Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Opowiem ci o czasach mroku

tak białym jak lodowce ponad chmurami

o upadku, tak kolorowym

jak podróż przez dżunglę

***

 

Twój port – tlący się gruz pomyłek i chęci

Nawet pomost kończy swój żywot

A tam ocean po horyzont, pełen pytań bez odpowiedzi

Pierwsza fala, śpiew syren, los otworzył drzwi przygodzie

Nie myślisz – jednak tylko jeden mógł iść po wodzie

 

Morza rumu, machasz nożem, czarna flaga

ta czaszka jest twoja

Nacierasz się białym pyłem, brudu nie zapudrujesz

Chmury dymu – tym oddychasz

małe kartoniki – jesteś ponad, tak piękne są te sztormy

...kamień u szyi

 

Ostatnia żyletka, bezludna wyspa, to koniec podróży

– zamiast oceanu pustynia

tak – to jest dno

z pirata zrobiło się zero – o nie, jesteś już dużo niżej

 

***

Zapłakane oczy dzieci tną bardziej niż ostrze

Nie będzie rzeki twojej krwi

Nadchodzi zaćmienie – ono daje drugą szansę

Karteczka na lustrze - „codziennie jeden krok do przodu”

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

Tu jest tyle niuansów, że na tę chwilę nie jestem jeszcze w stanie poskładać sobie ich w całość. Ale wrócę. Jedno wiem już teraz - smutek tego wiersza jest przeszywający.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_Wysocka   To bardzo trafne porównanie. Mam wrażenie, że w życiu najczęściej gramy ze słuchu - improwizujemy, uczymy się na bieżąco. Ale masz rację, że znajomość „nut" - czyli jakichś stałych punktów odniesienia - daje poczucie bezpieczeństwa, kiedy emocje zaczynają fałszować.
    • @Berenika97  Dziękuję Ci za tak uważne czytanie.  Pomyślałam przy Twoich słowach o czymś jeszcze… można grać ze słuchu, można recytować z pamięci — ale ile takich utworów uniesiemy w sobie? A kiedy zna się nuty i litery - świat robi się szerszy, bo można sięgać dalej. Może w życiu jest podobnie - dobrze czasem trzymać się zapisu, żeby nie zgubić melodii między nami… Serdeczności :)
    • @Wal   Masz rację co do klamry - nie połączyłam tego zdania z otwarciem. Dziękuję, że to doprecyzowałeś, bo bez tej wskazówki faktycznie umknęłoby mi to przy samej lekturze. I szczerze mówiąc, to potwierdza moją wcześniejszą uwagę o długości - klamra kompozycyjna działa najsilniej, gdy czytelnik pamięta początek w momencie dotarcia do końca. Przy tak rozbudowanym tekście to echo łatwo umyka, nawet jeśli zamysł jest świadomy i konsekwentny. Ale skoro skierowany do jednej osoby ... to na nic moje opinia.   Co do "chodzenia" śmierci - dla mnie to była raczej metafora niż deklaracja dosłowna. Ale doceniam wyczucie języka, bo widać, że każde słowo ma u Ciebie znaczenie. Pozdrawiam.   
    • ...zaproszenie...   ..ty usłysz mój szept pomiędzy wersami  podejdź bliżej  nie gryzę  zostańmy we dwójkę z tymi myślami    słyszysz  widzisz    nie musisz mówić wprost jeśli nie chcesz  szeptem opowiedz  rozumiem  Potrafię dostrzec jak i mówić gestem..   chytrylis - 2026r.  
    • Dziś głębia to dramat soczystych soków ukłucia jak brzmiący bas   czy stracę kontrolę? próbuję kolejny raz wyjść i dać smak słów   jedni się tym żywią to czas, w którym świecą gwiazdy   a ja powstrzymany idę  nie próbuję wyjść poza przechodzę przez to i tracę czas   a powieść trwa złożona. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...