Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Na melodię piosenki↔Mama ciao

 

 

 

jam nie taka

 

mam swoje lata

 

oby chciał oby chciał

 

oby

 

chciał

 

chciał

 

chciał

 

 

przecież wnętrze

 

to mam namiętne

 

pełne wiosny

 

uczuć też

 

 

przecież wnętrze

 

choć ciut  jesienne

 

pełne wiosny

 

po-wa-bne

 

 

 

*

 

jak za młodu

 

poszukam wzwodu

 

chciała by chciała by

 

chciała

 

by

 

by

 

by

 

 

no na pewno

 

bo jest królewną

 

ukochaną nadal wciąż

 

 

jestem świetny

 

dziadunio chętny

 

i wigoru

 

w kiszkach mam

 

 

 

*

 

powab mąci

 

choć wiek przetrącił

 

będziesz chciał będziesz chciał

 

będziesz

 

chciał

 

chciał

 

chciał

 

 

wszak rozumiem

 

jak kiedyś umiesz

 

bo ja młodą

 

w potrzebie

 

 

finał będzie

 

to tu tam wszędzie

 

gdy nie zaśniesz

 

na mnie znów

 

 

 

 

*Wersja alternatywna – ekonomiczna*

 

 

 

powab mąci

 

choć mózg przetrącił

 

będziesz chciał będziesz chciał

 

będziesz

 

chciał

 

chciał

 

chciał

 

 

wszak rozumiem

 

jak kiedyś umiesz

 

bo ja młodą

 

w potrzebie

 

 

finał będzie

 

tam tu i  wszędzie

 

kiedy zejdziesz

 

kasa znów

 

 

 

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...