Joanna Opublikowano 27 Stycznia 2022 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2022 Ty oznaczasz dla mnie kłopoty Ty choć jesteś daleko wiesz o tym że Ty choć wzrok masz skierowany w obłoki tu na ziemi musisz towarzystwo me znosić bo Ty choć nie domyślasz się wcale i Ty włos odgarniając niedbale właśnie Ty chodzący mój ideale czy Ty kochasz mnie niebanalnie a może Ty kpisz sobie ze mnie fatalnie i Ty gdy noc zagląda do środka to Ty myślisz ta głupia trzpiotka o Tobie nic nie wcale a ja szyję swą spowijając szalem o Tobie myślę byś majem dał się rozdzwonić nareszcie gdy Ty ramienia niedbałym gestem właśnie Ty mówisz : no, poszła sobie nareszcie! a ja czekam, i czekam, i czekam i ja na swój los nie narzekam bo ja choć Ty nie masz pojęcia to ja w miłości schwyciłam Cię pęta lecz ja dziś od Ciebie niczego nie pragnę więcej: ja choć nadziei już nie mam żadnej to ja w darze słowa Ci niosę nieskładne że my tak pięknie być mogło drzewiej i my sobie oddani w zaśpiewie bo my wciąż odrzucamy pozory wciąż my nie dbamy o spotkań pory to my lecz nie zanucę do końca bo mi słona się łza wytrąca i ja dziś do widzenia rzec muszę bo Ty innej oddałeś duszę a ja niech deszcz zrosi me ciało niech ja porzucę myśl (dotąd) doskonałą że mi będzie zawsze po drodze z Tobą więc teraz : wybacz odchodzę! 2
A-typowa-b Opublikowano 27 Stycznia 2022 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2022 @Joanna fajnie napisany wiersz, ciekawie poprowadzony, interesujący jest podział na Ty, ja. Pozdrawiam ciepło.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się