Koziorowska Opublikowano 25 Października 2021 Zgłoś Opublikowano 25 Października 2021 zbyt pośpiesznie zawierzając się rzeźbionym w krysztale pustyniom nie rozumiejąc czego szukać po drugiej stronie kurtyny wskrzesić cię na przekór sceneriom od których tu się teraz roi dźwignąć z pokory jaka się narzuca nie potrafię umrzeć wbrew uroczystym zażaleniom że strach mieszka także w kubku gorącego mleka w pękniętej strunie skrzypiec w metropolii w której nikt już nie mieszka wierzę że damy radę bez oficjalnych skrupułów bez zakalca który może zdarzyć się każdemu że wraz z czwartym koniem apokalipsy uniezależnimy się od ciała porzucimy piedestał i znajdziemy tę smutną zapałkę która da ogień zziębniętym pytaniom wiekuistość osiądzie śniegiem na epilogu wymyślonej pośpiesznie skale którą porasta zielony naskórek mgły za jaką nie ma już ani słowa 3
Gość Natalka16 Opublikowano 25 Października 2021 Zgłoś Opublikowano 25 Października 2021 @Koziorowska Przyznam, że z każdym Twoim wierszem mam bardziej pozytywny odbiór. Każdy ma swój styl, podoba mi się ten wiersz. Pozdrawiam ciepło :)
Koziorowska Opublikowano 25 Października 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Października 2021 @Natalka16 Dziękuję, bardzo mnie to cieszy. :) Pozdrawiam serdecznie, miłego tygodnia. :)
P.S. Opublikowano 25 Października 2021 Zgłoś Opublikowano 25 Października 2021 @Koziorowska Ciekawy nastrój. Ogólnie wiersz bardzo fajny. Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się