hewka Opublikowano 11 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2005 ja tylko na chwile brak wiary staje sie intymny na kancie bialego oplatka posiedze cicho pod ambona chlonac zapach starego drzewa jego korzenie siegaja sklepienia na ktorym niezlomne kandelabry patrza z gory jak pochylam glowe na witrazu sw. Antoni odmawia cisze glosniejsza niz swiatlo tylko chwile nie mam watpliwosci (przepraszam, nie mam polskich liter)
stanislawa zak Opublikowano 12 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 12 Marca 2005 te rozważania są takie intymniewielkopostne,czuję się nieswojo, to chyba trafione!pozdr.
hewka Opublikowano 12 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Marca 2005 No wlasnie nie wiem, niech posiedzi w warsztatach, moze ktos pomoze:) Dzieki za komentarz, pozdrawiam.
amandalea Opublikowano 12 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 12 Marca 2005 I ja powtórzę za swoimi przedmówczyniami :) świetny wiersz.... pozdrawiam ama
Jacek_P. Opublikowano 15 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2005 Piękny! I bardzo do mnie trafia. Zmiksowałem pełen radości. Bardzo pozdrawiam! Ja. ja tylko na chwilę brak wiary staje się intymny na brzegu białego opłatka posiedzę cicho pod amboną chłonąc zapach starego drzewa jego korzenie sięgają sklepienia na którym niezłomne kandelabry patrzą z góry jak pochylam głowę na witrażu święty Antoni odmawia ciszę głośniejszą niż swiatło tylko chwilę nie mam wątpliwości
hewka Opublikowano 17 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Marca 2005 Ciesze sie bardzo ze sie podoba. Dzieki za komentarz i pozdrawiam serdecznie :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się