always born Opublikowano 17 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Marca 2005 ... jak się może w przyszłości okazać – nie wszystko można zachować w części pierwotnej , nawet siebie. Mając lat na tyle dużo żeby sadzić ze wiemy co lubimy a czego nie, z czym się utożsamiamy a co odsuwamy od swoich ideałów i w końcu co będzie nas przez życie prowadzić a na widok czego skręcimy idąc w przeciwnym kierunku – wydaje nam się że nic się nie zmieni na tyle by nagle zacząć być rośliną. I to nie w sensie stricte fizycznym , co w sytuacji o której mowa mogłoby być bardziej korzystne, a w sensie duchowo intelektualnym. Przerażające jest samo zauważenie zmian. Z minuty na minutę. Kiedy już nie mamy w głowie nic naszego tylko zamazane wspomnienie o tym , zaczynamy odczuwać strach. Nie przed tym ze tego już nie ma ale przed tym kto lub co nam to zabrało.
Barbara_Pięta Opublikowano 17 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 17 Marca 2005 No, zawiedziona jestem :-(. Świetnie zapowiadający się tekst. Miałam nadzieję na jakąś dłuższą lekturę. Będzie ciąg dalszy?? Pozdrawiam/B
Barbara_Pięta Opublikowano 17 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 17 Marca 2005 Temat trafił do mojej duszy jak strzał w sam środek tarczy. A ostatnie zdanie, heh miodzio poprostu. Czekam na rozwinięcie tematu :-)))
always born Opublikowano 22 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2005 ... bedzie dlaczy ciag ... nie teraz jednak jeszcze... nie gotowa i nie pewna czy rzeczywistosć ludzka inna... czy moje zycie podpowie koniec . mam nadzieje że fikcja pozdrawiam ps. jestem od niedawna , wkońcu znalazłam w tym elektronicznym skupisku cos dla siebie dzieki
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się