin.

      "İndirim Kodu Uygula" bölümüne "acs670886" kodunu girin.

      İndirim tutarının otomatik olarak düştüğünü kontrol edin.

      Ödeme işlemini tamamlayın.

      Temu  İNDİRİM KODU "acs670886" 600 TL İNDİRİM MEVCUT KULLANICILAR İÇİN

      Mevcut Temu  kullanıcıları da kupon kodumuzu Temu  uygulamasında kullanarak avantajlardan yararlanabilirler.

      "acs670886" kodu ile mevcut Temu  kullanıcıları için 600 TL ekstra indirim.

      "acs670886" kodu ile birden fazla alışveriş için 100 TL kupon paketi.

      "acs670886" kodu ile Türkiye genelinde ücretsiz hediyeli ekspres kargo.

      "acs670886" kodu ile mevcut indirimin üzerine ekstra 600 TL indirim.

      "acs670886" kodu ile Türkiye'ye ücretsiz kargo.

      Temu  İNDİRİM KODU "acs670886" 600 TL İNDİRİM MEVCUT KULLANICILAR İÇİN NASIL KULLANILIR?

      Temu  uygulamasını veya web sitesini ziyaret edin.

      Alışveriş sepetinize eklemek istediğiniz ürünleri seçin.

      Ödeme sayfasına geçin.

      "İndirim Kodu Uygula" bölümüne "acs670886" kodunu girin.

      İndirim tutarının otomatik olarak düştüğünü kontrol edin.

      Ödeme işlemini tamamlayın.

      Temu  İNDİRİM KODU "acs670886" 600 TL İNDİRİM NASIL BULUNUR?

      Temu  indirim kodu 600 TL indirim ilk sipariş ve en son Temu  kuponları %40 indirim fırsatlarından yararlanmak için Temu  haber bültenine abone olabilirsiniz. Ayrıca, Temu 'nun sosyal medya sayfalarını takip ederek en son kupon ve promosyonlardan haberdar olabilirsiniz. Güvenilir bir kupon sitesini ziyaret ederek en güncel ve çalışan Temu  indirim kodlarını bulabilirsiniz.

      Temu  600 TL İNDİRİM KUPONLARI NASIL ÇALIŞIR?

      Temu  indirim kodu "acs670886" 600 TL indirim ilk kez kullanıcı ve Temu  %40 indirim kuponu kodları, belirli bir ürün veya ürün kategorisi üzerinde belirli bir oranda indirim sağlamak için kullanılır. Bu kodları ödeme sırasında girdiğinizde, toplam tutardan belirtilen oran kadar indirim otomatik olarak düşülür.

      Temu 'DA YENİ MÜŞTERİ OLARAK 600 TL İNDİRİM KUPONU NASIL KAZANILIR?

      Temu  indirim kodu "acs670886" 600 TL indirim ve Temu  %40 indirim kodu ilk sipariş fırsatlarından yararlanmak için bu yazıda paylaştığımız kodu kullanabilirsiniz. Ayrıca, Temu 'nun düzenlediği kampanyalara katılarak, arkadaşlarınıza referans olarak önererek veya sosyal medya üzerinden paylaşımlar yaparak da indirim kuponları kazanabilirsiniz.

      Temu  600 TL İNDİRİM KUPONLARINI KULLANMANIN AVANTAJLARI NELERDİR?

      Temu  indirim kodu "acs670886" 600 TL indirim meşru ve Temu  %40 indirim kuponu kullanarak ilk siparişinizde 600 TL indirim elde edebilirsiniz.

      Birden fazla kullanım için 100 TL kupon paketi kazanabilirsiniz.

      Popüler ürünlerde %70'e varan indirim fırsatları yakalayabilirsiniz.

      Mevcut Temu  müşterileri için ekstra 600 TL indirimden yararlanabilirsiniz.

      Seçili ürünlerde %90'a varan indirimlerden faydalanabilirsiniz.

      Yeni kullanıcılar için ücretsiz hediye kazanabilirsiniz.

      Türkiye'ye ücretsiz teslimat imkanı.

      Temu  ÜCRETSİZ HEDİYE VE YENİ VE MEVCUT KULLANICILAR İÇİN ÖZEL İNDİRİM

      Temu  indirim kodumuzu kullanarak birçok avantajdan yararlanabilirsiniz.

      "acs670886" kodu ile ilk siparişte 600 TL indirim.

      "acs670886" kodu ile mevcut müşteriler için 600 TL indirim.

      "acs670886" kodu ile herhangi bir üründe ekstra 600 TL indirim.

      "acs670886" kodu ile yeni Temu  kullanıcıları için ücretsiz hediye.

      "acs670886" kodu ile Temu  uygulamasındaki herhangi bir üründe %70'e varan indirim.

      "acs670886" kodu ile Türkiye'ye ücretsiz kargo ve ücretsiz hediye.
      Temu  indirim kodu "acs670886" 600 TL indirim ile tasarruflu alışveriş yapmanın keyfini çıkarın. Bu özel indirim kodunu kullanarak istediğiniz ürünleri daha uygun fiyatlarla satın alabilirsiniz.

      Temu  600 TL indirim "acs670886" kodu, hem yeni hem de mevcut müşteriler için geçerlidir ve kolayca kullanılabilir.

      Temu  600 TL İNDİRİM KUPONU SSS

      Temu  600 TL indirim kodu nasıl bulunur?

      Bu yazıda paylaştığımız "acs670886" kodunu kullanabilir veya Temu 'nun resmi kanallarından güncel kodları takip edebilirsiniz.

      Temu  600 TL indirim kodu kaç kez kullanılabilir?

      Kupon kodunun kullanım sınırlamaları olabilir. Detaylı bilgi için kullanım şartlarını kontrol edin.

      Temu  600 TL indirim kodu tüm ürünler için geçerli mi?

      Hayır, bazı ürünler için geçerli olabilir. Kupon kullanım koşullarını dikkatlice okuyun.

      Temu  600 TL indirim kodu nasıl uygulanır?

      Ödeme sayfasında "İndirim Kodu Uygula" bölümüne kodu girin.

      Temu  600 TL indirim kodu ne kadar süre geçerli?

      Kupon kodlarımızın son kullanma tarihi genellikle yoktur, ancak bazı kampanyalar için süre sınırlaması olabilir.

      Umarım bu bilgiler, Temu 'da alışveriş yaparken size yardımcı olur. Keyifli alışverişler!

      Not: Bu makale sadece bilgilendirme amaçlıdır. Kupon kodlarının geçerliliği ve kullanım şartları değişebilir. Güncel bilgiler için lütfen Temu  resmi web sitesini veya uygulamasını ziyaret edin.


       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Chryste w cierniowej koronie Masz twarz zalaną krwią całą Upadam co krok jak Ty Podczas drogi krzyżowej  Ledwo wstaję za każdym razem Krzyż wbija potwornie drzazgi  A rany wciąż się otwierają Dźwigam ogromne brzemię Kolana nie wytrzymują obciążenia  Wrogowie plują mi w twarz I sypią piasek prosto w oczy  Wstaw się za mną u Boga ojca Nim ciężar mnie dobije Ześlij Szymona Cyrenejczyka Niech pomoże wstawać  Poproś swoją Matkę Maryję  O modlitwę za mnie  W rany wdaje się zakażenie Brud, pot, krew i łzy To brzemię życia na ziemi Niewinnego człowieka  Odmówiłem swoją pokutę Wyspowiadałem się z grzechu I jestem w pełni gotów Gdy otworzysz drzwi do raju....
    • pamiętasz jak studiowaliśmy anatomię  w budce telefonicznej oparci o książkę z telefonami nieznanych ludzi mówiłaś że przeczytanie wszystkich przywołuje luksusowego szatana a może sam koniec świata z małymi lucyferkami w maskach gazowych   zlizywałaś słowa zamarznięte szybie pustynia znalazła w końcu swoją oazę potem gwałciliśmy dalej majestat Rzeczypospolitej przebrany dla niepoznaki w sztuczne futro a krew zamieniała się w czystą ropę gdzieś na pustyniach Iraku   zapanowała cisza któryś strzał armatni kończy każdą wojnę pachniało zwycięstwem milionów   śnieg skrzypiał niemiłosiernie pod nogami autobus miał być za pięć minut   zbliżała się noc i  spowijała ciszą wieczerze za rozświetlonymi sztucznym światłem oknami                                    
    • W pewnej karczmie gdzieś na trakcie spotkali się dwaj szlachcice by zapewnić swe atrakcje by się bawić znakomicie   Jak to dobrze Panie bracie Pana tutaj dzisiaj spotkać pijmy razem króla zdrowie  żeby trudom mógł on sprostać   Bardzo chętnie proszę Pana kufel mój wychylę za to za pomyślność Stanisława za zwycięskie piękne lato   zaraz, zaraz Panie bracie! toż to August jest nam królem warszawski konfederacie ty zdradziecki podły mule!   Jam jest zdrajcą? tak ty mówisz? A kto królem z polskiej ziemi? czy próbujesz może wmówić że Wettyni są naszemi?   Może i on z wielkopolski lecz na tron to Szwed go wsadził taki z niego jest król polski jak chłop Panem się uradził   A to Sas jest niby lepszy? jak on pod moskiewskim butem za rozkazem Cara spieszny stawiać mu się nie jest buntem!   I tak sobie dwaj szlachcice nacieszyli się zabawą bo w ruch poszły już rusznice Piotr zwyciężył pod Połtawą   Na nic zdadzą krzyki, szlochy bo nie w Panów szlachty gestii kto koronę a kto w lochy tylko od Cara sugestii   
    • Życie najczęściej zastaje nas z bagażem niewypowiedzianych słów i w lekko fałszywej pozie   I harfę i róg dostraja groźny Bóg Potulne zdziwienie: "Jak to, to już?!" Panika. "Może."   Dekalog, kierunek ... Miłość czy śmierć? Tym dwóm lepiej nie wchodzić w drogę. Chcą, żeby po nich deptać czy przez nie przejść?   A Diabeł szarmancko: "Pomogę."
    • @andrew dziękuję, gdzieś się pojedzie:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...