Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

nic nie jest takie jakim się wydaje

wszyscy mówią że kończy się świat 

który to już raz rzeczywistość 

goni projekcję? a dla mnie 

świat dopiero się zaczyna 

5:15 jak codzień otwieram się

jak jadłodajnia dla najuboższych 

serwuję konkretne niewyszukane 

rozwiązania kanapka z jajkiem 

herbata odrobina cukru 

usuwam przeszkody 

wewnętrzne sprzeczności 

bazując na intuicji w zgodzie 

z wewnętrznym obserwatorem 

uśmiechem przecieram drogę 

wpuszczam z podporządkowanej 

nie unikam sporów a nawet kłótni 

daje wybrzmieć emocjom 

przyglądam się z uwagą

jestem 

a świat jest we mnie  

 

 

 

 

Opublikowano

@Lahaj powiem tak, otóż: to, z jakim szacunkiem pod moim wierszem dałeś zdanie na temat pokory - zaintrygowało mnie i skłoniło do przeczytania wiersza. Zatem: po przeczytaniu pierwszych linijek nie mogłem doczekać się puenty. I dokładnie taka puentę dostałem, jak się spodziewałem. Równowaga, spokój ducha, harmonia i puenta - zamykająca całość. Otwierasz drzwi do swojego mieszkania, z uśmiechem podajesz dłoń. Jest równowaga, jest dojrzałość. Wiersz elegancko to wszystko przedstawia. Pozdr. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Słuchaj :-), chyba nie czytałaś moich przedostatnich wypocin ;-), ale poważnie, to jest tak jak mówisz. Nie ma się co ciskać. Ciśnienie i tak mam za wysokie. Pozdro.

@dach dzięki, cieszę się ze przypadł Ci do gustu. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Na ziosna kożdan czekoł. Na długsze dnie, słónko i pozietrze feniejsze. Eszcze sila a łogródek i gymizo tak puchnąć bandzie aż w głozie sia pomnianiało. Zietrzyk leciuchny i modry- my na Warniji niebo mowamy Ciajżka robota w polu potam, To nic. Jek spsik i śpsiyw. Tajskno am Boże.             Na wiosnę każdy czekał. Na dłuższe dnie, na słońce i pogodę fajniejszą. A z ogrodu kwiatowo- warzywnego taki zapach. że w głowie będzie szumiało. Jeszcze chwila A wietrzyk błękitem tak lekki my na Warmii to niebo mamy. I czeka ciężka robota w polu potem. Nic to. Sen mi się przyśnił i śpiew. Tęskno mi Boże. Na biurku dziadkowego Biedermeiera, miłość na chwilę sobie przysiądzie. Latawce zdmuchnie i pył z książek. Ona w kieszeni ma nieważny bilet, wciąż się śmieje z tego samego żartu. Promyki chabrów jasne jak fiolet. Odejdzie wraz ze mną jak hartu epolet. Drogą do Mamy Boga i Nieba. w ten czas, gdy będzie trzeba.   ( Gwarą warmińską. I przekład z dodanymi dwoma strofami)    
    • @viola arvensis ... i wreszcie ot tak siebie zobaczyłem  sam się zdziwiłem   nie ja tym przypadkiem byłem jak to się stało że się pomyliłem  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @Annna2No nie wiem, miałem namyśli, że gdzieś się podziało :)
    • @Marek.zak1 Jeśli fakt zatopienia będzie miał miejsce wystąpi również ciężkość niemiłosierna. Zresztą jednego zatopisz, a drugiego tym samym uniewinnisz, bo winny w tym przypadku nie odpowie za swoje czyny. Myślę, że tak, że takie sytuacje też mogą mieć miejsce. Pozdrawiam i dziękuję za lekturę. Też M. 
    • @obywatel  jeśli jak piszesz że masz z nim kłopot, to nie jest wcale tak źle- a wręcz bardzo dobrze
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...