Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
W pewnej stacji
W telewizji
Szukali dziewczyn
Do pracy na wizji
 
Rozpoczęto eliminacje
Gdyż wybrać chciano pannę
Co promować będzie
Właśnie tę stację
 
Więc kandydatki się zjawiły
Ten casting przejść postanowiły
Każda chce komisję zaczarować
Konkurentki wyeliminować
 
Pierwsza weszła Amelka
Wdzięki miała jak modelka
Codziennie przed lustrem stoi
Krytyki wcale się nie boi
 
Lecz gdy ją spytano
Gdzie Sahara leży
Powiedziała że w Ameryce
Nikt jej raczej nie uwierzył
 
Kolejna była ruda Jolka
Piegami nakrapiana
Wszyscy słyszeli jednak dobrze
Jak koleżanki obmawiała
 
Wiele jeszcze
Tych dziewczyn było
Co talentami różnymi
Ująć jurorów chciały
Za bardzo się jednak
Nie postarały
 
Jedna piękna
Druga mądra
Trzecia ładnie śpiewa
Czwarta zaś gra na pianinie
Każda coś innego umie
 
Na koniec przyszła Monika
Co trochę się spóźniła
Bo mamie pomagała
Gdy ta jej potrzebowała
 
I choć się nie spodziewała
Owy konkurs wygrała
Zachwycając szczerością
A nie zwykłą próżnością
 
Bo pięknym być można
Mieć talentów wiele
Lecz przy tym można
Sobą być
Nie poddając się próżności
A zwykłej ludzkiej życzliwości

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Dokładnie, a jest też przysłowie o źble w oku bliźniego i belce we własnym. Wczoraj przeczytałem artykuł o pewnej pani, która na to cierpi. bo na każdej randce znajduje we pierwszej kolejności coś, co od razu zraża ją do faceta i stąd poznałem tytułowe słowo:). Człowiek się uczy całe życie. M
    • @Berenika97 świetnie skrojony klimatyczny tekst  Pozdrawiam 
    • W pierwiastku czasu począłem się ja zabłąkany w przestrzeniach matczynego łona obijałem się cały czas szukając grama uczucia. Abstrakcyjne wydawać się mogą błazny uliczne, lecz sam chodziłem w kufajce po morzu łez, które wylali na mnie inni, szpetni i bez powodzenia. W tym Mickiewiczowym pejzażu bitw pod Monte Casino, i innych pomyłek rodem spod ręki przedszkolaka machałem  dłonią tym, którzy pomoc uznali za niezbędną i puszczałem oko tym, które widniały na plakatach dzikich świerszczy w polu niewyżytych. Brakowało mi fundamentu, grzbietu, na którym decyzje padałyby jak muchy na upale biorąc sobie za plecy nieco finansowego karku.  W tym czasie, pierwiastki dostały atomów, a kosmiczny brzęk różnych stołów, szklanek, okien, domów, mebli, drukarek i innego osprzętu skaranego ludzką ręką niedomagań skrzywionej bani. Tak poszły sobie złe duchy i minęły dni bezpłodne, a teraz siedzę tu i szukam tego właśnie..  pierwiastka czasu.
    • Neony krztuszą się prądem, plują błękitem w kałuże. Po zmroku cienie gubią alibi, a każda brama to niedomknięte akta. Wychodzisz. Twarz w witrynach to zamazany dowód rzeczowy. W przejściach stygną papierosy jak ostatnie zeznania świadków. To miasto nie połyka ludzi. Przeżuwa ich powoli. Puste bilbordy - zaćmione źrenice - handlują znieczuleniem. Wracasz. Za oknami nie gaśnie bezsenność. Nikt nie patrzy.  
    • @Gra-Budzi-ka   Jej pan - też wychowany w Pile, Rzekł: „Luno, poczekaj przez chwilę! Zaraz worek otworzę, Do twej miski nałożę, I skończą się arie niemiłe!”
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...