Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Wszyscy biegniemy po omacku.

Tylko ty zdawałaś się wiedzieć co robisz,

 

gdy zadzwoniłaś do mnie pijana o 5 nad ranem.

 

Nawet, gdy potykałaś się o własne nogi- nie bałem się o ciebie.

Wiedziałaś jak żyć.

Mógłbym powierzyć ci ojczyznę, wiem, że rządziłabyś nią, jak należy.

 

Rozdawałaś swoją miłość i nie bałaś się.

Wydawać by się mogło, że żyjesz już któryś raz.

Wszystko to, czego my zaznawaliśmy po raz pierwszy ty smakowałaś z wielką ekscytacją, jakbyś wiedziała co cię czeka.

Bez odrobiny strachu i niepewności.

 

Dłońmi smukłymi gestykulowałaś w wyjątkowy, obcy mi sposób, jakbyś znała inne słowa niż ja.

Ba, inne niż wszyscy ludzie na tym świecie!

 

Przerażałaś mnie, bo z tej małej torebki wyciągałaś parasolkę, gdy padało i chusteczki, gdy płakałem.

Bałem się, że znasz przyszłość i

wywróżyłaś nam burzliwy związek, milion rozstań i kłótni;

że wiesz, że któreś z nas skończy ze złamanym sercem.

 

Byłem zwykłym, szarym człowiekiem, a ty nie bałaś się mnie kochać.

Dlatego ja bałem się kochać ciebie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Rozłącza ciągle dźwięk dzwonka, za długo się nie rozgadam. Co tam, orzechy łupisz lub inne wciąż o ogrodach kwietniowych sadach.   Jeszcze za rękę, magnolia z gitarą na plecach — chłopiec. Z miniatur zamek tak jak był stary fiołkowym runem przy Lelewela.   Spokojne to, co umyka — koci ślad muska parapet. Brzask kwiatów w chmurkach, ćwierkają drzewa jakby czas statków do dobrych planet.         ***   zaopatrzeni na dzień śniadaniowych płatków w nowych sześć strun                    
    • @Sylwester_Lasota Ładnie dziękuję:-) Pozdrawiam również

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • To tak jak w tej rymowance...   Umarłe motyle systemu   Ona: rozdawała światu nadzieję, nago tańczyła na łonie poezji ona: rozdawała światu nadzieję,   diabły, my wcielone my, diabły: wyrzutki, potępione, wyrzutki - diabły, my wcielone my, diabły:   on: spokojnie liczył zimne gwiazdy, kształtował pancerz duchowy on: spokojnie liczył zimne gwiazdy,   diabły, my wcielone my, diabły: wyrzutki, potępione, wyrzutki - diabły, my wcielone my, diabły:   oni: zamordowali ich - wolność, pozostała tylko piosenka ta i ta i ta, oni: zamordowali ich - wolność,   diabły, my wcielone my, diabły: wyrzutki, potępione, wyrzutki - diabły, my wcielone my, diabły:   on: spokojnie liczył zimne gwiazdy, kształtował pancerz duchowy on: spokojnie liczył zimne gwiazdy,   diabły, my wcielone my, diabły: wyrzutki, potępione, wyrzutki - diabły, my wcielone my, diabły:   ona: rozdawała światu nadzieję, nago tańczyła na łonie poezji ona: rozdawała światu nadzieję...   Łukasz Jasiński (lipiec 2018)
    • Marzenia mają małe i duże dziewczynki, chłopcy zresztą też. Spełniają się nieliczne nielicznym, grzecznym i niegrzecznym, ale próbować jednak trzeba, bo bez prób szans nie ma. Pozdrawiam. 
    • Rysować też umiem, a właściwie: ilustracje graficzne czarnym długopisem, tymczasem: gdyby pani była zainteresowana - serdecznie zapraszam na stary wiersz pod tytułem - "Polonez" - dla ułatwienie wrzuciłem na pierwsze miejsce - na moim profilu.   Łukasz Jasiński 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...