Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

całkiem fajnie, rzekłbym nawet, że z elegancją to przetransponowałeś. :)

 

I pewnie nawet gdybym tak zmienił, żadnej szkody limerykowi by to nie zrobiło.


Problem w tym, że rzeczywiście u nasz cięgiem tak je jak mówi @Klip

 

Musi gdzie obok mieszka ;)

 

 

 

 

@Klip  No ziomal, coś nic nie mówił :O

Dzięki za wpis i odwiedziny. Zdrowia ;D

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Klip Rozumiem, rozumiem. Czasem za dobrze i za dużo się 'miewa' :)

Na wybory trzeba, tutaj w zależności od humoru, ale i czasu.

Chyba mięknę, bo bywa, że omijam, coby przykrości nie zrobić,

poza tym do wszystkich się nie da. Coś u Ciebie ominąłem, zajrzę.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Oby nie sen z powiek :)

A kto tak twierdzi, że musi? Nie słyszałem o takiej zależności. Zauważyłeś, że ostatni wers napisany jest kursywą? - tu wypowiada się oryginał

Wyobraź sobie teraz dziennikarza, który relacjonuje to zdarzenie, powiedzmy jak tutaj:

 ;))

 

 

 

PS

tylko obejrzyj i wysłuchaj do końca, to bardzo ważne,

ze wzgledu na cała treść filmu ;)

 

 

 

 

Edytowane przez jan_komułzykant (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...