Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Bardzo zaintrygował mnie pomysł spytania o zgodę na kochanie. Może niekoniecznie w Twoim zamierzeniu, ale w moim rozumieniu jest tu pewien pierwiastek kontrolowania tzw. miłości. Podoba mi się to, bo współgra z moim rozumieniem procesu kochania. Jakkolwiek absurdalne by się to wydawało patrząc przez pryzmat ogólnie przyjętej definicji miłości (której lubimy przypisywać niezależność od rozsądku, władzę nad umysłem, porównywać do "gromu z jasnego nieba"), wierzę, że miłość to nie tyle coś, co czujemy, ile coś, co okazujemy. To zbiór, powiedzmy, czynności, które wykonujemy, a wskutek których druga osoba czuje się kochana. Tak lubię to sobie tłumaczyć. Oczywiście łatwo moją tezę obalić, ale z nią żyje mi się lepiej ;>

 

Opublikowano

@Leszczym Dziękuję Ci. Mam nadzieję, że każdemu dane jest pokochać, po to tu jesteśmy?

@Igor Osterberg aliceD Dzięki. Skojarzyło mi się. Ostatnio z kumpelą założyłyśmy się, która będzie dłużej jeść suchą morelę. Obydwie byłyśmy zawzięte i naprawdę niesamowite ile można było z jednej małej morelki wyssać sensacji. Czasem pojedyncze słowo też otwiera wiele bram. Ale to zasługa również czytelnika. 

@Gosława Dzięki, że tu byłaś, Reniu. Ściskam. 

@error_erros To rzeczywiście nietypowe pytanie, ale bardzo ludzkie, za nim była czysta obawa "dam ci ze swoją miłością wszystko, jak na ołtarzu, siebie bez końca, czy nie strwonisz tego, nie zniszczysz, czy mogę ci w tym zaufać?" Jednak odpowiedź nie mogła mieć wpływu na dalszy bieg zdarzeń - skok bez spadochronu - tak kocha się pierwszy raz, jedyny? Nie ma żadnych kalkulacji. Skojarzyło mi się ze skokiem spadochronowym, bo tuż przed skokiem czuję podobną ekscytację. Twój komentarz dał mi dużo do myślenia, nieco nawet zatrwożył. Miłość trzeba czuć żeby ją okazywać. Z pustego nie nalejesz. 

@Michał_78 Nieodpowiedzialne na pewno. A jednak, ile znaczy przeżyć taki skok. Michaś czuje ten jazz. :) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Bardzo dziękuję!   Dziękuję za tak piękny komentarz.  "Zostań"  jako akt oporu - to dokładnie to, co chciałam powiedzieć, tylko Ty ująłeś to precyzyjniej niż ja.   Nazwałeś to trafniej niż ja - fałszywą gramatykę mroku, która każe czytać margines jako całą stronę wyroku.   Ale to nie rozpacz pisze puentę, to nie ona ma ostatnie słowo - "zostań" jest czasownikiem oporu, odmianą, która trwa od nowa.   Dziękuję  i serdecznie pozdrawiam. :) 
    • @Berenika97 Bereniko, ten fragment o rozpaczy, która nie jest autorem, a jedynie zbyt szerokim marginesem, zatrzymał mnie najmocniej. Dla mnie taka rozpacz to wręcz chodzenie nie po marginesie, tylko po parapecie – bo to jedyne miejsce poza oknem, ale tak szalenie ryzykowne... To nie jest miejsce, na którym można się bezpiecznie zatrzymać. Twój wiersz ma w sobie potężną, ocalającą siłę, a puenta o pęknięciu skorupy niesie bezcenne światło. Wybitne, głębokie pisanie. Wielkie brawa!  
    • Kto ?   Kto pisze tak pięknie, lekkim piórem,  ciekawie, z pazurem, tak pewnie   Kto ? tworzy namiętnie, pisząc i zaskakując  nowym wierszem  jego formą i rymem  nie wychodzi przed szereg dyskretnie   Kto ? pisze tak, jakby miał  zasoby natchnienia,  niewyczerpalne nie do wypalenia   nie do podrobienia  nie do zatopienia    1.08.2026 r. NatusieK97
    • @andrew   Bardzo dziękuję!  Piękna odpowiedź! Czuję w Twoich słowach tę samą walkę i to samo uparte "mimo to wierzę". Serdecznie pozdrawiam. :) @Jacek_Suchowicz   Bardzo dziękuję!  A nieraz   tory prowadzą przez ciemność, zanim znajdą peron.    Masz rację - to nie senny lot, to twarde szyny, ciężki trud, czasem pociąg staje w pół, nim dojedzie tam, gdzie ma być cud.   Dziękuję, że nie boisz się nazwać ciemność po imieniu - bo tylko prawda o tym dnie da światło w tym  cierpieniu.   Serdecznie pozdrawiam. :)    @Posem   Bardzo dziękuję! Dziękuję Ci za te słowa - to bardzo mnie poruszyło. To zdanie o marginesie było dla mnie ważne, gdy je pisałam, więc cieszę się, że tak samo zadziałało u Ciebie. A to, co piszesz o czytaniu po raz kolejny - że nadzieja przestała rzucać się w oczy, bo po prostu w niej byłeś - to chyba najpiękniejsze, co może usłyszeć autor.    Serdecznie pozdrawiam. :)    
    • @Maksymilian Bron Ktoś tu chyba ogłądał niedawno Odyseje Nolana :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...