Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Na co dzień szarpiemy się z życiem, chcemy, by jakoś "wyglądało", żeby było "jakieś".

Kiedy przychodzi nam stanąć twarzą w twarz ze ŚMIERCIĄ i się z Nią zmierzyć, to obiecujemy sobie na głos, albo w myślach, że jeśli już z Nią wygramy tę bitwę - lecz nie wojnę, gdyż ta jest zawsze z góry przegrana - to przestaniemy być Szczurem w tym wyścigu o lepsze życie i zaczniemy poprostu być i żyć tak, jakby jutrzejszy dzień miałby być tym ostatnim.

Chcemy poprostu być i chłonąć wszystko co widzimy, co spotykamy na swojej drodze, wędrując po tym świecie doznań, napawając się tym i ciesząc, jakbyśmy to czynili po raz pierwszy.

I tak za każdym razem.

Każdy wschód i zachód słońca, jest tym pierwszym i cieszy nas tak samo bardzo za każdym razem...

Opublikowano

Czytam i mam wrażenie, że nic tu nie przecieka ze świata zewnętrznego.

Niedawno Cì pisałam przy tym fragmencie (może za łagodnie), że to płytka teoria, lepiej jak napiszesz o sobie, niż tym poglądem okryjesz świat i ludzi. Sorry, dla mnie to samobój (i szukanie uwagi), nie dyskusja czy rozwój. bb 

Opublikowano

@ZAKARION Ja tylko chcę  wyraźnie oddzielić się od 1.os l.mnogiej, której używasz.

 

Jeśli czujesz się reprezentantem jakiejś społeczności (przykład: daltoniści - ich prawdą jest ich widzenie świata, ale daltonosta nie jest reprezentantem ludzkości) to doprecuzuj to w tekście i będzie korekt. :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   Naczynia połączone.   @Berenika97   Jeszcze coś, bo mam gadane. Gdy znika ego, butelka po winie staje się pusta. Nie ma winy - nie ma kary. Kiedy w umyśle nie ma pojęcia winy, znika też kara. Kiedy pojawia się wina, za nią już drepcze kara i katujemy siebie, swoje 'ja'. Oczywiście to nie zwalnia od czynienia dobra. Dobro jest kompasem.
    • @hollow man   Ty to masz pomysły hollow man !

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      nierealne!  a dopamina.? 
    • @Proszalny oczywiście, że tak!
    • @Berenika97   Doświadczenie obcości jest iluzją. Przebudzenie jest zrozumieniem: niczemu nie jestem winien, bo mnie nie ma. Znika ułuda 'ja'. Gdzie nie ma 'ja' - pojawia się człowiek, jeden z wielu. Wszyscy jesteśmy jednym ciałem, jedną istotą i jedną duszą-planetą. W ten sposób znika granica pomiędzy pragnieniem bycia ze sobą a bycia z innym człowiekiem. Będąc z drugim człowiekiem podmiot wraca do siebie. To buddyjskie 'rozpuszczenie ego'. Chrześcijanie wierzą w osobowe 'ja', ale też w 'świętych (dusz) obcowanie'. Właśnie przyszło mi do głowy, że chrześcijańska dusza 'ja", stapia się z innymi w jedno - w Boga. W ten sposób znajduje się w niebie.   @Poet Ka   Masz rację, ale można to odwrócić, dokonać przewrotu. Wewnętrzne piękno znajduje odbicie w świecie. Gdy mamy w sobie piękno, świat zakwita. Dlatego trzy czarownice Szekspira, posiadając czarną duszę, mówią: „Piękne jest brzydkim, a brzydkie jest pięknym”    
    • @Jacek_Suchowicz Tzw "open space"  jest stosowany i to jest ta gorsza strona korpo i nie tylko. Jak widzisz amerykańskie filmy tam to częste. W czasie covidu część ludzi przeniesiono do pracy zdalnej, a to też ma zalety, ale i wady.  Co do ubrania garnitury zostały w bankach ale w  wielu firmach jest teraz tzw "business casual", czyli jeansy i marynarka, bez krawatu, sportowe buty też mogą być. Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...