Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
W pewnej stacji
W telewizji
Szukali dziewczyn
Do pracy na wizji
 
Rozpoczęto eliminacje
Gdyż wybrać chciano pannę
Co promować będzie
Właśnie tę stację
 
Więc kandydatki się zjawiły
Ten casting przejść postanowiły
Każda chce komisję zaczarować
Konkurentki wyeliminować
 
Pierwsza weszła Amelka
Wdzięki miała jak modelka
Codziennie przed lustrem stoi
Krytyki wcale się nie boi
 
Lecz gdy ją spytano
Gdzie Sahara leży
Powiedziała że w Ameryce
Nikt jej raczej nie uwierzył
 
Kolejna była ruda Jolka
Piegami nakrapiana
Wszyscy słyszeli jednak dobrze
Jak koleżanki obmawiała
 
Wiele jeszcze
Tych dziewczyn było
Co talentami różnymi
Ująć jurorów chciały
Za bardzo się jednak
Nie postarały
 
Jedna piękna
Druga mądra
Trzecia ładnie śpiewa
Czwarta zaś gra na pianinie
Każda coś innego umie
 
Na koniec przyszła Monika
Co trochę się spóźniła
Bo mamie pomagała
Gdy ta jej potrzebowała
 
I choć się nie spodziewała
Owy konkurs wygrała
Zachwycając szczerością
A nie zwykłą próżnością
 
Bo pięknym być można
Mieć talentów wiele
Lecz przy tym można
Sobą być
Nie poddając się próżności
A zwykłej ludzkiej życzliwości

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...